Archiwum

UCSiR lepszy od PORR
Napisano 27.04.2018

Starcie UCSiR i PORR dostarczyło spodziewanych emocji. Po sześćdziesięciu dwóch minutach gry zakończyło się ono zwycięstwem 2:1 reprezentacji czołowej hali sportowej w Warszawie!

Mecz trzeciej kolejki I ligi PlayVolley z udziałem UCSiR i PORR był bardzo wyrównany. Choć w statystykach lepiej wypadła drużyna Moniki Obrębskiej, to z Areny Ursynów z uniesionymi głowami wyszli Siatkarze z Ursynowa. Mieli oni w swoich szeregach bardzo skutecznych Mariusza Kowalskiego i Marcina Zielińskiego oraz świetnego rozgrywającego – Marka Miaśkiewicza. Po drugiej stronie siatki natomiast kapitalnie radził sobie debiutujący w PlayVolley Łukasz Radecki, którego wspierali Andrzej Dropiewski i Adam Rólczyński.

PORR  UCSiR 1 : 2 (25:16, 21:25, 21:25)

W kolejnym meczu Ursynowskiej Centrum Sportu i Rekreacji podejmie ponownie Budowlańców! Czy tym razem ekipa z Hołubcowej odegra się za pierwsze spotkanie? Tego przekonamy się już 08.05.2018! 

W trzeciej kolejce Ligi Mistrzowskiej PlayVolley zmierzyły się zespoły Kuźnia Kulturalna i Deutsche Bank. Pierwsi po awansie z Ekstraklasy rozpoczęli swoją walkę z silniejszymi od siebie. Drudzy z kolei już mieli za sobą dwie pierwsze przegrane kolejki. 

Spotkanie rozpoczęło się korzystnie dla drużyny bankowców 15:10. Bardzo dobrze na zagrywce spisywał się Adam Dmitriew! W środkowej fazie seta Kuźnia Kulturalna zaczęła odrabiać straty. Siarczyste ataki Roberta Kozłowskiego i Dominika Piwowarskiego przynosiły efekty. Pierwsza odsłona padła więc łupem Kowali.

Drugi set był już lepszy w wykonaniu Deutsche Bank. Rozgrzał się lider ofensywy zespołu w niebiesko-białych strojach – Igor Królikowski, zdobywając wiele punktów dla swojej drużyny. Gracze Bertranda Jasińskiego mieli dobre momenty, to jednak nie wystarczyło.

W ostatniej części spotkania Bankowcy nadal kontrolowali bieg wydarzeń. Znów na zagrywce brylował Adam Dmitriew. Gracze z Wilanowa mylili się w przyjęciu i w konsekwencji przegrali ten set 15:25 i całe spotkanie 1:2

Reprezentacja PKP INTERCITY w meczu trzeciej kolejki Ekstraklasy PlayVolley pokonała drużynę NCBiR. 

Ekipa PKP Intercity lepiej rozpoczęła mecz 5:2. Szybko zbudowała sobie przewagę, którą równie szybko straciła 8:11. Ich rywale z NCBiR nie ustawali w próbach odrobienia strat: naciskali na rywali, ryzykowali we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła i zbierali później oklaski. W pierwszym secie zdecydowanie lepsi byli Naukowcy, którzy zwyciężyli aż 25:14.

Druga partia z początku miała podobny przebieg do poprzedniej. Świetną formę prezentował lider PKP Intercity – Damian Wojdak, którego wspierali Tomasz Danielczyk i Grzegorz Malczewski. Pojedyncze udane i efektowne zarazem ataki Zbigniewa Martyńskiego z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju nie wystarczyły. Kolejarze wygrali więc 25:18 i doprowadzili do remisu 1:1.

