Archiwum

Starcie Andra i Comp dostarczyło spodziewanych emocji. Po zaciętych akcjach zakończyło się ono zwycięstwem 2:1 reprezentacji Adama Bali. 

Jeden z meczów Ligi Mistrzowskiej PlayVolley z udziałem Comp i Andra był bardzo wyrównany. Choć w statystykach lepiej wypadła drużyna Konrada Raczyńskiego, to z Areny Ursynów z uniesionymi głowami wyszli siatkarze Andry. Mieli Oni w swoich szeregach bardzo skutecznych Krzysztofa Lewińskiego i Piotra Lechowicza oraz świetnego rozgrywającego. Po drugiej stronie siatki natomiast kapitalnie radził sobie Artur Matusiak, który zdobył, aż 15 punktów. Dzielnie spierała Go Paulina Kuźnia.

 

Zespół REDOCEAN pokonał 3:0 Mavipol. Deweloperzy postawili mu jednak trudne warunki. Obie drużyny stworzyły ciekawe, dobre widowisko.

Pierwszy set był rozpoznaniem sił. Oba zespoły nie do końca wiedziały na co je stać, w końcu dopiero się poznają. Po pewnym czasie zarysowała się przewaga Czerwonego Oceanu, który do Areny Ursynów przybył w bardzo licznym składzie. Emocji nie brakowało zarówno na boisku jak i na trybunach:). Rywale z Marvipol mieli problemy z uporządkowaniem gry, co skutkowało dla nich nieznaczną porażką w pierwszym secie 27:29.

Druga część meczu również padła łupem Podopiecznych Przemysława Kraszewskiego. Z akcji na akcję rozkręcali się, prezentując coraz lepszą grę w ofensywie. Gracze Małgosi Zaciek całkiem przyzwoicie prezentowali się w obronie, zabrakło Im jednak nieco siły na skrzydłach. Drugą partię przegrali 20:25.

Trzecia odsłona spotkania była już w pełni kontrolowana przez reprezentantów REDOCEAN. Dobrze w polu zagrywki spisywał się Adam Kapuściński. W ofensywie zaś kilka ładnych zbić pokazał Wojciech Popławski. Deweloperzy grali bardzo ambitnie, ale niestety nie byli w stanie zatrzymać będących na fali debiutantów w nowych strojach i przegrali 12:25. Na zorganizowanie gry mają jednak jeszcze dużo czasu, a już w przyszłym tygodniu zaprezentują się w nowym wydaniu ;).

Tuż przed pierwszym gwizdkiem meczu eConsulting – Vesta nie spodziewaliśmy się, że może w nim dojść do takiej niespodzianki🙈. Działacze w zakresie IT pokazali klasę i rozbili rywali. W drużynie Vesty emocje wzięły górę❗…

Podopieczni Sławka Kwiatkowskiego swój styl gry narzucili przeciwnikom już w pierwszych akcjach spotkania. Łukasz Twardowski i Jacek Smoliński byli nie do zatrzymania na siatce. Wykorzystywali kolejne kontry i budowali przewagę swojego zespołu. Atak Vesty „ciągnął” natomiast Marcin Szura, wspomagany przez Rafała Batorowicza. Bohaterska postawa tej pary nie wystarczyła jednak na silny eConsulting. Logistykom nie pomogły „słowne mobilizacje” i przegrali; 20:25.

Drugi set był jeszcze bardziej wyrównany. Dzięki sprytnym zagraniom na siatce Pawła Hajkowskiego i mocnym atakom Twardowskiego Biało – Granatowi wyszli na prowadzenie. Gracze Vesta zabrali się za odrabianie strat. Powoli zdobywali tylko pojedyncze punkty. Nie byli w stanie doprowadzić do remisu. Podcięło Im to skrzydła, a w dalszej fazie seta na boisku oglądać można było teatr tylko jednego aktora. Jednak końcówka zaskoczyła wszystkich! Cóż to były za emocje 😀.  Podopieczni Kwiatkowskiego przechylili tę partię na swoją korzyść; 26;24.

Vesta nie poddała się. Wyciągnęła wnioski z porażek w dwóch poprzednich partiach i heroicznie walczyła o jeden punkt do ligowej tabeli. W trzeciej odsłonie meczu próbowała nawiązać z eConsulting wyrównaną walkę. Jednak Gracze w Biało – Granatowych strojach nie pozwolili sobie na choćby najmniejszy błąd i przypisali sobie zwycięstwo 3:0.

PUNKT REDOCEAN, ZWYCIĘSTWO VESTA
Napisano 11.10.2019

Mecz pomiędzy REDOCEAN, a drużyną VESTA zapowiadał się niezwykle ciekawie. Po przeciwnych stronach siatki stanęli dwaj debiutanci PlayVolley, którzy w swoich pierwszych spotkaniach odnieśli pewne zwycięstwa.

Pierwsza partia była od początku bardzo wyrównana i zwiastowała emocjonujące widowisko. Oba zespoły grały bardzo ambitnie i ofiarnie w obronie. W szeregach Vesty dobrze spisywał się Marcin Szura. W drużynie redOcean brylował Stanisław Bęza. Końcówka seta była bardzo ciekawa, a szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechylili reprezentanci Vesta, wygrywając 25:22.

Drugi set to świetna dyspozycja Krzysztofa Kaliszuka, który imponował mocnymi atakami i dokładnym przyjęciem zagrywki. Dzięki temu rozgrywający mógł swobodnie wystawiać piłki swoim kolegom. W końcówce seta wynik poprawiły dobre zagrania Rafała Batorowicza, jednak przewaga redOcean była zbyt duża. Po bardzo dobrej i wyrównanej walce Czerwony Ocean wygrał 25:23 i zremisował w meczu 1:1.

Trzeci set nie różnił się przebiegiem od dwóch wcześniejszych partii. Po stronie Specjalistów IT prawdziwym liderem był Bęza, natomiast w zespole Logistyków bardzo dobrze spisywali się Batorowicz i Szura. Dzięki trudnym zagrywkom Zawodnika z numerem 8 Vesta wyszła na prowadzenie i utrzymała je do końca meczu. 

Mecz tych dwóch drużyn stał na bardzo wysokim poziomie, a wynik do końca pozostawał sprawą otwartą.

Vesta – redOcean 2:1 (25:22, 23:25, 25:23)

eConsulting rozbił CBRE
Napisano 11.10.2019

W meczu między drużyną eConsulting, a zespołem CBRE bezapelacyjnie lepsi okazali  się Ci pierwsi. eConsulting rozgromił przeciwnika 3:0. Dla CBRE było to kolejne ciężkie spotkanie.

Pierwsza partia od początku toczyła się pod dyktando Beniaminka I ligi PlayVolley. Ich bezbłędna gra doprowadziła do wyniku 10:1. Nie do zatrzymania był zawodnik z numerem 21 – Paweł Hajkowski. Dzięki trudnej zagrywce eConsulting w której prym wiódł Bartłomiej Bogusz, Debiutanci mieli wiele okazji do kontrataków. Pierwszą partię wygrali zdecydowanie 25:12.

Drugiego seta drużyna CBRE rozpoczęła od lepszej gry. Coraz lepiej spisywali się w obronie, w szeregi eConsulting wkradło się zaś kilka pomyłek. Kapitan zespołu z numerem 10 na koszulce – Sławomir Kwiatkowski szybko uporządkował grę i ta partia również padła łupem Specjalistów IT; 25:18. 

Trzeci set to już prawdziwy pokaz siły zespołu Kwiatkowskiego. CBRE, mimo bardzo ambitnej gry i coraz lepszej postawy lidera zespołu – Tomasza Kuczara – nie zdołało nawiązać walki z bardzo silnym przeciwnikiem. Trzeciego seta ekipa eConsulting wygrała 25:18 i całe spotkanie 3:0.

Marvipol – Cofidis 2:1
Napisano 10.10.2019

Marvipol zadebiutował w PlayVolley. W meczu pierwszej kolejki I ligi w sezonie JESIEŃ 2019 Deweloperzy zmierzyli się z ekipą Cofidis. Po zaciętej i emocjonującej walce podnieśli ręce w geście triumfu.

W pierwszym secie spotkania sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Najpierw na prowadzenie wyszli siatkarze Marvipol, a następnie warunki dyktowali gracze Cofidis. Reprezentantów Marvipol do walki podrywała Małgorzata Zaciek, która zdobyła pierwszy punkt dla swojej drużyny. Jej koledzy i koleżanki nie byli jednak początkowo, aż tak skuteczni jak Ona. Zdarzały Im się błędy, przejścia linii… Siatkarze Cofidis niestetety w tej partii nie byli lepsi… Nie wykorzystali swojej szansy i również przez błędy własne zeszli z boiska pokonani. 

Reprezentanci Mateusza Michalskiego nie przejęli się końcówką pierwszego seta. Do drugiej partii przystąpili pełni energii, co natychmiast przełożyło się na wynik. Zbudowali sobie bezpieczną przewagę, a następnie kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Mocne ataki i kontry wspomnianego już Michalskiego były prawdziwą ozdobą widowiska. Debiutanci próbowali co mogli, ale tym razem nie na wiele się to zdało. Czerwoni byli nie do zatrzymania. Cofidis wygrał 25:22 i doprowadził do remisu w meczu.

Zmęczony, ale naładowany pozytywną energią Beniaminek w trzeciej odsłonie spotkania błyskawicznie zbudował sobie przewagę. Równie szybko Czerwoni, którzy nie mają w zwyczaju się poddawać, gonili rywala. W kolejnych minutach walka na boisku była zaś naprawdę zażarta. Trzecią partię 25:17 wygrali siatkarze Marvipol i tym samym dopisali 2 pierwsze oczka do ligowej tabeli.

W środowym meczu Ligi Mistrzowskiej PlayVolley w sezonie JESIEŃ 2019 zmierzyły się ze sobą drużny: Kuźnia Kulturalna i Andra. Lepsi okazali się Restauratorzy, którzy po zaciętym boju zwyciężyli 3:0.

Siatkarze Bertranda Jasińskiego w pierwszym secie nie dali rywalom żadnym szans. W drugim jednak zawodnicy Andry poprawili swoją grę i walczyli z Kowalami do samego końca. Uznali jednak wyższość Rywala. Trzecia partia też była ciekawa i wyrównana, ale i tym razem to gracze z Wilanowa mogli wznieść ręce w geście triumfu. Z Areny Ursynów wyszli Oni z trzema punktami do ligowej tabeli, co przy pierwszej porażce z Mazowiecką Okręgową Izbą Inżynierów Budownictwa jest świetnym wynikiem.

Zawodnicy Deloitte przyjechali na mecz zadowoleni, uśmiechnięci i wypoczęci. Natomiast do składu PORR powrócili Panowie z „Gdańskiej delegacji”

Pierwszy set spotkania był bardzo wyrównany i zacięty. Oba zespoły grały poprawnie, jednak bez rewelacji. Kluczowymi postaciami w Deloitte byli w tym meczu Grzegorz Bargiel i Filip Cybulski, którzy przeważyli szalę zwycięstwa w pierwszej odsłonie na korzyść swojego zespołu. 

W drugiej części meczu reprezentacja PORR wreszcie chwilami grała na poziomie, na jaki ją stać. Dobre przyjęcie i gra w obronie Andrzeja Dropiewskiego, rozegranie Moniki Obrębskiej i skuteczne ataki w okazały się receptą na zbliżenie się do rywali, jednak i tym razem zabrakło Im szczęścia i przegrali 21:25.

W trzeciej odsłonie Budowlani początkowo stanęli. Zaczęli gubić się, popełniając proste błędy i mimo dobrej chwilami gry nie mogli poradzić sobie z rywalami, którzy skutecznie bronili i sprytnie wykorzystywali luki w obronie reprezentacji PORR. Natomiast wśród Czarnych coraz lepiej atakował Bargiel, co pozwoliło drużynie Deloitte odnieść nieznaczne zwycięstwo w secie trzecim i w całym meczu 3:0. 

W jednym z czwartkowych spotkań spotkały się dwa zespoły: debiutujący w PlayVolley redOcean oraz powracający po przerwie Cofidis.

