Dobra passa nowych strojów w PlayVolley utrzymana! Vanilla Sky – Savills 3:0

30 maja 2018

Drużyna VANILLA SKY w świetnym stylu zagrała wtorkowy mecz. Pewnie, bez najmniejszych problemów pokonała SAVILLS i zapisała kolejne trzy punkty do ligowej tabeli.

Mocne otwarcie meczu i wysokie prowadzenie Eventowców (10:1) pokazały, jak trudnym tego wieczoru będą rywalem. Wysoka skuteczność w ataku, głównie Jacka Danaja, pomogła „vanilliowym” zwiększyć przewagę i kontrolować wynik. Kolejne punktowe ataki Moniki Bem całkowicie rozbiły drużynę Savills. „Żółto-granatowi” byli bezradni. Brakowało im obron, próżno było szukać też efektywnych ataków. Set zakończył się wysokim zwycięstwem podopiecznych Katarzyny Mazurkiewicz; 25:14.

Druga partia rozpoczęła się ponownie pomyślnie dla VANILLA SKY. Zawodnicy tego zespołu wysokie prowadzenie zawdzięczali nie tylko własnej dobrej grze, ale i błędom rywala. Dekoncentracja w szeregach Savills trwała do końca seta. Po licznych obronach Barnaby Grzeleckiego, pozostali zawodnicy z al. Jana Pawła II nie potrafili dalej wyprowadzić akcji i ostatecznie przegrali 9:25.

Ostatnia odsłona to dopełnienie dzieła przez Vanilla Sky. Na nic zdały się słowa mobilizacji w Savills - grający w czwórkę zespół, nie miał już sił, a przeciwnik tego dnia był zbyt silny. Eventowcy świetnie grali w obronie i wygrywali wszystkie długie akcje. Kapitana Katarzynę Mazurkiewicz w polu zagrywki dzielnie wspierał Robert Chilicki, a piłki sytuacyjne na punkty zamieniała Katarzyna Pawłowska. Drużyna Savills, choć wyraźnie przegrywała, nie poddawała się i motywowana do walki przez Barnabę Grzeleckiego cały czas starała się nawiązać walkę. Nie zdołała jednak odwrócić losów spotkania. Po błędnej zagrywce Dawida Samonia Vanilla Sky mogło wznieść ręce w geście triumfu.