Po drugim wygranym secie reprezentacja Krzysztofa Pikuły złapała wiatr w żagle 10:7. Jednak zbyt duża pewność pozwoliła na wkradnięcie się dekoncentracji zawodników. W trzeciej odsłonie wybiegli oni na boisko zbyt rozluźnieni i zapłacili za to wysoką cenę. Zbigniew Martyński, Andrzej Kaznowski i Marcin Śmiałek z ekipy NCBiR nie zamierzali się bowiem poddawać i prowadzili swoich kolegów po zwycięstwo w trzeciej partii 19:15. Choć Naukowcy cały czas naciskali, do gry powrócili Kolejarze i kilkanaście minut później mogli wznieść ręce w geście triumfu 29:17. W całym meczu lepsi okazali się Gracze PKP INTERCITY! 

Mecz pomiędzy Compem, a Siemens (V i II miejsce Ekstraklasy sezon ZIMA 2018) zapowiadał się na bardzo emocjonujące spotkanie. Tak też się stało i po zaciętym widowisku jako wygrani z boiska zeszli zawodnicy w granatowych strojach.

To właśnie Siemens rozpoczął lepiej pierwszego seta, zyskując kilkupunktową przewagę 7:3. Comp odrabiał jednak straty. Obie drużyny grały dobrze w ataku i gra toczyła się punkt za punkt. W walce bohaterem został Tomasz Ochnik, który zadecydował o zwycięstwie Siemens w tej odsłonie.

W drugim secie nadal było równo. Wśród zawodników Compa wyróżniali się Wojciech Maciejewski i Paulina Kuźnia, którzy zdobywali punkty po atakach ze skrzydła. W Siemens ostoją ofensywy był Marcin Górecki, jednak i jemu przydarzały się błędy. Komputerowcy zagrali w tej odsłonie bardziej skoncentrowani i przed ostatnim setem było 1:1.

Trzeci set meczu był najlepszy w wykonaniu drużyny Siemens. Granatowi grali dobrze w obronie, a w dodatku sprzyjało im szczęście. Sprytem na siatce wykazał się Jarosław Małyska, a gracze COMP popełniali kilka niepotrzebnych błędów w przyjęciu i ataku. To pozwoliło Granatowym zdobyć przewagę i wygrać ten mecz 2:1.

Savills pokonał Vanilla Sky
Napisano 25.04.2018

Rywalizacja VANILLA SKY z SAVILLS w trzeciej kolejce I ligi PlayVolley zapowiadała się na niezwykle wyrównaną. Taka jednak nie była. Szybko i łatwo wygrali ją Zawodnicy grający w żółto-niebieskich strojach.

Reprezentacja Vanilla Sky kroku rywalom z Savills była w stanie dotrzymać jedynie w pierwszej partii. W drugim i trzecim secie była zaś bezradna. Nie dość, że nie mogła zatrzymać ataków Barnaby Grzeleckiego i Daniela Czarneckiego, to sama popełniała błąd za błędem. Na siatce mylili się Katarzyna Pawłowska, Monika Bem i Robert Chilicki. Trio skrzydłowych z agencji eventowej wyraźnie miało słabszy dzień. Gra pozostałych zawodników Vanilla Sky również nie powalała na kolana. Wykorzystali to zarządcy nieruchomościami, którzy pewnie zwyciężyli 2:1.

Warto podkreślić, że w Savills zagrało 6 mężczyzn, a pięcioosobowy skład Vanilli składał się z 3 kobiet i 2 mężczyzn:). Niestety tym razem ,,Przemili PlayVolley” nie dali szans wykazać się Paniom, które dzielnie kibicowały z ławki rezerwowych!

VANILLA SKY – SAVILLS 1:2 (25:20, 18:25, 21:25) 

 

ENPROM zwycięża z MOIIB!
Napisano 25.04.2018

Mistrz PlayVolley – reprezentacja Mazowiecka Okrękowa Izba Inżynierów Budownictwa ponowie zatrzymany. W trzeciej kolejce sezonu WIOSNA 2018 Ekpika ENPROM nie dała żadnych szans Podopiecznym Stanisława Starosza. 