Początek spotkania ustalił cały przebieg rozgrywki. Lekką przewagę wypracował sobie zespoł redOcean, który nie miał problemu z wyprowadzaniem skutecznych ataków. Natomiast reprezentanci Mateusza Michalskiego nie najlepiej przyjmowali zagrywkę przeciwników, często piłkę oddawali za darmo, co skończyło się dość pewnym zwycięstwem w pierwszym secie Debiutantów 25:13. Wydawało się, że powracający na parkiet Cofidis zbyt nerwowo podszedł do tego spotkania. Zawodnicy popełniali wiele błędów, a z Ich drużyny pozytywnie wyróżnić można jedynie rozsądnie grającego Olka Krawczuka, który nawet w najtrudniejszych momentach wychodził z akcji obronną ręką. Drugiego i trzeciego seta przegrali nawiązując walkę do 17 i 20, a cały mecz 0:3.

Nasza nowa drużyna  świadcząca usługi w obszarze IT spokojnie podeszła do udziału w lidze PlayVolley. W najważniejszych momentach niezawodny był jej gracz z numerem 6 – Stanisław Bęza. Dzielnie wspomagał go w ataku kolega z zespołu – Krzysztof Kaliszczuk.

Bez wątpienia nie był to dzień Cofidis. Nikt jednak nie wątpi, że zespół ten jest zdolny do naprawdę świetnej gry. redOcean za to po dzisiejszej wygranej objął fotel lidera. 

W drugim środowym spotkaniu – tym razem w Lidze Mistrzowskiej PlayVolley drużyna Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa 3:0 pokonała zespół Bertranda Jasińskiego. Świetnie dysponowani zawodnicy firmy MOIIB nie dali rywalom żadnych szans.

W każdym secie mieli wyraźną przewagę. Rozpoczynali od mocnego uderzenia i odskakiwali na kilka punktów, a później już spokojnie kontrolowali grę. – Trudno grało się Kuźni Kulturalnej przeciwko tak silnym fizycznie przeciwnikom. Patrząc na Ich czerwone ręce od obron – można wywnioskować, że ataki były dość mocne😬. 

W zespole Budowlańców wystąpił sam Stanisław Starosz. Popisał się kilkoma efektownymi zagraniami i udowodnił, że świetnie radzi sobie nie tylko za biurkiem, ale i na boisku. Potwierdzić będzie chciał to na pewno również za tydzień, kiedy to MOIIB zmierzy się z reprezentacją firmy COMP. Restauratorzy zagrają zaś z Andrą.

Debiut w PlayVolley zaliczył Piotr Gacek – niestety nie odniósł zwycięstwa. Czy w przyszłych spotkaniach pomoże Kuźni Kulturalnej brylować? 🤔


Mazowiecka Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa – Kuźnia Kulturalna  3:0 (25:21, 25:19, 25:16)

 

VESTA górą w starciu z CBRE
Napisano 03.10.2019

VESTA zadebiutowała w PlayVolley. W meczu pierwszej kolejki I Ligi w sezonie JESIEŃ 2019. Firma logistyczna zmierzyła się z ekipą CBRE. Po emocjonującej i wesołej walce wyszli z 2 punktami z Areny Ursynów.

Beniaminek od pierwszego gwizdka sędziego dyktował warunki. W dobrej formie był Zawodnik z numerem 8, Marcin Szura, który brylował na boisku. Reprezentanci Justyny Nizielskiej pomimo swej trudnej zagrywce, nie byli w stanie sprostać Rywalom, którzy nadrabiali walecznością i obrócili szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Drugą partię od prowadzenia rozpoczęli siatkarze CBRE. Pomogli Im w tym Logistycy, którzy niestety zaczęli się mylić. Bohaterem seta była Paweł Pitala, który stanowił o sile ofensywnej swojej drużyny. Natomiast na zagrywce dzielnie spisała się już wcześniej wspomniana Nizielska, a Maciej Kałwa „dokonywał cudów” w obronie. Gracze Vesta Polska zgubili własny rytm. Punkty Michała Korzeniewskiego i Krzysztofa Frątkiewicza nie wystarczyły do nawiązania walki z Zielonymi.

Trzecia część spotkania była najbardziej zacięta. Swoją grę uporządkowała nieco drużyna Vesta. Świetnymi umiejętnościami w ofensywie wykazywał się Szura. Logistycy grali dodatkowo z wielkim poświęceniem w defensywie. Podbijali ataki rywali i mogli wyprowadzać kontry. To właśnie dzięki temu wygrali tę partię i zdobyli dwa punkty do ligowej tabeli.

Wszystkiego najlepszego Panowie!
Napisano 30.09.2019
10-lecie <3
Napisano 03.09.2019

Dziękujemy Wam za udział w turnieju siatkówki plażowej 10-lecie PlayVolley!🖤

PlayVolley i MONTA Beach Volley Club zapraszają na pożegnanie lata! 1 września 2019 z okazji 10-lecia PlayVolley odbędzie się turniej!
 
– minimum 2 mecze
– 2 sety do 21 punktów, tie-break do 8.
– 2 lub 3 osoby w zespole
 
 
Zapewniamy:
– obsługę sędziowską
– obsługę komisarza
– obsługę fotografa
– ubezpieczenie
– wodę i izotoniki
– relacje w serwisie www.playvolley.pl
– strefę dziecięcą
 
 
Na zakończenie odbędzie się Gala z uhonorowaniem zwycięzców🏆. Gościem specjalnym będzie reprezentant kraju w siatkówce.
 
Zapisz się już dziś 😎
Gala PlayVolley! 🤩
Napisano 08.07.2019

https://www.facebook.com/pg/playvolley.lsf/photos/?tab=album&album_id=10157578269373919

Zakończenie sezonu WIOSNA 2019 😉🎉. Start godzina 20:00 – ulica Kostki Potockiego 24.

Do zobaczenia!

Mistrz wygrał z Kowalami 3:0
Napisano 17.05.2019

Murowany faworyt do mistrzostwa PlayVolley w sezonie WIOSNA 2019 – zespół VEOLIA – w trzech szybkich setach pokonał Kuźnię Kulturalną.

Od początku spotkania dużo bardziej skuteczni byli Zawodnicy Wojtka Krauze, którzy dzięki dobrej grze Krzysztofa Szubarczyka. wyszli na prowadzenie (7:5, 13:7). Kapitan Kowali – Bertrand Jasiński – motywował swoich kolegów. Łapali chwilowo wiatr w żagle i gonili rywali, jednak… nie zdołali Ich dogonić. Chwilę później formalności dopełnili Zawodnicy z Puławskiej i wygrali 25:18 obejmując prowadzenie w meczu 1:0.

Wygrani Siatkarze poszli za ciosem i drugą odsłonę meczu rozpoczęli od mocnego uderzenia. Już po paru minutach gry prowadzili (9:5, 14:7), do czego walnie przyczynił się Grzegorz Krauze. Doświadczony zawodnik nie tylko dobrze atakował, ale i świetnie blokował. Gracze Kuźni próbowali wybić rywali z uderzenia. Wyeliminowali własne błędy, ale nie udało Im się jednak odrobić straty. Veolia cały czas kontrolowała przebieg wydarzeń na parkiecie i pewnie zwyciężyła 25:17.

Restauratorzy, mimo ewidentnie nie najwyższej tego dnia formy, nie zamierzali się poddawać. Choć w trzecim secie Veolia wciąż dyktowała warunki, Oni nie odpuszczali. Wola walki i ambicja nie wystarczyły jednak na świetnie dysponowanych Zawodników Veolia. Po zbiciach Krauze i Szubarczyka faworyci byli bowiem już tylko o krok od zwycięstwa. Dopełnieniem okazał się Igor Królikowski, który w całym spotkaniu zdobył 14 punktów.

Veolia – Kuźnia Kulturalna 3:0

Rewanż NCBiR – MOIIB
Napisano 17.05.2019

W rewanżowym meczu Ligi Mistrzowskiej PlayVolley pomiędzy Mazowiecką Okręgową Izbą Inżynierów Budownictwa i Narodowym Centrum Badań i Rozwoju nie doszło do niespodzianki. Pewnie 3:0 zwyciężyli faworyci.

Już od początku pierwszego seta było jasne, że NCBiR nie ma wystarczających argumentów, by przeciwstawić się Inżynierom. W szeregach Budowlanych świetnie rozgrywał Daniel Saganek, a na skrzydłach bez zarzutów radzili sobie Radosław Cichocki i Andrzej Krapa. Gracze NCBiR nie byli w stanie bronić swego pola i zabrakło im siły ofensywnej. W konsekwencji dość łatwo oddali tę odsłonę rywalom.

Druga część spotkania upłynęła ponownie na przewadze Podopiecznych Stanisława Starosza. Bardzo mocnym punktem tej drużyny był Adam Stępień, który z w sezonie ZIMA 2019 zdobył statuetkę MVP Ligi Mistrzowskiej PlayVolley. W spotkaniu przeciwko Naukowcom był skuteczny nie tylko w ataku. Wraz z kolegami wykonywał też kawał dobrej roboty w bloku, utrudniając przebicie się rywalom, a na zagrywce zaliczył 1 as serwisowy. Choć NCBiR bardzo się starał, kilka efektownych ataków Szymona Zagrodzkiego nie wystarczyło na silną i zaprawioną w boju drużynę Inżynierów.

Trzeci, ostatni set meczu poszedł równie gładko!

 

MOIIB – NCBiR 3:0.

PKP Intercity – CBRE 2:1
Napisano 15.05.2019

Początek meczu i od razu wysokie prowadzenie CBRE (9:2, 13:3), którego zawodnicy wykorzystali przestoje drużyny przeciwnej. Gracze PKP Intercity jednak z akcji na akcję grali coraz lepiej, co wkrótce pozwoliło Im zniwelować przewagę rywali (16:23, 20:24, 25:26). Bardziej wytrzymali w końcówce okazali się Podopieczni Justyny Nizielskiej. 

Zawodnicy Krzysztofa Pikuły, którzy chyba nie spodziewali się takiego przebiegu meczu, do drugiego seta przystąpili podwójnie zmobilizowani. Mateusz Niedziółka i Cezary Kopeć efektywnymi zbiciami nie dawali rywalom żadnych szans na obronę. Konsekwencją było wysokie zwycięstwo Kolejarzy w drugim secie 25:18.

Ostatnia odsłona meczu zapowiadała się bardzo emocjonująco. Trzeci set był jednak popisowy w wykonaniu Pomarańczowych, którzy swoją grą przeważyli szalę zwycięstwa. Kolejarze, zwyciężając w drugim spotkaniu z rzędu, stają się coraz większym pewniakiem I Ligi. Graczy CBRE zaś z pewnością nie satysfakcjonuje zdobywanie pojedynczych punktów. W przyszłotygodniowym meczu z PORR na pewno nie zamierzają oddać rywalom ani jednego seta.

Reprezentacja PKP Intercity świetnie rozpoczęła edycję WIOSNA 2019 PlayVolley. Kolejarze w spotkaniu pierwszej kolejki bez najmniejszych problemów poradzili sobie z grającym w osłabieniu Zespołem Deloitte.

Spotkanie było popisem tylko jednej drużyny. Siatkarze Agnieszki Boczkowskiej próbowali nawiązywać walkę, ale zabrakło im armat w ataku. Na siatce najlepiej radził sobie Cezary Kopeć, który zapisał na swoim koncie podczas całego spotkania dziewiętnaście punktów – większość po sprytnych technicznych atakach (13).

Czego nie miał Deloitte, miał za to Zespół PKP Intercity. Mateusz Niedziółka i Patryk Musiał co i raz mocno uderzali, nie dając szans obronie rywali. W efekcie wszystkie trzy partie były bardzo jednostronne. Kolejarze wygrali więc 3:0 i zapisali na swoim koncie trzy cenne „oczka” do ligowej tabeli.

W drugiej kolejce zmagań Intercity zagra z CBRE, a Deloitte zmierzy się z Savills.

