Dziewczyny z Vanilla Sky z „męskim pierwiastkiem”

7 lutego 2018

Mecz rozpoczął się od mocnego ataku Oskara Guzewicza. W ślady kolegi poszła Monika Bem. Dzięki Nim Vanilla Sky wyszła na prowadzenie 10:6. Gracze PORR nie mogli znaleźć sposobu na Rywali, choć dwoili się i troili. Co prawda po efektownej zagrywce Pawła Kalisza zmniejszyli swoją stratę do jednego punktu, ale w kolejnej fazie seta musieli uznać wyższość Przeciwników. Zawodnicy Vanilla Sky grający w 4 bowiem podkręcili tempo i już parę chwil później mieli piłkę setową. Wykorzystał ją jedyny reprezentant płci męskiej po stronie VS, który mocnym atakiem po skosie dał swojej drużynie zwycięstwo 27:25 i prowadzenie w meczu.

W drugim secie ekipa PORR szybko objęła prowadzenie i kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku. Jednak w utrzymaniu tego prowadzenia przeszkodziły im silne zagrywki Agaty Adamczuk i Moniki Bem. Eventowcy zmierzali więc po zwycięstwo, choć ich przewaga nie była wcale bezpieczna. Nie popełniali jednak błędów i pięć minut później pozytywne zakończenie seta mieli na wyciągnięcie ręki. Kropkę nad i postawiły niewymuszone błędy drużyny PORR.

Ostatnia odsłona spotkania należała do Budowlańców. Przy wsparciu swojego Trenera Marcina Nowaka podopieczni Moniki Obrębskiej wygrali ostatnią odsłonę spotkania 25:21.