Zawodnicy z Tanecznej świetnie rozpoczęli mecz. Po kontrach w wykonaniu Andrzeja Kubickiego i Macieja Minkiewicza oraz blokach i asach serwisowych Piotra Marcinkowskiego wyszli na siedmiopunktowe prowadzenie; 14:6. W szeregach MOIIB dwoili się i troili Szymon Kosmęda i Damian Majewski. Nie wystarczyło to jednak nawet na wyrównaną walkę. Aktualni mistrzowie PlayVolley zostali zdominowani na siatkarskim parkiecie i po błędzie w ataku Daniela Saganka przegrali 17:25.

Drugi set wyglądał wyglądał na bardziej wyrównany. Zawodnicy zespołu ENPROM rzucili na szalę wszystkie swoje umiejętności i podjęli walkę z pozoru dużo mocniejszym rywalem. Ich liderem był ponownie Andrzej Kubicki, który dzielnie stawiał czoła Karolowi Szewińskiemu i Danielowi Saganek. W tym secie Panowie byli bardziej skuteczni i zaskakiwali rywali technicznymi zagraniami. Gra była więc wyrównana. O losach partii zadecydowała dopiero emocjonująca końcówka. Jednak to ENPROM wrzucił szósty bieg! Chwilę później miał więc piłkę setową; 24:21 i zakończył szybko tę partię.

Podopieczni Eweliny Targowskiej poszli za ciosem i w trzecim secie także byli górą. Wygrali 25:22 i z Areny Ursynów wyszli bogatsi o trzy punkty do ligowej tabeli!

.
Napisano 23.04.2018

Zdjęcia z Gali PlayVolley ZIMA 2018 dostępne na: 

https://www.facebook.com/pg/playvolley.lsf/photos/?tab=album&album_id=10156480712963919

 

20.04.2018 o godzinie 22:30 🕥 startuje konkurs na najlepsze selfie z Gali PlayVolley sezon ZIMA 2018! 📸

Zdjęcia należy wrzucać pod postem dotyczącym zabawy na fanpage PlayVolley. 😊

Wygrywa foto z największą ilością like. 👍

Zabawa trwa do 24.04.2018 22:00.

COMP zaskoczył i ograł ANDRA!
Napisano 19.04.2018

COMP sprawił niespodziankę. W meczu drugiej kolejki Ekstraklasy PlayVolley pokonał aspirującą na awans do Ligi Mistrzowskiej drużynę ANDRA.

Mecz lepiej rozpoczęła reprezentacja COMP. Dzięki skutecznym atakom Pauliny Kuźnia i trudnym zagrywkom Winicjusza Szyszki objęła prowadzenie; 14:4. Siatkarze Adama Bali próbowali podnieść się z kolan, jednak ten wieczór nie zapowiadał się dla Nich korzystnie. Rywale skutecznymi atakami punktowali. Wśród nich wyróżniali się Wojciech Maciejewski i Tomasz Batóg. Set ten zakończył się wynikiem 25:11 i ekipa Konrada Raczyńskiego objęła prowadzenie.

Zawodnicy tej drużyny zamiast iść za ciosem, zdekoncentrowali się i przegrali kolejnego seta 24:26. Rozpoczął się on od remisu 5:5. Skutecznymi blokami popisali się Szymon Stańczyk i Piotr Lechowicz. Wynik remisowy utrzymywał się przez  dłuższy czas drugiej partii. Krzysztof Lewiński pomógł swojej drużynie punktową zagrywką, co sprawiło, że drużyna ANDRA zbudowała sobie przewagę i wygrała tę odsłonę spotkania.

Początek trzeciej partii zapowiadał wyrównaną walkę, jednak zawodnicy COMP byli na fali wznoszącej i kończyli skutecznie akcje za akcją, obejmując prowadzenie 5:0. W ataku wyróżniał się Wojciech Maciejewski,  a po drugiej stronie skuteczne ataki z błędami przeplatał Piotr Lechowicz. Trzeci set zakończył się zwycięstwem 25:16 COMP.