MOIIB nie dał szans NCBiR
Napisano 09.05.2019

Już na początku partii MOIIB zdołał odskoczyć rywalom na kilka punktów. Po serii zagrywek Andrzeja Krapy na tablicy widniał wynik 13:6. NCBiR miał wyraźne problemy z przyjęciem trudnych serwisów przeciwników. Ciężar gry wziął na siebie świetnie dysponowany Zbigniew Martyński. Naukowcy popełniali wiele prostych błędów i po chwili przegrywali już 12:20. W końcówce kilka udanych zagrań zapisał na swoim koncie Adrian Rokicki, jednak przewaga Inżynierów okazała się być nie do odrobienia. 25:17 dla Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa.

Od początku drugiej odsłony bardzo dobrze rozgrywał Kamil Godlewski. Po serii sprytnych zagrań Martyńskiego Narodowe Centrum Badań i Rozwoju było o krok od Rywali. Inżynierowie jednak bardzo efektownie atakowali i nie dali wyprzedzić się debiutującemu w Lidze Mistrzowskiej zespołowi. Wicemistrzowie LM PV sezon ZIMA 2019 grali bardzo zespołowo i powiększali swoją przewagę. Pomimo wielu niewymuszonych błędów w szeregach NCBiR panowała świetna atmosfera. W końcówce Budowlani grali niemal bezbłędnie i zdecydowanie wygrali 25:15.

Na początku trzeciej partii z dobrej strony pokazał się Karol Krzewiński. Dzięki Jego trudnym zagrywkom Inżynierowie wyszli na prowadzenie. Po stronie Beniaminka coraz lepiej prezentowali się Martyński oraz Rokicki. Końcówka meczu należała do Inżynierów, którzy grali kombinacyjnie za sprawą Daniela Saganka. Spotkanie pewnie zwyciężyli 3:0.

Pierwszy set to przede wszystkim świetne przyjęcia Matusza Zdanowskiego i wspaniałe ataki Rafała Wiśniewskiego. Ze strony Savills wyróżniał się głównie Barnaba Grzelecki, który zawsze był w odpowiednim miejscu, gotowy do obrony i skuteczny w ataku. Set ten był typową grą punkt za punkt. Oglądaliśmy bardzo dużo ciekawych akcji i w końcu rozkręcający się zespół Justyny Nizielskiej, który zwyciężył tę partię 25:17. 

Drugi set to kontynuacja obrazu gry z poprzedniej odsłony meczu. Siatkarze CBRE postawili rywalowi wymagania, których nie mógł spełnić i nawet ogromna chęć walki w połączeniu ze skuteczną grą w ataku Grzeleckiego nie była wystarczająca, by odwrócić losy seta. Przewaga wypracowana na początku partii z czasem już się tylko powiększała. Na boisku „szalał” Jarosław Jachura. Jego ataki były nie tylko bardzo skuteczne, ale również niezwykle efektowne, a dodatkowo wspierał on drużynę w grze defensywnej. 

Mimo niekorzystnego przebiegu spotkania drużyna Savills nie zamierzała się poddawać i wyszła na trzeciego seta jeszcze bardziej zmobilizowana. Przełożyło się to na jej grę, która stała się znacznie bardziej skuteczna. Ekipa CBRE, wybita lekko z rytmu gry, zaczęła popełniać błędy własne, których dotychczas się wystrzegała. W efekcie zawiązała się seria długich wymian i żadna z drużyn nie potrafiła wyjść na większe prowadzenie. W tym fragmencie meczu z dobrej strony pokazał się Piotr Stańko i przyczynił się do zwycięstwa Savills w tej partii 25:20.

CBRE – Savills 2:1 (25:17, 25:17, 20:25)

W Lidze Mistrzowskiej PlayVolley sezonie WIOSNA 2019 doszło do bardzo ciekawego meczu. W Arenie Ursynów zmierzyły się ze sobą drużyny Andra i Kuźnia Kulturalna. Po zaciętym i emocjonującym pojedynku lepsi okazali się Kowale, którzy wygrali 2:1.

Teleinformatycy  bardzo dobrze weszli w mecz. Po kontrach w wykonaniu Łukasza Komorowskiego prowadzili 4:1. Restauratorzy starali się szybko odpowiedzieć. Trudne zagrywki Rafała Diadika i Roberta Zwierzchowskiego zbliżały Ich do Rywali (3:5, 9:15) . Wówczas znów znać o sobie dał Komorowski. Jego kolejne udane akcje oraz bloki dały ekipie Adama Bali pięciopunktową przewagę; 23:17. Kowale popełniali sporo błędów. Parę chwil później debiutujący w Lidze Mistrzowskiej Teleinformatycy mieli piłkę setową; 24:20. Pierwszej nie wykorzystali… Ale pierwszego seta zamknęli na przewagi 28:26. 

Podrażnieni gracze Bertranda Jasińskiego drugiego seta rozpoczęli od mocnego uderzenia. Dzięki kontrom Grzegorza Modrzejewskiego oraz punktowej zagrywce Stanisława Patynowskiego wyszli na prowadzenie 9:4. Weterani PlayVolley nie przejęli się tym i szybko odrabiali straty (9:10). Wszystko za sprawą skutecznej gry Szymona Stańczyka, który nie tylko kończył ataki, ale i zagrzewał kolegów do walki. Kuźnia poprosiła o czas i stanęła na nogi. Tę partię wygrali kilka minut później 25:23 i doprowadzi do remisu w meczu.

Obie drużyny naładowane pozytywną energią w trzeciej odsłonie spotkania szły punkt w punkt (8:8, 10:10, 13:13, 14:14). W kolejnych minutach walka na boisku była naprawdę zażarta. Siatkarze z Wilanowa odskoczyli od rywali na cztery punkty (20:16), ale na plecach czuli oddech Andry. Nie przejmowali się tym i znów podkręcali tempo, a co za tym idzie – wygrali trzecią partię 25:20. 

Zaczynamy 23.04.2019!
Napisano 19.04.2019
Deloitte
Napisano 17.04.2019

Rozkwitają niczym kwiaty na wiosnę.🌹💐Zachwycają swoją grą i taktyką z każdym następnym sezonem. 😲Udowadniają, że ciężka siatkarska praca popłaca.💪😎 Ich pierwsze kroki w PlayVolley były dobre, ale kto by się spodziewał, że z 4 miejsca wskoczą na sam szczyt tabeli w I Lidze! Widzieliśmy w Drużynie Deloitte Kariera potencjał od samego początku, ale nawet my nie spodziewaliśmy się, aż takiego awansu. Sezon Wiosna 2019 już przed nami.🏐 Nie ukrywamy, że już nie możemy się doczekać żeby zobaczyć Ich na siatkarskim boisku. Czym tym razem zaskoczą nas Zawodnicy Deloitte Kariera 

Zapraszamy do zapisów do I Ligi i zmierzenia się z Mistrzami, na pewno nie będziecie się nudzić 😊

Kochani, wielkimi krokami zbliża się SEZON PlayVolley WIOSNA’19 😀🌹💐🌷 My już nie możemy się doczekać by ponownie być świadkami niesamowitych historii, które tworzą się na deskach Ursynowskie Centrum Sportu i Rekreacji. Z uwagą obserwujemy Wasze siatkarskie dokonania. Musimy jednak przyznać, że każda kolejna edycja PlayVolley ekscytuje nas coraz bardziej. To Wy – utrzymujecie tak wysoki poziom rozgrywek, że nasze siatkarskie serce pęka z dumy! 🙂
Zatem nie zwlekajcie, wypełniajcie kartę zgłoszeniową i uczyńcie wiosnę jeszcze piękniejszą 🙂

http://playvolley.pl/wp-cont…/uploads/…/06/WIOSNA-PV-min.pdf

CBRE
Napisano 06.04.2019

Drużyna CBRE wróciła do nas w poprzednim sezonie po małej przerwie.😋 Zapowiadali się obiecująco, niestety sezon ZIMA’19 nie był dla nich łatwy. Starali się dorównać Konkurencji, lecz zajęli ostatnie miejsce w Ekstraklasie. 😞To nie był bezproblemowy początek, trzeba jednak pamiętać o tym, że wszystkie zespoły które grają w PlayVolley reprezentują bardzo wysoki poziom. 💪😎🏐 Z nadzieją spoglądamy w przyszłość. CBRE postawiło również na treningi, a to na pewno przyczyni się do poprawy Ich gry 🙃🙂🏐. Jak myślicie na którym miejscu wylądują w sezonie WIOSNA’19 

MOIIB
Napisano 06.04.2019

Ta Drużyna przez dłuuugi czas piastowała 1 miejsce na podium Ligi Mistrzowskiej. Przez wiele lat nazywaliśmy Ich niekwestionowanymi Mistrzami.🤩 Oczywiście mowa o Mazowiecka Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa . W ostatnich sezonach konkurencja daje Im się we znaki.😟 Nie raz podkreślaliśmy, że poziom w naszych rozgrywkach jest bardzo wysoki i ta sytuacja to udowadnia. W PlayVolley trzeba mieć się na baczności i stale udoskonalać swoje siatkarskie rzemiosło. 🏐 My wciąż wierzymy, że MOIIB może stanąć na 1 miejscu na pudle Ligi Mistrzowskiej. Czy wykorzystają swoją szansę w SEZONIE WIOSNA’19

Veolia gra dalej!
Napisano 06.04.2019

Drużyny Veolia nie mogło zabraknąć na siatkarskim boisku. Mistrzowie nie odpuszczają.😎 Dzielnie stawiają czoła kolejnemu sezonowi. Nie ma co tu dużo mówić – Oni po prostu grają jak Zawodowcy.🏐 Oglądanie meczów z Ich udziałem jest wspaniałą rozrywką. Czy zagoszczą na stałe na 1 miejscy Ligi Mistrzowskiej? Przekonamy się już wkrótce :).

Andra
Napisano 06.04.2019

Ten Zespół gra z nami już od ponad dekady. Ich pasja do siatkówki powinna być wzorem do naśladowania😊 Są skupieni, dobrze zorganizowani i mają wysoko postawione cele. Drużyny Andra nie mogłoby oczywiście zabraknąć w sezonie WIOSNA’19.🌷 Jeszcze raz dziękujemy za te wszystkie wspólnie spędzone lata i trzymamy kciuki, by przyszły sezon PlayVolley był tak samo udany jak poprzedni!🥳
Jak widać Drużyna Andra jest wspaniałym przykładem tego, że jesteśmy najlepszą Ligą Siatkówki Firm w Warszawie, bo nie bez powodu wybierają nas od ponad 10 lat.🥰🏐
Dziękujemy, że gracie z nami!

NCBIR
Napisano 06.04.2019

Ladies and Gentlemen, Panie i Panowie przedstawiamy Wam kolejną Drużynę, której nie może zabraknąć w PlayVolley podczas sezonu WIOSNA’19.🌷 Zdobywcy nagrody Fair Play w Ekstraklasie, wielokrotnie nagradzani za aktywny udział we wszelkich zabawach 🙃. Są zawsze przygotowani do gry, ale również stawiają na dobrą zabawę. Wiedzą, że nie samą pracą człowiek, stawiają ma luz i dzięki temu lądują na podium ekstraklasy. Mowa oczywiście o Drużynie Narodowe Centrum Badań i Rozwoju 😊

SAVILLS
Napisano 06.04.2019

W poprzednim sezonie zaobserwowaliśmy wyraźny spadek formy u tej Drużyny.🏐 Czy zimowych ciemne i mroźne wieczory przyczyniły się do tego, że opadli z sił😟 A może niespodziewali się tak silnej konkurencji? My wiemy na co stać Drużynę Savills, dlatego wierzymy, że tylko na chwilę ustąpili miejsca na podium i w sezonie Wiosna’19 🌷ponownie rozkwitną i wybudzą się z zimowego snu 😉

PORR
Napisano 06.04.2019

„Wołają na mnie Kaszpirowski, Rutkowski i Jackowski. Mówią, że jestem Mistrzem szklanej kuli, Wyrocznią przyszłych sezonów! Są jeszcze tacy co okrzyknęli mnie Nostradamusem siatkówki. A tak naprawdę jedno imię mam ino na siatkówce się znam – PlayVolley”

🧙‍♂️🕵️‍♀️🏐😎 🧚‍♂

Tak, tak popadliśmy trochę w samozachwyt, ale nie bez przyczyny. Po pierwsze nikt jak PlayVolley nie zna się na dobrej siatkówce, a po drugie znamy się na ludziach. 👊 Przed sezonem Zima 2019 napisaliśmy o Nich tak: „ Nie zawsze mają pełny skład, ale zawsze dają z siebie 110% 🤩! Mamy nadzieję, że jednak w tym sezonie obudzi się w nich zew wygranej i postarają się stanąć na pudle!😃
O kim mowa? O przesympatycznej Drużynie PORR S.A.. W końcu przyłożyli się do meczów i w SEZONIE ZIMA’19 zgarnęli brązowy medal. Mamy nadzieję, że zaostrzył Im się apetyt na srebro, bo sezon WIOSNA’19 💐niebawem się zaczyna…

Chcesz zmierzyć się z Drużyną PORR S.A.? Wypełnij formularz i stań na naszym boisku !

