Debiutujący Cofidis uznał wyższość Vanilla Sky

17 października 2018

Cofidis zadebiutował w PlayVolley. W meczu trzeciej kolejki I Ligi w sezonie JESIEŃ 2018 grupa finansowa zmierzyła się z ekipą Vanilla Sky. Po emocjonującej i wesołej walce musieli jednak uznać wyższość rywali.

Mecz rozpoczął się od mocnego ataku Dawida Sawickiego. W ślady kolegi poszedł Jacek Danaj, dzięki któremu Vanilla Sky wyszła na prowadzenie 6:3. Gracze Cofidis nie mogli znaleźć sposobu na rywali, choć dwoili się i troili. Co prawda powoli kruszyli przewagę, ale w końcowej fazie seta musieli uznać wyższość przeciwników. Zawodnicy Vanilla Sky podkręcili bowiem tempo i już parę chwil później mieli piłkę setową. Wykorzystała ją Monika Bem, która mocnym atakiem po skosie dała swojej drużynie zwycięstwo 25:11 i prowadzenie w meczu.

W drugim secie ekipa Vanilla Sky szybko objęła prowadzenie i kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku. Nie przeszkodził jej as serwisowy Olgi Polaszek, nie przeszkodziły mocne ataki Mateusza Michalskiego. Gospodarze rozgrywek zmierzali więc po zwycięstwo, choć ich przewaga nie była wcale bezpieczna. Nie popełniali jednak błędów i pięć minut później pozytywne zakończenie seta mieli na wyciągnięcie ręki. Kropkę nad i postawił skrzydłowy - Robert Chilicki, który zapisał na swoim koncie udane zagrywki. Vanilla zeszła z boiska, wznosząc ręce w geście triumfu. Wygrała seta 25:14 i zapewniła sobie zwycięstwo w meczu.

Siatkarze Vanilla Sky po wygranej drugiej partii złapali wiatr w żagle i w trzeciej części pojedynku z Cofidis zdecydowanie przeważali. Z minuty na minuty powiększali swoją przewagę, dając rywalom do zrozumienia, że tego dnia nie będzie podziału punktów. Najlepszym zawodnikiem tej części meczu był Dawid Sawicki, który najpierw popisał się blokiem, a następnie był nie do zatrzymania w ataku. Bankowcy nie mieli już nie tylko pomysłu na grę, ale i siły. 

W tym meczu nie wyszło, ale czy w kolejnym Cofidis złapie odpowiedni rytm? 
My w to wierzymy i życzymy powodzenia! :)