 

 

Deutsche Bank – Enprom 1:2
Napisano 18.04.2018

Od razu po pierwszym gwizdku sędziego drużyny szły punkt w punkt 2:2, 4:4, ale to ENPROM wyszedł na czteropunktowe prowadzenie 12:8. Ich Rywale z Deutsche Bank jednak ciągle gonili, ale po serii trudnych zagrywek Macieja Minkiewicza przewaga zawodników z Tanecznej była nie do nadrobienia. Reprezentantom firmy Enprom z pomocą przyszli także Przeciwnicy, którzy popełnili wiele błędów w polu zagrywki. Parę chwil później ekipa Eweliny Targowskiej zadała decydujący cios i pierwszego seta wygrała 25:20.

Drużyna Deutsche Bank przed drugim setem zmobilizowała się i na boisko wyszła zupełnie odmieniona. Przestała popełniać błędy, a zamiast tego raz po raz popisywała się skutecznymi atakami i trudnymi zagrywkami. Po serii udanych zagrań Igora Królikowskiego na tablicy wyników było 17:12. Gracze Enprom oczywiście nie zamierzali się poddawać. Kilka mocnych słów wystarczyło, żeby Ich gra poprawiła się. Po kontrze w wykonaniu Andrzeja Kubickiego zmniejszyli swoją stratę, ale na więcej jednak nie było Ich stać. Tomasz Tylenda i Piotr Stefanowicz bowiem byli bardzo konsekwentni i prowadzili swoją drużynę po zwycięstwo. Kropkę nad i postawił ten ostatni. Po ataku w Jego wykonaniu DEUTSCHE BANK zwyciężył 25:23 i doprowadził do remisu w meczu.

Trzeci set  – Siatkarze Deutsche Bank wyszli na boisko pozytywnie nastawieni i szybko zbudowali sobie dużą przewagę; 6:1. I tym razem Enprom nie poddał się. Po trudnych zagrywkach – w tym trzech punktowych – Piotra Marcinkowskiego zmniejszyli swoją stratę, a parę chwil później doprowadziła do remisu; 16:16. W końcówce znów podkręcili tempo i po sprytnych kiwkach wygrali tę odsłonę na przewagi 27:25.

W pierwszym secie na boisku dominowała drużyna – HSBC Volley. Naukowcy i Podopieczni Tomasza Woźniak tuż po pierwszym gwizdku sędziego szli niemalże punkt w punkt 3:3, aż do 12:12, a później Siemens wysunął się na przewagę 16:12, 18:14. Co prawda z początku na ataki Tomasza Ochnika i Jarosława Małyska odpowiadali Zbigniew Martyński i Marcin Śmiałek, ale taka wymiana ciosów nie trwała długo. Serię przerwał Ochnik, który wykorzystał dwie kontry z rzędu. Dzięki Niemu na tablicy było już 22:18 dla SIEMENS. Siatkarze Narodowego Centrum Badań i Rozwoju nie byli w stanie dogonić Rywali i już parę chwil później pierwszy set zakończył się. Granatowi wygrali 25:19 i objęli prowadzenie w meczu.

Zawodnicy NCBiR nie poddają się. Drugi set rozpoczęli z dużą przewagą 10:4, 14:9. Przy zagrywce Kamila Godlewskiego wyszli na jeszcze większe prowadzenie. Reprezentanci SIEMENS nie poddali się. Ataki Woźniaka i Ochnika przyniosły skutek, gracze w granatowych strojach bowiem zmniejszyli swoją stratę do Rywali do trzech punktów. Na przechylenie szali zwycięstwa na swoją stronę zabrakło im czasu. Choć znacznie poprawili swoją grę, nie zdążyli dogonić Rywali, których od zakończenia seta dzieliło zbyt dużo oczek – 17:25.