Głosowanie
Fair Play
Napisano 26.03.2019

Jak dobrze wiecie gramy o zwycięstwo, ale nie możemy zapominać, że to tak naprawdę zabawa😀. Wszystkie drużyny szanują się nawzajem, ale my chcemy nagrodzić ten Zespół, który potrafi przyznać się do błędu, czerpać jak najwięcej radości z gry i zarażać nią innych!😏.

Tak, więc już od dzisiaj każda Drużyna na swoich przedostatnich meczach odda głos na jeden zespół, który Jej zdaniem powinien dostać nagrodę fair-play (oczywiście, nie można głosować na siebie🤪). Obowiązuje podział na Ligę Mistrzowską, Ekstraklasę i I Ligę. Głosowanie będzie tajne, a wyniki poznacie na Gali Zakończenia sezonu🍾.

Wynik jest ważny, ale najważniejsza jest atmosfera! 🤝

Zakończenie sezonu ZIMA 2019 😉🎉. Start godzina 20:00 – ulica Kostki Potockiego 24.

 

Do zobaczenia!

 

 

 

 

Lato PlayVolley
Napisano 11.03.2019
Bardzo cieszymy się z podpisanej umowy współpracy. MONTA Beach Volley Club to znane i cenione przez siatkarzy miejsce na mapie Warszawy. Dobra lokalizacja, wspaniała organizacja i najlepsze boiska do siatkówki plażowej tworzą ten klimat. Uruchamiamy wspólnie Projekt Lato PlayVolley w najlepszym miejscu w Warszawie i z najlepszą ekipą! Realizujemy nasz projekt rozwoju, jestem przekonany o sukcesie.
– Marcin Bańcerowski, Wiceprezes Zarządu
 
Współpraca z PlayVolley i organizacja Ligi Biznesu to kolejny krok do rozwoju siatkówki plażowej w Warszawie i w Polsce. Naszym celem jest promocja sportu i aktywnego stylu życia w oparciu o sporty plażowe, dlatego niezwykle ważne jest dotarcie nie tylko do osób prywatnych ale i firm. PlayVolley jako doświadczony organizator ligi firm siatkówki halowej dla firm, jest więc idealnym partnerem. Cieszymy się na współpracę i dołożymy wszelkich starań aby liga odniosła sukces.
– Katarzyna Wicha-Gajek, Prezes Zarządu
 
Siatkówka Plażowa ma ogromny potencjał i ciągle się rozwija. Jako Warszawskie Stowarzyszenie Sportów Plażowych i miłośnicy siatkówki plażowej od lat promujemy ten sport poprzez budowę niezbędnej infrastruktury, organizację turniejów amatorskich, zajęcia dla dzieci i organizację 4* World Tour’u. Jesteśmy przekonani, że poprzez organizację Ligi Biznesu, uda nam się zainteresować tym pięknym sportem również firmy.
– Piotr Kamiński, Wiceprezes Zarządu
 
 
 
 
Cofidis ponownie wygrywa!
Napisano 06.03.2019

Zdecydowanym faworytem meczu Savills – Cofidis była pierwsza z drużyn. Siatkarze Cofidis jednak zaskoczyli. Przegrali jedynie ostatni set.

Savills nie miał najlepszego dnia. Bez kompletu w składzie nie za wiele byli w stanie zdziałać. Pierwszego seta przegrali 20:25. W drugim zaprezentowali się zdecydowanie z lepszej strony i po bardzo wyrównanej walce, długich wymianach i zaciętej końcówce przegrali na przewagi 24:26.

Drużyna Cofidis natomiast ambicją i wolą walki nadrabiała nieco mniejsze umiejętności siatkarskie, dzięki czemu z Areny Ursynów wyszła z dwoma punktami.

Savills – Cofidis 1:2 (20:25, 24:26, 25:20)

Drużyna ANDRA w czwartej kolejce Ekstraklasy  PlayVolley w sezonie ZIMA 2019 wygrała z reprezentacją SIEMENS. Mecz był wyrównany i stał na wysokim poziomie.

W drugim i trzecim secie szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną, a raz na drugą stronę. Więcej zimnej krwi w końcówkach drugiego seta zachowywali siatkarze Tomasza Woźniaka i doprowadzili do remisu w spotkaniu 1:1. Jednak trzeci set był bardziej udany dla podopiecznych Adama Bali, w którym to wygrali 25:22

Najlepszym zawodnikiem meczu był skrzydłowy Andry – Piotr Lechowicz. Zapisał na swoim koncie trzynaście punktów.

Mecz pomiędzy PKP Intercity, a Deloitte zapowiadał się na bardzo wyrównane spotkanie. Tak też się stało i po zaciętym widowisku jako wygrani z boiska zeszli Kolejarze.

To właśnie PKP rozpoczęło lepiej pierwszego seta, zyskując kilku punktową przewagę (9:4). Deloitte odrabiał jednak straty. Obie drużyny grały dobrze w ataku i gra toczyła się punkt za punkt. W tej walce jednak głównym bohaterem został Cezary Kopeć, który zadecydował o zwycięstwie Intercity w tej odsłonie.

W drugim secie nadal było równo. Wśród zawodników Deloitte wyróżniali się Łukasz Dziubański i Emil Dmochowski, którzy zdobywali punkty po atakach ze skrzydła. W drużynie Krzysztofa Pikuły ostoją ofensywy był Stefan Michałowicz, jednak i Jemu przydarzały się błędy. Kolejarze zagrali w tej odsłonie bardziej skoncentrowani i przed ostatnim setem było już 2:0

Trzeci set meczu był najlepszy w wykonaniu drużyny Deloitte. Podopieczni Agnieszki Boczkowskiej grali dobrze w obronie, a w dodatku sprzyjało Im szczęście. Sprytem na siatce wykazała się Beata Iwańczyk, a gracze PKP Intercity popełniali wiele błędów w przyjęciu. To pozwoliło czarno-zielonym zdobyć honorowy punt w tym spotkaniu.

Relacja z Gali
Napisano 19.02.2019

PlayVolley to MY 🖤

Dziękujemy😍: Manager Business Hub, Kuźnia Kulturalna, Enprom, Deutsche Bank, ING Bank Śląski, Mazowiecka Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa, Veolia, Andra Sp z o.o., Siemens Polska, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, PKP Intercity. Pociąg do podróży, Volkswagen Financial Services Polska, COMP, PORR S.A., Deloitte Kariera, Cofidis Polska, Savills, UCSiR, VanillaSky 👏

https://web.facebook.com/playvolley.lsf/videos/381581269306693/  

Zapraszamy do obejrzenia filmiku w linku 🙂

Drugie w sezonie zwycięstwo odniósł zespół Siemens. „Granatowi”, dzięki pokonaniu CBRE, zapisali na swoim koncie trzy cenne punkty.

Mecz rozpoczął się korzystnie dla ekipy Tomasza Woźniaka, która dzięki wysokiej skuteczności w ataku szybko wyszła na dziesięciopunktowe prowadzenie; 10:2. Do ciągle rosnącej przewagi drużyny duży wkład miał Tomasz Ochnik, który świetnie radził sobie przede wszystkim w ofensywnie. Dodatkowo mocna i trudna zagrywka (głównie Michała Gryszpińskiego) na tyle utrudniała przyjęcie przeciwnikowi, że ten nie był wstanie „dogonić” rywala. Konsekwentna gra „Granatowych” doprowadziła drużynę do zwycięstwa, aż 25:8.

Wyrównany początek seta drugiego (2:2; 3:3), a następnie objęcie prowadzenia (9:5) przez reprezentację Woźniaka były kwestią czasu. CBRE wydawało się na początku, że ma szansę. Owa szansa została jednak zaprzepaszczona. Zawodnicy nie byli w stanie powstrzymać częstych w tej partii ataków Marcina Góreckiego. Firmę świadczącą usługi doradcze pogrążyły trudne serwisy Jarosława Małyska i Tomasza Ochnika; 19:9 dla zespołu Siemens. Co prawda kilkoma obronami popisali się „Zieloni”, jednak było to za mało na świetnie dysponowanych rywali.

Ostatnia odsłona miała podobny przebieg jak partia pierwsza. Sukcesywnie rosnąca przewaga punktowa Siemens (12:4, 14:5) była efektem wysokiej skuteczności praktycznie w każdym elemencie gry. Pomimo woli walki i determinacji zawodników Justyny Nizielskiej, Jej drużyna nie sprostała warunkom, jakie tego dnia postawił przeciwnik. Ostatni set również padł łupem ekipy Woźniaka. Siemens wygrał 25:19 i wyjechał z Ursynowa z kompletem punktów.

Starcie Teleinformatyków!
Napisano 14.02.2019

W jednym z meczów trzeciej kolejki sezonu ZIMA 2019 Ekstraklasy PlayVolley naprzeciw siebie stanęły zespoły ANDRA i COMP. Górą byli Weterani Playvolley. 

Pierwszy i trzeci set meczu miały bardzo podobny przebieg. Ekipa Andry już na początku uzyskiwała kilka punktów przewagi, a później kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku. Zespół do zwycięstwa prowadzili Piotr Lechowicz i Łukasz Bielecki. Comp do walki podrywać próbował Winicjusz Szyszka. Jednak sam zbyt dużo nie wskórał. Koledzy Szyszki wyraźnie nie mieli dobrego dnia. Byli słabsi od Andry i musieli pogodzić się z przegranymi setami.

Andra tak efektownym zwycięstwem potwierdziła, że w bieżącym sezonie Ekstraklasy PlayVolley będzie liczyła się w walce o Ligę Mistrzowską. Kto jest w stanie jej zagrozić? Przekonamy się niebawem.

PKP Intercity – Savills 3:0
Napisano 14.02.2019

W ciekawym meczu trzeciej kolejki PlayVolley zmierzyły się dwa mające chrapkę na Lidera I Ligi zespoły: PKP Intercity i Savills. Lepsi okazali się „Kolejarze”.

Pierwszy set był rozpoznaniem sił. Oba zespoły nie do końca wiedziały na co je stać, w końcu ostatni mecz grali razem rok temu. Po pewnym czasie zarysowała się przewaga PKP Intercity, którzy do Areny przybyli w bardzo licznym składzie. Emocji nie brakowało zarówno na boisku jak i na ławce:). Rywale z Savills mieli problemy z uporządkowaniem gry, co skutkowało dla nich porażką w pierwszym secie.

Druga część meczu również padła łupem Podopiecznych Krzysztofa Pikuły. Z akcji na akcję rozkręcali się, prezentując coraz lepszą grę w ofensywie. Gracze Dawida Samonia całkiem przyzwoicie prezentowali się w obronie, zabrakło Im jednak nieco siły na skrzydłach. Drugą partię przegrali 17:25.

Trzecia odsłona spotkania była już w pełni kontrolowana przez reprezentantów PKP Intercity. Dobrze w polu zagrywki spisywał się Patryk Musiał. W ofensywie zaś kilka ładnych zbić pokazał Cezary Kopeć. Siatkarze z Savills grali bardzo ambitnie, ale niestety nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych Kolejarzy i przegrali 19:25. Na zorganizowanie gry mają jednak jeszcze dużo czasu.

CBRE uznało wyższość Andry
Napisano 08.02.2019

W drugiej kolejce Ekstraklasy PlayVolley zmierzyły się zespoły Andra i CBRE.

Spotkanie rozpoczęło się korzystnie dla Weteranów PlayVolley. Bardzo dobrze na zagrywce spisywali się Piotr Strelczuk i Piotr Lechowicz, a w ataku brylował Szymon Stańczyk. CBRE próbowało odrabiać straty i rozegrało wiele ciekawych akcji z Mateuszem Zdanowskim na czele, ale jednak pierwsza odsłona padła łupem Podopiecznych Adama Bali.

Równie emocjonująca była druga część meczu. Mocna ekipa Andry co jakiś czas czuła w niej na plecach oddech Przeciwników. W końcówce wrzuciła jednak szósty bieg i za sprawą dobrych zagrań Krzysztofa Lewińskiego wygrała 25:15.

Gracze Justyny Nizielskiej chcieli wywalczyć honorowy punkt. Walczyli Oni jednak nie tylko z rywalami, ale i sami ze sobą. W trzeciej partii popełnili bowiem zbyt dużo błędów w ataku. Znacznie rzadziej mylili się zawodnicy Andry, którzy – podobnie jak w poprzednich setach – konsekwentnie budowali sobie przewagę. O Ich siłę ognia dbał cały czas Stańczyk. Ostatnia partia zakończyła się wynikiem 25:11.

Gala PlayVolley!
Napisano 16.01.2019

Dziękujemy 🖤

Całość galerii z gali dostępna na:

https://www.facebook.com/pg/playvolley.lsf/photos/?tab=album&album_id=10157151483163919

Nowy sezon!
Napisano 08.01.2019

Zapraszamy do zapisów! 😉

Gala PlayVolley 12/01/2019
Napisano 07.01.2019

Zapraszamy na Gale PlayVolley JESIEŃ 2018 😉🎉 

 
.
Napisano 21.12.2018
DZIEL SIĘ RADOŚCIĄ PLAYVOLLEY!
Napisano 01.12.2018

Zapraszamy do zabawy DZIEL SIĘ RADOŚCIĄ PLAYVOLLEY! 🤩 -> https://www.facebook.com/playvolley.lsf/photos/a.10150486032028919/10157042344998919/?type=3&theater

Zasady: każda drużyna nagrywa film z życzeniami świątecznymi i przesyła nam na maila: dzielsieradoscia@playvolley.pl do 13 grudnia! Spoty publikowane będą od 15 grudnia na naszym fanpage, zgodnie z kolejnością przesyłania. Zabawa trwa do 6 stycznia. Wygra ten zespół, który uzyska najwięcej lajków pod swoim filmem👍.
Od 4 grudnia będą dostępne na hali atrybuty oraz informacja u komisarzy na stolikach jak zrobić film i go przesłać🎥.

NAGRODA! 😍🍻🎉🎳
22 piwa, 2 tory na 2 godziny u naszego partnera i sponsora akcji: http://grupatb.pl/. Wręczenie nastąpi na Gali PlayVolley – 12 stycznia 2019 🎊

MOIIB idzie jak burza!
Napisano 22.11.2018

Mazowiecka Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa nie ma sobie równych. Po sześciu meczach w Lidze Mistrzowskiej PlayVolley z bilansem setów 17:1 – zajmuje pierwsze miejsce w tabeli. W tej kolejce rozgrywek o jej sile przekonała się Kuźnia Kulturalna.

Pierwszy set był popisem doskonałej gry zawodników Stanisława Starosza. Na siatce dzielili i rządzili Andrzej Krapa i Damian Majewski. Ten drugi dodatkowo świetnie radził sobie w polu zagrywki. Kowale, którzy do Areny Ursynów przybyli bez nadal brakującego w składzie Pawła Skorka, nie byli w stanie przechylić szali zwycięstwa na swą stroną. Przegrali więc 22:25.

W drugiej i trzeciej partii siatkarze Bertranda Jasińskiego  również podjęli wyraźną walkę. Byli cierpliwi i nie zrażali się nieudanymi akcjami. Czekali na błędy przeciwników i w ten sposób zdobywali część punktów. Nie mogło im to jednak dać zwycięstwa. MOIIB, choć co jakiś czas mylił się, to jednak kontrolował przebieg wydarzeń na boisku. Drugiego seta wygrali 25:21, a  trzeciego także 25:21. W całym meczu zwyciężyli zatem 3:0 i umocnili się na pozycji lidera tabeli Ligi Mistrzowskiej PlayVolley.

Reprezentacja Veolia nie dała żadnych szans ekipie ING Bank w meczu ósmej kolejki Ligi Mistrzowskiej PlayVolley. Siatkarze Wojciecha Krauze po dość jednostronnym widowisku wygrali 3:0.

W pierwszej partii zawodnicy firmy bankowej na boisku byli jedynie tłem dla swoich rywali. Dość powiedzieć, że zdobyli jedynie czternaście punktów. W drugim i trzecim secie zagrali troszkę lepiej, ale i tak nie zagrozili siatkarzom Veolia. Ci z kolei zrobili, co do nich należało, dobrze się przy tym bawiąc. Wygrali 25:15 i 25:17, dzięki czemu w całym meczu zwyciężyli 3:0.

Na boisku w drużynie ING Bank wyróżniał się jedynie Konrad Piczak, a wśród zwycięzców tego spotkania Damian Maicki. 

Mecz pomiędzy SIEMENS, a drużyną Narodowego Centrum Badań i Rozwoju zapowiadał się niezwykle ciekawie. Po przeciwnych stronach siatki stanęli sparingpartnerzy z Siennickiej prowadzeni przez Antka Marczyńskiego.

Pierwsza partia była od początku bardzo wyrównana i zwiastowała emocjonujące widowisko. Oba zespoły grały bardzo ambitnie i ofiarnie w obronie. W szeregach SIEMENS dobrze spisywał się Tomasz Ochnik. Dzięki dobremu rozegraniu Katarzyny Perczyńskiej NCBiR grało bardzo skutecznie w ataku. Na tablicy wyników dwa razy widniał remis 6:6, 12:12. Końcówka seta była bardzo ciekawa, a szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechylili reprezentanci Siemens, wygrywając 25:18.

Drugiego seta lepiej rozpoczął Siemens, uzyskując kilka „oczek” przewagi nad rywalami. W świetnej dyspozycji był Ochnik, który imponował mocnymi atakami, świetnymi obronami i bezbłędnymi przyjęciami. Dzięki temu Tomasz Woźniak mógł swobodnie wystawiać piłki swoim kolegom. W końcówce seta wynik poprawiły dobre zagrania Andrzeja Kaznowskiego. Po bardzo dobrej i wyrównanej walce jednak Granatowi wygrali na przewagi 29:27.

Trzeci set nie różnił się przebiegiem od dwóch wcześniejszych partii. Po stronie liderów Ekstraklasy pewnym punktem był nadal Ochnik, natomiast w zespole NCBiR bardzo dobrze spisywali się Adrian Rokicki. Team Woźniaka szybko wyszedł na prowadzenie i utrzymał je do końca meczu. Dzięki temu zwycięstwu Siemens umocniło się na fotelu lidera Ekstraklasy PlayVolley, ale na plecach czują oddech OIL CM Gamma, który ma zaległe dwa spotkania.

Był to mecz godny najlepszych filmów akcji – narastające emocje i finał będący okazałym zwieńczeniem spektaklu. Choć obie drużyny prezentowały nierówny styl gry, należy je pochwalić za efektowne ataki, obrony i asy serwisowe.

Pierwszy set od pierwszej piłki zapowiadał duże emocje. Drużyny grały punkt za punkt aż do stanu 16:16, kiedy to ekipa Vanilla Sky wygrała najdłuższą wymianę  całego meczu i zaczęła swój marsz po zwycięstwo w spotkaniu. Dzięki dobrej zagrywce i słabym przyjęciu przeciwnika, oraz świetnym atakom zawodników z numerami 4 i 19, drużyna doprowadziła do wyniku 25:16. 

Drugi set spotkania od początku do końca należał do drużyny Gospodarzy rozgrywek, choć zawodnicy dopiero się rozgrzewali i nie prezentowali wszystkich swoich możliwości. Zespół Ursynowskiego Centrum Sportu i Rekreacji zagrał słabo w przyjęciu i nieskutecznie w ataku, wydawał się rozbity. Wpłynąć na to mogło brak szóstego zawodnika na boisku. Set zakończył się wynikiem 25:20 dla drużyny Katarzyny Mazurkiewicz.

Trzecia odsłona meczu zaczęła się korzystniej dla Gospodarzy Hali. Zespół UCSiR-u popełniał zdecydowanie mniej błędów, lepiej grał w ataku i bronił niemalże wszystkie piłki, a na wyróżnienie w tym elemencie gry zasługuje Maciej Jonasz. Drużyna Eventowców również prezentowała dobrą grę w ataku i zagrywce. Właśnie dzięki zagrywce Dawida Sawickiego kolejny set skończył się z korzyścią dla zespołu VS wynikiem 25:19.

Obydwu drużynom należą się jednak ogromne brawa za wyreżyserowanie tak emocjonującego widowiska. 

Postaw na PlayVolley
Napisano 19.11.2018

Przypominamy, że wciąż można typować wyniki meczów. Każdy z Was może dołączyć do naszej zabawy w Postaw na PlayVolley ! 🙂
Wystarczy kliknąć tutaj  i obstawić nadchodzące siatkarskie starcia! 
Powodzenia 

Typowanie
Napisano 09.11.2018

Od dzisiaj na fanpage PlayVolley zmieniamy czas publikacji terminarza kolejnego tygodnia rozgrywek. Spotkania można obstawiać od piątku od godziny 16:30 do wtorku do godziny 18. Osoba, która najlepiej wytypuje wyniki zgarnia nagrodę.

Powodzenia!

Pierwszy set był najbardziej wyrównany – od początku do końca zespoły szły łeb w łeb. Na ataki Mateusza Spalińskiego i Marcina Bąka odpowiadał Dominik Piwowarski, którego wspierali Bertrand Jasiński i Andrzej Gajewski. Na skutek tej wymiany ciosów na tablicy wyników często widniały remisy; 9:9, 12:12, 15:15. Przy stanie 19:16 siatkarze ING wykorzystali zejście z boiska kontuzjowanego Pawła Skorka i podkręcili tempo. Odskoczyli od Kowali i dokończyli dzieła. 25:22 dla Bankowców.

Team Bąka poszedł za ciosem i w drugiej partii błyskawicznie objął prowadzenie. Po zbiciach Tomasza Kubicy i Piotra Pochwały na tablicy wyników było 7:3. Gracze Jasińskiego męskimi słowami mobilizowali się do walki. Doskonale wiedzieli, że bez Skorka czeka Ich ciężka przeprawa. Nie mogli zatrzymać Kapitana ING, który w tej fazie meczu był liderem spotkania. Pomarańczowi wykorzystali swą przewagę i wygrali 25:18.

Siatkarze grający w nowych strojach po wygranej drugiej partii złapali wiatr w żagle i w trzeciej części pojedynku z Kuźnia Kulturalna zdecydowanie przeważali. Z minuty na minuty powiększali swoją przewagę, dając rywalom do zrozumienia, że tego dnia nie będzie podziału punktów. Najlepszym zawodnikiem tej części meczu był Mateusz Spaliński, który był nie do zatrzymania w ataku. Kowale nie mieli już nie tylko pomysłu na grę, ale i siły. Stali więc i patrzyli, jak Konrad Piczak oraz Tomasz Kubica zapisują na swoim koncie kolejne udane akcje. Set zakończył się wynikiem 25:16 i całe spotkanie 3:0.

Enprom lepszy od Veolia
Napisano 08.11.2018

Mecz pomiędzy ENPROMem a Veolia zapowiadał się na bardzo wyrównane spotkanie. Tak też się stało i po zaciętym widowisku jako wygrani z boiska zeszli zawodnicy Eweliny Targowskiej.