Nic nie wskazywało, że w trzecim secie obraz gry ulegnie zmianie. Zwłaszcza, że ekipa NCBiR błyskawicznie uciekła Rywalom – po kontrach Marcina Śmiałka i asie serwisowym Adriana Rokickiego. W tym momencie jednak coś w grze Naukowców zacięło się. Przestali radzić sobie w przyjęciu i zgubili skuteczność w ataku. Ich katem okazał się Tomasz Ochnik, który popisał się asami serwisowymi.  Reprezentacja SIEMENS najpierw doprowadziła więc do remisu (17:17), a następnie zaczęła budować swoją przewagę i zwyciężyła tę partię 25:22.

VEOLIA okazała się lepsza od DEUTSCHE BANK w meczu pierwszej kolejki Ligi Mistrzowskiej PlayVolley. Ekipa z Puławskiej po zaciętym boju wygrała 2:1.

Spotkanie było zacięte i wyrównane. W pierwszym secie, dzięki dobrej grze Tomasza Tylenda i Igora Królikowskiego oraz Macieja Renkiewicza, lepsza była Ekipa Deutsche Bank. Wygrali 25:20. W drugiej partii do głosu doszli reprezentanci Wojciecha Krauze. Michał Śnieciński i Grzegorz Krauze kończyli piłkę za piłkę i dali swojej ekipie zwycięstwo. O losach meczu zadecydować musiała więc trzecia odsłona. Bankowcy, którzy przegrali na przewagi drugą partię 25:27 musieli uznać wyższość przeciwników. We znaki dali się Im zwłaszcza wspomniani już Śnieciński i Krauze. Dzięki skutecznej grze tego duetu Veolia zbudowała sobie przewagę, a następnie kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku. Kilka minut później zaś zakończyła seta i mecz na swoją korzyść. Wygrała 25:19 i wyszła z Areny Ursynów z dwoma punktami. Podopiecznym Bartosza Gruszeckiego pozostało cieszyć się z jednego, honorowego oczka.

W kolejnym tygodniu Veolia zagra ze świetnie debiutującą w Lidze Mistrzowskiej Kuźnią Kulturalną! Która z drużyn okaże się lepsza?
Dowiemy się o tym już 19 kwietnia!

Mecz pomiędzy UCSiR a Vanilla Sky zapowiadał się na bardzo wyrównane spotkanie. Jednak tak się nie stało i grający w czwórkę reprezentanci Areny Ursynów zeszli z boiska pokonani.

Vanilla Sky rozpocząła lepiej pierwszego seta, zyskując kilkupunktową przewagę 12:7. UCSiR odrabiał jednak straty. Obie drużyny grały dobrze w ataku i gra toczyła się  momentami punkt za punkt 12:8, 13:9. W walce tej królowali Jacek Danaj po stronie Vanilla Sky i Mariusz Kowalski po stronie UCSiR. Pierwszy z Nich doprowadził swoją drużynę do zwycięstwa w tej partii 25:13.

Drugi set należał do najbardziej wyrównanych. Wśród zawodników VS wyróżniały się Monika Bem i Katarzyna Pawłowska, które zdobywały punkty po atakach ze skrzydła. W Ursynowskim Centrum Sportu i Rekreacji ostoją ofensywy był niezmiennie Mariusz Kowalski, jednak i Jemu przydarzały się błędy. Eventowcy zagrali w tej odsłonie bardziej skoncentrowani i przed ostatnim setem było 2:0.

Trzeci set meczu był najsłabszy w wykonaniu drużyny Vanilla Sky, mimo, iż wygrali go 25:13, to Gospodarze Hali zmęczyli Ich sprytnymi kiwkami. Podopieczni Katarzyny Mazurkiewicz w końcu się ocknęli i zaczęli dobrze grać w obronie, a w dodatku sprzyjało im szczęście. Sprytem na siatce wykazał się Robert Chilicki, a gracze UCSiR pogubili się w przyjęciu. To pozwoliło Vanilla Sky zdobyć przewagę i wygrać ten mecz 3:0.