To właśnie Enprom rozpoczął lepiej pierwszego seta, zyskując przewagę (5:3; 6:4). Veolia odrabiała jednak straty. Obie drużyny grały dobrze w ataku i gra toczyła się punkt za punkt. W walce na przewagi bohaterem został Piotr Markowicz, który zadecydował o zwycięstwie Veolia w tej odsłonie.

W drugim secie nadal było równo. Wśród zawodników Veolia wyróżniali się Piotr Markowicz i Piotr Majsak, którzy zdobywali punkty po atakach ze skrzydła. W Enpromie ostoją ofensywy był Dawid Drobiecki, jednak i Jemu przydarzały się błędy. Zawodnicy z Tanecznej zagrali w tej odsłonie bardziej skoncentrowani i przed ostatnim setem było 1:1.

Trzeci set meczu był najlepszy w wykonaniu drużyny grającej w nowych strojach – ENPROM. Grali Oni dobrze w obronie, a w dodatku sprzyjało im szczęście. Sprytem na siatce wykazał się Antoni Daniluk, a gracze Veolia popełniali błędy w przyjęciu.  Widoczny był brak na boisku Grzegorza Krauze. To pozwoliło Czarnym zdobyć przewagę i wygrać ten mecz 2:1.

W meczu szóstej kolejki sezonu JESIEŃ 2018 Ekstraklasy PlayVolley zespół NCBiR – pokonał ANDRA. Teleinformatycy sprawili jednak rywalom niemałe problemy, urywając im jeden punkt.

Pierwszy set był zdecydowanie najlepszym w wykonaniu drużyny ANDRA. Zespół bardzo dobrze prezentował się w defensywie, a na siatce efektownymi atakami popisywał się Łukasz Lipski. Gracze Narodowego Centrum Badań i Rozwoju popełniali zbyt dużą ilość błędów. Ponadto w kluczowym momencie nie potrafili się zmobilizować. Ku uciesze graczy Adama Bali to Oni prowadzili po pierwszej odsłonie spotkania.

W drugiej części meczu Naukowcy wzięli się do pracy, w konsekwencji czego Komputerowcy nie mieli już nic do powiedzenia. Świetnie rozgrywał Kamil Godlewski, a akcje w dobrym stylu kończyli Andrzej Kaznowski oraz Zbigniew Martyński. Zawodnicy Andry nie mogli poradzić sobie nie tylko ze zbiciami, ale i z przyjęciem trudnych zagrywek „czerwonych” i przegrali tego seta.

W ostatniej odsłonie meczu brak dobrego przyjęcia, czyli to co było bolączką Andry w części poprzedniej, jeszcze bardziej się uwidocznił. Uniemożliwiło to Teleinformatykom wyprowadzanie skutecznych akcji. Gracze NCBiR zaś nie zamierzali zwalniać rąk za linią dziewiątego metra. Doskonale wykorzystywali słabość siatkarzy przeciwników i zwyciężyli 25:22. W całym spotkaniu natomiast wygrali 2:1.

Andra – NCBiR 1:2 (25:21, 19:25, 22:25)

Lekarze wygrali 2:1 z SIEMENS
Napisano 07.11.2018

Lekarze swój styl gry narzucili przeciwnikom już w pierwszych akcjach spotkania. Karol Malec i Adrian Podkański byli nie do zatrzymania na siatce. Wykorzystywali kolejne kontry i budowali przewagę swojego zespołu (7:1, 12:6, 16:11). Atak Siemens „ciągnął” natomiast Tomasz Ochnik wspomagany przez Jarosława Małyska i Tomasza Rychlice. Bohaterska postawa tego trio wystarczyła na silne OIL CM Gamma. Granatowi po szybkim odrobieniu strat zwyciężyli 25:23.

Druga część spotkania była najbardziej zacięta. Swoją grę uporządkowała nieco drużyna Gamma. Świetnymi umiejętnościami w ofensywie wykazywał się Piotr Rybarczyk, kilka ładnych kiwek pokazał Malec. Siatkarze Mateusza Dawidziuka grali dodatkowo z wielkim poświęceniem w defensywie. Podbijali ataki rywali i mogli wyprowadzać kontry. To właśnie dzięki temu wygrali tę partię i doprowadzili do remisu w spotkaniu; 1:1.

W ostatniej partii gracze OIL CM Gamma kontynuowali dobrą passę. Malec co chwilę testował defensywę rywali. Wraz z partnerami bardzo dobrze prezentował się także w polu zagrywki. W elemencie tym najlepszą serią poszczycić może się Michał Frybes. Choć gracze SIEMENS z Ochnikiem na czele spisywali się bardzo czujnie na siatce, zatrzymali się na 15 punkcie i później już nie byli w stanie dogonić przeciwników. Po dobrym i interesującym meczu Gamma zwyciężyła 2:1. Reprezentantom firmy Siemens na osłodę pozostało jedno „oczko” do ligowej tabeli.

 

 

Głosuj!
Napisano 29.10.2018

Już dzisiaj kolejna szansa na smaczne winko🍷.

 

 

Kolejne mecze przed Nami! 😉.W tym tygodniu mamy tylko 3 spotkania. Kto zamknie październik korzystnym wynikiem? 🤔W I…

Opublikowany przez PlayVolley – Liga Siatkówki Firm Poniedziałek, 29 października 2018

W jednym ze spotkań czwartej kolejki Ligi Mistrzowskiej PlayVolley zmierzyły się drużyny Enprom i ING Bank. Po pełnym walki meczu zwyciężył pierwszy z zespołów.

Enprom od pierwszego gwizdka sędziego dyktował warunki. W dobrej formie był rozgrywający Antoni Daniluk, na siatce zaś pewnym punktem okazał się Mieszko Filipowicz. „Elektroenergetycy” prezentowali również trudną zagrywkę. Rywale z ING Bank próbowali nadrabiać walecznością, jednak musieli pogodzić się z porażką w tej części spotkania.

Drugą partię ponownie z wysokiego „C” rozpoczęli siatkarze z Tanecznej. Pomogli Im w tym zawodnicy z ING, którzy na potęgę mylili się w ataku. „Lwy” same utrudniły sobie zadanie, wprowadzając nerwową atmosferę na boisku. Dopiero przy prowadzeniu Elektroenergetyków  17:14 pojawiła się żądza zwycięstwa. Bąk i spółka w końcu nie tylko zaczęli bezbłędnie atakować, ale i świetnie przyjmowali. Wybili z rytmu siatkarzy w bordowo – białych strojach, którzy w samej końcówce seta wyraźnie się pogubili. Ataków nie kończyli Michał Karpiński, Maciej Minkiewicz i Andrzej Kubicki; drugi set 25:22 dla Bankowców.

Trzecia część spotkania była równie zacięta. Jednak swoją grę uporządkowała nieco drużyna Enprom. Świetnymi umiejętnościami w ofensywie wykazywał się Dawid Drobiecki. Siatkarze Targowskiej grali dodatkowo z wielkim poświęceniem w defensywie. Podbijali ataki rywali i mogli wyprowadzać kontry. To właśnie dzięki temu wygrali tę partię oraz zapisali 2 oczka do tabeli PlayVolley. 

Mecz pomiędzy Savills, a Deloitte zapowiadał się na zacięte widowisko. Przewidywania jednak nie sprawdziły się. Po jednostronnym starciu 3:0 zwyciężyli Żółci.

Pojedynek zaczął się od świetnej passy Savills. Na skrzydłach dobrze prezentowali się Barnaba Grzelecki i Tomasz Król, drużyna Deloitte zaś nie potrafiła przeciwstawić się rywalom. Wszystkie Ich ataki były blokowane lub podbijane w obronie. Drużyna Agnieszki Boczkowskiej powoli jednak próbowała się rozkręcić, goniąc rywala w środku seta. Jednak ta partia należała do Savills. Zbicia Dawida Samonia zapewniły Żółtym wygraną 25:13.

W drugiej odsłonie spotkania drużyna Samonia całkowicie zdominowała przeciwników. „Gwiazdą” tej odsłony był Grzelecki, który zaliczył kilka asów serwisowych! Jego zagrywkę w końcu udało się przyjąć Beniaminkowi I Ligi, jednak na niewiele się to zdało i pozostało Im walczyć o honorowy punkt w ostatnim secie.

W trzeciej części meczu przewaga Savills także była wyraźna. Siatkarze z Al. Jana Pawła II świetnie spisywali się w polu zagrywki, w konsekwencji czego Ich rywale mieli poważne problemy z rozegraniem składnej akcji. Mimo to dawali z siebie wszystko. Kilka razy nosa zawodnikom Savills udało się utrzeć Łukaszowi Strep. Wypracowana wcześniej przewaga Savills była jednak zbyt duża. Grzelecki, Samoń, Król i spółka wygrali ostatecznie 25:18, a w całym meczu 3:0.

Starcie Mistrzów! 💪
Napisano 26.10.2018

Starcie pomiędzy ekipami Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa, a Veoila zapowiadało się interesująco. Pojedynek nie miał faworyta, gdyż oba zespoły sięgnęły już po tytuł Mistrza w rozgrywkach PlayVolley – Ligi Siatkówki Firm.

Spotkanie zaczęło się od mocnego uderzenia MOIIB. Dobrze w ofensywie spisywali się Andrzej Krapa oraz Adam Stępień. Gracze Veolia pokazali jednak, że w tym sezonie będą bronili swojego „Mistrzostwa”. Kilka ładnych akcji ofensywnych dobrze ułożonej drużyny wykończył Łukasz Więcłaś. Inżynierowie mieli jednak nieco więcej argumentów na siatce i to Oni zwyciężyli w tej odsłonie.

Druga część meczu początkowo przebiegała podobnie do poprzedniej. Na boisko po stronie Veolia weszło kilku nowych zawodników, którzy dobrze wpasowali się w grę swojej drużyny. Kilka akcji efektownymi zbiciami ze skrzydła zakończył Rafał Piekarczyk.  Jednak później Veolia zaliczyła 12 punktowy przestój. W ekipie Stanisława Starosza świetną zagrywką popisywali się jednak Andrzej Krapa i Szymon Kosmęda – w dużej mierze przyczyniając się do wygrania tej partii.

Trzeci set zaczął się od dobrej passy Veolia. Dobrze spisywali się Wojciech Krazue i Michał Śnieciński, lecz to nie był Ich najlepszy mecz. Pokazali jednak, że potrafią podnieść się po kryzysie (8 punktów z rzędu). Grali bardzo uważnie w defensywie, a w końcówce zachowali zimną krew i „urwali” jedno „oczko” mocnemu rywalowi.

PORR nie dał rady Vanilla Sky
Napisano 26.10.2018

Drugie w sezonie zwycięstwo odniosła Vanilla Sky. Eventowcy dzięki pokonaniu PORR, zapisali na swoim koncie trzy cenne punkty.

Mecz rozpoczął się korzystnie dla ekipy Budowlańców, która dzięki wzmocnieniu w ataku w osobie Jakuba Kosteckiego szybko wyszła na kilku punktowe prowadzenie. Do ciągle rosnącej przewagi drużyny duży wkład miał także Jarosław Byszewski. W dobrym momencie Vanilla ocknęła się i wróciła do gry.  Mocna i trudna zagrywka (głównie Jacka Danaja ) na tyle utrudniała przyjęcie przeciwnikowi, że ten nie był w stanie wyprowadzić akcji. Konsekwentna gra Zawodników z Foksalu doprowadziła drużynę do zwycięstwa 25:18.

Wyrównany początek seta drugiego (4:4), a następnie objęcie prowadzenia (9:4) przez reprezentację Vanilla Sky były z pewnością zasługą siarczystych ataków Roberta Chilickiego i Dawida Sawickiego. Nie pomogły nawet zmiany w drużynie PORR – zawodnicy nie byli w stanie powstrzymać rozkręconych Eventowców. 

Ostatnia odsłona to sukcesywnie rosnąca przewaga punktowa Vanilla Sky (7:5, 17:7, 22:10), która była efektem świetnego zgrania czarnych. Obrony Moniki Bem oraz nieustannie trudna zagrywka całego zespołu pozwoliły na spokojne kontrolowanie wyniku. Pomimo woli walki i determinacji zawodników PORR, Ich drużyna nie sprostała warunkom, jakie tego dnia postawił przeciwnik. Ostatni set również padł łupem ekipy Katarzyny Mazurkiewicz. Vanilla Sky wygrała 25:13 i wyjechała zadowolona z Ursynowa z kompletem punktów.

Lekarze pokonali ANDRA 2:1
Napisano 25.10.2018

W meczu czwartej kolejki Ekstraklasy PlayVolley doszło do małej niespodzianki. Powracający do PlayVolley Lekarze pokonali zawsze groźną Drużynę ANDRA.

Mecz określić można pojedynkiem atakujących: Remigiusza Gelo po stronie Lekarzy oraz Szymona Stańczyka po stronie Teleinformatyków. Górą był ten pierwszy, na którego barki ciężar gry w trudnych końcówkach „zrzucał” rozgrywający Mateusz Dawidziuk. On zaś nie mylił się. Piłki uderzał z dużą siłą, a te wpadały w boisko po stronie rywali.

W drużynie Andra najlepsi byli Szymon Stańczyk i Piotr Strelczuk, z dobrej strony zaprezentował się też rozgrywający Hubert Zach. Wystarczyło to jednak tylko na jeden punkt. W drugiej partii bowiem siatkarze Adama Bali rozgromili rywali, a po ostatnim gwizdku na tablicy widniał wynik 25:22.

Pierwsza i trzecia odsłona padły łupem OIL CM Gamma. Gra była w nich wyrównana, ale prowadzeni przez Remigiusza Gelo i Karola Malca lepsi byli w końcówkach. W efekcie mogli wznieść ręce w geście triumfu i domów wrócili bogatsi o dwa punkty w ligowej tabeli.

Kuźnia Kulturalna pokonał 2:1 ekipę Deutsche Bank. Było to jednak bardzo wyrównane widowisko.

Pierwszy set to przede wszystkim świetne przyjęcia Tomasza Tylendy i wspaniałe ataki Igora Królikowskiego. Ze strony Kuźni wyróżniał się głównie Paweł Skorek, który zawsze był w odpowiednim miejscu, gotowy do obrony, co z resztą z powodzeniem realizował. Set ten był typową grą punkt za punkt. Oglądaliśmy bardzo dużo skutecznych ataków, ale też całą masę piłek po zagrywkach lądujących w siatce.

Drugi set zwiastował zwycięstwo Restauratorów w tym meczu. Drużyna Bertranda Jasińskiego pokonała przeciwników 25:20, a niewątpliwy w tym udział miał Dominik Piwowarski, który z dużą siłą trafiał w pole po drugiej stronie siatki. Licznie przybyła załoga Kuźni przeprowadziła w drugim secie zmiany składu. Natomiast czwórka z DB dwoiła się i troiła w obronie, ale było to za mało na dobrze grający w tej partii Zespół Kuźni.

Deutsche Bank przegrał z klasą, po sportowej i ambitnej walce 1:2.

UCSiR – COFIDIS 3:0
Napisano 24.10.2018

UCSiR nie dał żadnych szans beniaminkowi I Ligi PlayVolley – reprezentacji COFIDIS i w meczu czwartej kolejki sezonu JESIEŃ 2018 pewnie wygrał 3:0.

Ekipa Cofidis podjęła walkę jedynie w pierwszym secie. W drugiej i trzeciej partii była jedynie tłem dla swoich rywali – Gospodarzy Hali. Choć Maciej Jonasz i Krzysztof Naporowski radzili sobie nieco słabiej niż zwykle, nie mieli problemów z punktowaniem Nowicjuszy. Przeciwstawiał Im się jedynie bowiem Mateusz Michalski. Pozostali Siatkarze z zespołu Cofidis mieli problem z przebiciem się przez siatkę, co przełożyło się na wynik. Ursynowskie Centrum Sportu i Rekreacji wygrało więc 25:16, 25:13 i 25:14, dzięki czemu z Areny wyjechało bogatsze o trzy punkty. 

W czwartej kolejce ligi PlayVolley zmierzyły się zespoły COMP i SIEMENS. Pierwsi w Ekstraklasie toczyli swoją walkę o utrzymanie tytułu. Drudzy z kolei już w pierwszym meczu z Mistrzem chcieli sprawić niespodziankę i zdobyć komplet punktów.

Spotkanie rozpoczęło się korzystnie dla Mistrzów. Bardzo dobrze na zagrywce spisywał się Wojciech Maciejewski, a w ataku brylował Artur Matusiak. W środkowej fazie seta Siemens zaczął odrabiać straty, rozegrał wiele ciekawych akcji z Jarosławem Małyska i Tomaszem Rychlicą na czele. Pierwsza odsłona padła więc łupem Granatowych.

Równie emocjonująca była druga część meczu. Mocna ekipa SIEMENS cały czas czuła w niej na plecach oddech przeciwników. W końcówce wrzuciła jednak szósty bieg i za sprawą dobrych zagrań Michała Gryszpińskiego oraz Tomasza Ochnika wygrała 25:20.

W ostatniej partii z kolei gracze drużyny COMP błysnęli formą. O ich porażce zadecydowała dopiero zacięta końcówka i walka na przewagi. 26:24 dla Siemens!

Już na samym początku meczu widać było, że siatkarze Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa nie zamierzają dać rywalom żadnych szans. Błyskawicznie wyszli bowiem na wysokie prowadzenie; 11:3. Gracze Deutsche Bank nie przejęli się tym jednak. Grali swoje i zaczęli gonić rywala 13:10. Słowo „swoje” ma tu istotne znacznie, Bankowców nie było bowiem stać na więcej. Po drugiej stronie siatki rozkręcili się Andrzej Krapa i Adam Majchrzak. Kończyli niemal wszystkie posyłane do nich przez rozgrywającego piłki i budowali przewagę swojego zespołu. Już trzy minuty później Inżynierowie postawił kropkę nad i: atomowym atakiem zapewnili sobie zwycięstwo 25:21 i prowadzenie w całym meczu.

W drugim secie wyrównana walka trwała tylko przez parę chwil. Kiedy do pierwszej linii wszedł Daniel Saganek, marzenia o zwycięstwie graczy w granatowo białych strojach prysły jak mydlana bańka. Skrzydłowy MOIIB świetnie bowiem bronił, a następnie nie miał żadnych problemów z kończeniem kontr. Wspierali go Damian Majewski i Szymon Kosmęda. Reprezentacja Stanisława Starosza powiększała więc swoją przewagę i zmierzała po zwycięstwo. W samej końcówce rywale postawili jeszcze opór, ale pojedyncze udane zbicia Adama Borówki i Igora Królikowskiego wystarczyły tylko na zmniejszenie rozmiarów porażki. 

Gracze Bartosza Gruszeckiego chcieli wywalczyć honorowy punkt. Walczyli Oni jednak nie tylko z rywalami, ale i sami ze sobą. W trzeciej partii popełnili bowiem zbyt dużo błędów w ataku. Znacznie rzadziej mylili się zawodnicy MOIIB, którzy – podobnie jak w poprzednich setach – konsekwentnie budowali sobie przewagę. O Ich siłę ognia dbał cały czas Andrzej Krapa, który z pewnością walczyć będzie o statuetkę MVP rozgrywek Ligi Mistrzowskiej PlayVolley w sezonie JESIEŃ 2018. Ostatnia partia zakończyła się wynikiem 25:19.

 

Cofidis zadebiutował w PlayVolley. W meczu trzeciej kolejki I Ligi w sezonie JESIEŃ 2018 grupa finansowa zmierzyła się z ekipą Vanilla Sky. Po emocjonującej i wesołej walce musieli jednak uznać wyższość rywali.

Mecz rozpoczął się od mocnego ataku Dawida Sawickiego. W ślady kolegi poszedł Jacek Danaj, dzięki któremu Vanilla Sky wyszła na prowadzenie 6:3. Gracze Cofidis nie mogli znaleźć sposobu na rywali, choć dwoili się i troili. Co prawda powoli kruszyli przewagę, ale w końcowej fazie seta musieli uznać wyższość przeciwników. Zawodnicy Vanilla Sky podkręcili bowiem tempo i już parę chwil później mieli piłkę setową. Wykorzystała ją Monika Bem, która mocnym atakiem po skosie dała swojej drużynie zwycięstwo 25:11 i prowadzenie w meczu.

W drugim secie ekipa Vanilla Sky szybko objęła prowadzenie i kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku. Nie przeszkodził jej as serwisowy Olgi Polaszek, nie przeszkodziły mocne ataki Mateusza Michalskiego. Gospodarze rozgrywek zmierzali więc po zwycięstwo, choć ich przewaga nie była wcale bezpieczna. Nie popełniali jednak błędów i pięć minut później pozytywne zakończenie seta mieli na wyciągnięcie ręki. Kropkę nad i postawił skrzydłowy – Robert Chilicki, który zapisał na swoim koncie udane zagrywki. Vanilla zeszła z boiska, wznosząc ręce w geście triumfu. Wygrała seta 25:14 i zapewniła sobie zwycięstwo w meczu.

Siatkarze Vanilla Sky po wygranej drugiej partii złapali wiatr w żagle i w trzeciej części pojedynku z Cofidis zdecydowanie przeważali. Z minuty na minuty powiększali swoją przewagę, dając rywalom do zrozumienia, że tego dnia nie będzie podziału punktów. Najlepszym zawodnikiem tej części meczu był Dawid Sawicki, który najpierw popisał się blokiem, a następnie był nie do zatrzymania w ataku. Bankowcy nie mieli już nie tylko pomysłu na grę, ale i siły. 

W tym meczu nie wyszło, ale czy w kolejnym Cofidis złapie odpowiedni rytm? 
My w to wierzymy i życzymy powodzenia! 🙂

Imponujące zwycięstwo Deloitte
Napisano 12.10.2018

Drużyna Deloitte w drugiej kolejce PlayVolley dopisała na swoje konto kolejne trzy punkty. Tym razem pokonali Ursynowskie Centrum Sportu i Rekreacji.

Pierwszy set był najbardziej wyrównany. Więcej zimnej krwi zachowali siatkarze Agnieszki Boczkowskiej i to Oni objęli prowadzenie w meczu. Dalej już poszli za ciosem i w drugiej partii nie dali rywalom żadnych szans. Dzięki świetnej grze Adama Ostrowskiego, Michała Lipińskiego i Łukasza Strepa wygrali, aż 25:14 i zapewnili sobie zwycięstwo w całym spotkaniu. Halowcom bardzo zależało na honorowym punkcie, do trzeciego seta przystąpili więc naładowani pozytywną energią. Przez cały czas walczyli z debiutantami PlayVolley jak równy z równym. Jednak, podobnie jak w pierwszej partii, nie potrafili postawić kropki nad i. Uczyniła to natomiast drużyna Deloitte, który zwyciężyła 25:18 i z Areny Ursynów wyszła bogatsza o trzy punkty.

Najlepszym zawodnikiem na boisku był skrzydłowy Deloitte – Adam Ostrowski, który zdobył 15 punktów. Z bardzo dobrej strony pokazał się w ataku, bloku i przyjęciu.

Drużyna VEOLIA okazała się bezlitosna dla ekipy Bertranda Jasińskiego. W meczu drugiej kolejki Ligi Mistrzowskiej w sezonie JESIEŃ 2018 PlayVolley zawodnicy z Puławskiej wygrali 3:0.

W pierwszym secie siatkarze Wojciecha Krauze nie dali rywalom żadnych szans. Dominowali w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła i zwyciężyli 25:20. Później gracze Kuźni Kulturalnej, którzy do Areny Ursynów przybyli w wyśmienitych nastrojach, podjęli walkę. Mimo to Veolia we właściwym momencie wrzuciła szósty bieg i zapewniła sobie zwycięstwo w meczu (27:25 w drugim secie). W trzeciej partii Kowale dwoili się i troili, ale zabrakło Im szczęścia. Siatkarze Veoli bowiem znów odskoczyli na kilka punktów i utrzymali tę przewagę. Wygrali 25:18, a całe spotkanie 3:0.