MISTRZ PlayVolley – reprezentacja Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa przegrał 1:2. W pierwszej kolejce sezonu WIOSNA beniaminek Ligi Mistrzowskiej – Kuźnia Kulturalna okazała się lepsza!

Reprezentacja Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa do Areny Ursynów przybyła w pięcioosobym składzie. I jak się okazało przeszkodziło jej to w grze. Na początku pierwszego seta Kowale i Budowlańcy szli niemalże punkt w punkt, ale dzięki skutecznym akcjom Dominika Piwowarskiego Kuźnia odskoczyła od Rywali, wygrała set 25:23 i objęła prowadzenie w meczu.

Po zwycięstwie w pierwszym secie siatkarze Bertranda Jasińskiego złapali wiatr w żagle. W drugiej części spotkania – za sprawą skutecznych zbić Pawła Skorka i Dominika Piwowarskiego – szybko zbudowali sobie dziesięciopunktową przewagę; 18:8. Zawodnicy Stanisława Starosza próbowali przełamać złą passę. Zaczęli odrabiać straty i zbliżali się do przeciwników, ale zabrakło im czasu. Po kontrze Bertranda Jasińskiego, było już prawie po secie. Przy stanie 14:25 MOIIB poderwał się do gry, ale chwilę później na tablicy było już 25:18 dla Kowali!

W trzeciej odsłonie spotkania do stanu 15:15 walka była bardzo zażarta. W tym momencie jednak ekipa z Wilanowa zaliczyła przestój. Seria kontrataków w wykonaniu Karola Szewińskiego i Adama Chrobota pozwoliła drużynie MOIIB wyjść na pięciopunktowe prowadzenie; 22:17. Drużyna Jasińskiego tak jak pokazała w pierwszych dwóch setach mogła grać spokojnie i pewnie wygrać mecz, ale jej siatkarze zdekoncentrowali się. Chwilę później na tablicy było więc 25:20 dla Budowlańców. 

Kilka męskich słów Starosza wystarczyło, żeby Jego team ocknął się i wrócił do gry. Sam na zachętę dorzucił asa serwisowego!🏐
Pozostaje pytanie czy MOIIB nie docenił Rywali i nie przygotował się wystarczająco na ten pojedynek?
A może Kowale mają smak na bycie liderem sezonu WIOSNA 2018? 

COMP wygrywa z NCBiR
Napisano 11.04.2018

W Ekstraklasie sezon ZIMA 2018 jako pierwsze rozpoczęły Drużyny COMP i NCBiR. Górą byli Elektro-informatycy.

Od samego początku spotkanie było bardzo emocjonujące. Najpierw małą przewagę – miał COMP 4:2, następnie zaś nieznacznie prowadzili Naukowcy 7:4. W szeregach drugiej z tych drużyn tradycyjnie prym wiedli Andrzej Kaznowski i Zbigniew Martyński. Podopieczni Konrada Raczyńskiego gonili Rywali jednak nie wykorzystywali wszystkich piłek. Jak często mawiają komentatorzy sportowi, niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Słowa te sprawdziły się na boisku PlayVolley. Punktowe ataki Naukowców sprawiły, że pierwszą odsłonę spotkania wygrali do 22.

Nie mniej emocji było w drugim secie. Na samym jego początku COMP objął prowadzenie i utrzymał je do końca spotkania 5:2, 8:5, 18:11. Naukowcy próbowali gonić Niebieskich jednak na marne. Wszystko za sprawą serii udanych zagrań Tomasza Batóga, a przede wszystkim Pauliny Kuźnia! Siatkarze Kaznowskiego powolutku odrabiali straty, ale nie mogli znaleźć sposobu na rywali. W końcu, przegrali drugą partię 25:15.

Trzeci set miał zadecydować o zwycięstwie w meczu, było więc pewne, że nie zabraknie w nim długich wymian i walki do ostatnich sił. Rywalizację lepiej rozpoczęli gracze COMP, którzy szybko objęli prowadzenie 15:7. W tym momencie w ich szeregi wkradła się jednak dekoncentracja. Naukowcy wykorzystali to i zbliżyli się do Rywali 17:11. Kolejne minuty przyniosły grę punktową dla Niebieskich. Główne role w spektaklu wymiany ognia grali Paulina Kuźnia i Tomasz Batóg oraz Zbigniew Martyński i Andrzej Kaznowski. Ostateczni lepszy okazał się ten pierwszy duet. Skrzydłowi COMP poprowadzili swoją drużynę po zwycięstwo 25:19 w trzecim secie i 2:1 w całym meczu.

 

Rozgrywki I ligi PlayVolley w sezonie WIOSNA 2018 zainaugorował mecz SAVILLS – PORR. Było to jednostronne spotkanie w wynonaniu Savills.

Pomimo pierwszego punktu zdobytego przez PORR – mecz od mocnego uderzenia rozpoczęli Siatkarze Savills. Po serii punktowych ataków Daniela Czarneckiego i Barnaby Grzeleckiego szybko zbudowali sobie paropunktową przewagę, którą utrzymali do końca spotkania. Przez kolejne minuty gra była wyrównana; 13:9, 16:10, 17:11. Gracze PORR nie zamierzali się poddawać. Odpowiedzialność za wynik wziął na swoje barki Jarosław Byszewski. Pierwszy był nie do zatrzymania na siatce, drugi zaś świetnie radził sobie w bloku i w polu zagrywki. Jednak pozostali Budowlańcy w tej odsłonie nie byli w stanie się pozbierać – popełniali błędy i nie wyprowadzali akcji. W efekcie już parę chwil później zeszli z boiska pokonani. Ekipa Savills wygrała 25:19 i objęła prowadzenie w meczu.

Reprezentacja PORR poszła za ciosem na wzór Byszewskiego i w drugiej partii błyskawicznie objęła prowadzenie. Po zbiciach Szymona Pawelca i Adama Rólczyńskiego na tablicy wyników było 12:9. Gracze SAVILLS męskimi słowami mobilizowali się do walki. Doskonale wiedzieli, że nie prezentują nawet połowy tego, co potrafią. W końcu obudzili się i po atakach Dawida Samonia oraz bloku Macieja Konarskiego wyprzedzili Rywali 16:13. Wtedy znów pogubili się Budowlani. Nie mogli zatrzymać Grzeleckiego, który w tej fazie meczu był liderem SAVILLS.

Trzeci set należał już do bardziej wyrównanych – od początku do końca zespoły walczyły z poświęceniem. Na ataki Grzeleckiego i Adama Czarneckiego odpowiadał Byszewski, którego w obronie wspierały Panie: Obrębska i Perzyńska. Na skutek tej wymiany ciosów na tablicy wyników nie było widocznej znacznej przewagi Savills. Jednak Podopieczni Czarneckiego podkręcili tempo. Odskoczyli od Budowlańców i dokończyli dzieła. Wygrali 25:18 i z Ursynowa wywieźli 3 punkty. 

Ruszamy! 🤗🏐
Napisano 05.04.2018

SEZON WIOSNA 2017 STARTUJE 10 KWIETNIA!

DO ZOBACZENIA NA ARENA URSYNÓW 😁

Gala PlayVolley
Napisano 04.04.2018

Serdecznie zapraszamy Zawodników i wszystkich Członków Waszych drużyn na Galę Finałową sezonu ZIMA 2018 Ligi Siatkówki Firm PlayVolley. 

Do zobaczenia! 🙂 🎉🎶🎸📸💃🕺