Największy wkład w zwycięstwo Veoli miał Michał Śnieciński, który zdobył 15 punktów, w tym, aż 4 asy serwisowe. Po drugiej stronie siatki zaś wyróżnił się Paweł Skorek, zdobywca 14 oczek.

NCBiR nie sprostał SIEMENS
Napisano 10.10.2018

Reprezentacja SIEMENS nie dała żadnych szans ekipie NCBiR w meczu drugiej kolejki Ekstraklasy PlayVolley. Siatkarze w granatowych strojach po dość jednostronnym widowisku wygrali 3:0.

W pierwszej partii spotkania początkowo naukowcy na boisku byli jedynie tłem dla swoich rywali. Mylili się, psuli proste piłki, aż ciężko było rozpoznać tę drużynę. Przy stanie 11:20, zdawało się, że złapali wiatr w żagle i powrócą do gry. Jednak był to jedynie chwilowy zryw – zatrzymali się na piętnastym oczku, a chwilę później obserwowaliśmy triumf Siemens 25:16.

W drugim i trzecim secie Czerwoni zagrali troszkę lepiej, ale i tak nie zagrozili drużynie Siemens. Ci z kolei zrobili, co do nich należało, dobrze się przy tym bawiąc. Wygrali 25:18 i 25:16, dzięki czemu w całym meczu zwyciężyli 3:0.

MOIIB – ENPROM 3:0
Napisano 10.10.2018

Reprezentacja Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa odniosła drugie zwycięstwo w sezonie JESIEŃ 2018.


W tym spotkaniu ciężko było wskazać faworyta. Jednak to Siatkarze MOIIB okazali się liderami, którzy robili bowiem, co do nich należało i budowali sobie przewagę. Praktycznie nie popełniali błędów i w końcu mogli cieszyć się ze zwycięstwa. Wynik 25:14 nie pozostawiał wątpliwości, kto był lepszy w tej partii. Zawodnicy Enpromu nie zamierzali jednak wyjeżdżać z Ursynowa z pustymi rękami. W drugiej partii ruszyli do ataku i zaskoczyli przeciwników. Dawid Drobiecki, Mieszko Filipowicz i spółka wykazali się ambicją i wolą walki, co miało odzwierciedlenie w wyniku. Nie odstępowali na krok Rywala. Jednak w końcówce zimną krew zachowali gracze Stanisława Starosza i wygrali na przewagi 28:26. Drużyna Eweliny Targowskiej pomimo przegranych pierwszych dwóch partii złapała wiatr w żagle, szybko zbudowała sobie przewagę i pewnie kroczyła po zwycięstwo, aż na końcu zaczęła popełniać dużo błędów i oddała seta 23:25, a całe spotkanie 3:0.

Najlepszym zawodnikiem spotkania był Inżynier – Damian Majewski. Zdobył On 16 punktów. Wyróżnić należy także Adama Stępienia, zdobywcę 9 oczek. W szeregach zespołu Enprom dobrze radzili sobie Maciej Minkiewicz i Andrzej Kubicki.

W drugiej kolejce Ekstraklasy PlayVolley w sezonie JESIEŃ reprezentacja COMP pokonała ekipę OIL CM GAMMA. Lekarze jednak nie wyszli z Areny Ursynów z pustymi rękami.

Mecz lepiej rozpoczęli Siatkarze OIL CM GAMMA. Za sprawą kapitalnej gry Remigiusza Gelo, zaczęli budować swoją przewagę; 4:1, 5:2. Gelo dobrze grał nie tylko w ataku, ale i w przyjęciu. Reprezentanci COMP nie zaprzepaścili swojej szansy i dogonili Rywala, jednak na ostatniej prostej to Lekarze zamknęli tego seta korzystnie dla siebie wygrywając na przewagi 28:26. 

W drugiej partii drużyny początkowo szły punkt w punkt. Później Gamma wyszła na prowadzenie 18:16, COMP natomiast błyskawicznie doprowadził do remisu; 18:18. Siatkarze Konrada Raczyńskiego nie poprzestali na tym i stopniowo budowali sobie przewagę; 20:18, 22:20, 23:21. W ich szeregach wyróżniali się Paulina Kuźnia i Artur Matusiak. We znaki Rywalom dawał się zwłaszcza ten drugi, który nie miał sobie równych na siatce. Wysoką skutecznością wykazywał się również Tomasz Batóg. Zawodnicy Ci nie czekali długo i już dwie minuty później zakończyli seta 25:22.


Gamma lepiej rozpoczęła tę odsłonę meczu, ale później pogubiła się i nie mogło złapać właściwego rytmu. Po błędach w ataku swoich skrzydłowych przegrywała już 12:18. COMP był więc o krok od zwycięstwa i do końca trzymał wynik pod kontrolą. Lekarze stracili koncentrację i nie mogli wyprowadzić akcji. Wykorzystał to Winicjusz Szyszka, który wreszcie się rozkręcił i zdobywał punkt za punktem. Set zakończył się wynikiem 25:20.

 

 

Andra kapitalnie rozpoczęła nowy sezon PlayVolley! W meczu drugiej kolejki Ekstraklasy bez straty seta pokonała PKP Intercity, przegrywając jedynie trzydzieści osiem akcji.

Siatkarze i siatkarki PKP Intercity sezon JESIEŃ 2018 rozpoczęli z nadzieją na swoje pierwsze sukcesy w Ekstraklasie PlayVolley. Muszą na nie jednak jeszcze poczekać. Rywale z Andry byli bowiem bezlitośni.  Zaprezentowali wysoką formę, dobrze bawili się na boisku i pewnie wygrali 3:0. 

Spotkanie rozpoczęło się korzystnie dla drużyny Kolejarzy. Bardzo dobrze na zagrywce spisywał się Stefan Michałowicz. W środkowej fazie seta Andra zaczęła odrabiać straty. Szybko wyszła na prostą i zostawiła Pkp w tyle… Pierwsza odsłona padła więc łupem Siatkarzy Adama Bali.

Drugi set był jeszcze lepszy w wykonaniu Teleinformatyków. Rozgrzał się lider ofensywy zespołu Bali – Szymon Stańczyk, zdobywając wiele punktów dla swojej drużyny. Gracze Krzysztofa Pikuły kompletnie się pogubili…

W ostatniej części spotkania Andra nadal kontrolowała bieg wydarzeń. Brylowała na zagrywce. Gracze PKP Intercity myli się na umór i w konsekwencji przegrali ten mecz 0:3

Rywalizacja MOIIB z KUŹNIA KULTURALNA w pierwszej kolejce Ligi Mistrzowskiej PlayVolley zapowiadała się na niezwykle wyrównaną. Taka jednak nie była. Szybko i łatwo wygrali ją Zawodnicy Stanisława Starosza.

Kowale kroku Inżynierom byli w stanie dotrzymać jedynie w drugiej partii spotkania. W pierwszym i trzecim secie byli zaś bezradni. Nie dość, że nie mogli zatrzymać ataków Adama Chrobota i Daniela Saganka, to sami popełniali błąd za błędem. W przyjęciu mylili się Krzysztof Szczepaniak, Andrzej Gajewski i Paweł Skorek. To trio Bertranda Jasińskiego wyraźnie miało słabszy dzień. Gra pozostałych zawodników Kuźni również nie powalała na kolana… Wykorzystali to Zawodnicy Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa, którzy pewnie zgarnęli pierwsze 3 punkty do tabeli ligowej!

 

MOIIB – KUŹNIA KULTURALNA 3:0 (25:13, 25:21, 25:18)

Udany debiut DELOITTE! :)
Napisano 05.10.2018

Drużyna Deloitte w świetnym stylu rozpoczęła swoją przygodę w PlayVolley. W pierwszym swoim spotkaniu pewnie, lecz nie bez problemów pokonała zespół PORR i zapisała dwa punkty do ligowej tabeli.

Mocne otwarcie meczu i wysokie prowadzenie Podopiecznych Agnieszki Boczkowskiej (10:5) pokazały, jak trudnym będą Rywalem. Wysoka skuteczność w ataku, głównie Michała Lipińskiego, pomogła Zawodnikom Deloitte zwiększyć przewagę i kontrolować wynik. Ich skuteczne bloki, a konkretniej ponownie pochwała w kierunku Lipińskiego całkowicie rozbiły drużynę Adama Rólczyńskiego. Budowlani byli bezradni. Brakowało im obron, próżno było szukać też efektywnych ataków, Drobiecki i Rólczyński pomylili się w całym spotkaniu łącznie, aż 13 razy. Set zakończył się wysokim zwycięstwem Deloitte; 25:13.

Drugą partię ponownie korzystniej rozpoczął Beniaminek I Ligi. Natomiast Zawodnicy w żółto-niebieskich strojach ani myśleli się poddawać. Świetną passę miała Izabela Perzyńska, która zaliczyła dwa asy serwisowe, natomiast w kontrach zdobywając kolejne oczka wspierał Ją Filip Składanowski. Ta partia zamknęła się wynikiem; 25:23 dla Budowlanych!

Trzeci set był najbardziej wyrównany. Jego początek należał do drużyny Deloitte, która za sprawą ataków Adama Ostrowskiego objęła prowadzenie; 5:2. Dalej zaś gra toczyła się w następujących cyklach: PORR zbliżał się do remisu, a Deloitte „odskakiwał” na kilka punktów i starał się trzymać przewagę. Siatkarze Rólczyńskiego próbowali wybić z rytmu Przeciwników. Jednak kolejne kontry tym razem w wykonaniu Piotra Szulca oddalały PORR od triumfu w tym spotkaniu. Po zaciętych akcjach po obu stronach boiska i walce na przewagi zwycięsko z ostatniej partii wyszli debiutujący w PlayVolley!

Drużyna Narodowego Centrum Badań i Rozwoju wyszła na mecz zwarta i gotowa. Pierwszy set rozpoczął się od błędów oraz nieporozumień zarówno w zespole NCBiR jak i COMP. Jednak to Lider bezpiecznych rozwiązań IT dość szybko zmobilizował się i popełniał ich znacznie mniej od Przeciwników. COMP objął prowadzenie i sukcesywnie zwiększał swoją przewagę, kończąc set wynikiem 25:21.

Zawodnicy Konrada Raczyńskiego podbudowani zwycięstwem w pierwszej partii, bardzo dobrze rozpoczęli drugi set, uzyskując przewagę kilku punktów 18:10. Skuteczne ataki, kilka bloków oraz trudna zagrywka przy mnożących się błędach w przyjęciu ekipy NCBiR przyczyniły się do zwycięstwa Niebieskich 25:19.

Ostatni set to widoczna przewaga Mistrzów Ekstraklasy sezonu WIOSNA 2018. Na pochwałę za kilka skutecznych obron zasługuje Tomasz Batóg. Trzeci set zakończył się wynikiem 25:13, dając pewne zwycięstwo w meczu drużynie COMP 3:0.

Naukowcy w środę 10.10.2018 podejmą walkę z drużyną SIEMENS, być może z Nimi pójdzie Im łatwiej.

Trzy punkty dla SIEMENS!
Napisano 04.10.2018

W pierwszej kolejce sezonu JESIEŃ 2018 PlayVolley w Ekstraklasie doszło do starcia SIEMENS i PKP INTERCITY!

Drużyna Siemens choć niezbyt bardzo dobrze weszła w mecz (0:3) szybko po kontrach w wykonaniu Marcina Grójeckiego objęła prowadzenie. Kolejarze od razu odpowiedzieli: dzięki trudnym zagrywkom Krzysztofa Pikuły dotrzymywali kroku Granatowym. Jednak gdy ponownie znać o sobie dał Grójecki, Kolejarze zostali w tyle. Jego kolejne udane akcje przybliżyły Siemens do końca 1 seta i chwilę później Podopieczni Tomasza Woźniaka mogli cieszyć się z zwycięstwa; 25:21.

Rozpędzeni gracze w granatowych strojach drugiego seta rozpoczęli od mocnego uderzenia 9:5. Dzięki kontrom Tomasza Woźniaka i Jarosława Małyszka utrzymali prowadzenie – 18:11. Zawodnicy PKP Intercity nie byli w stanie odrobić straty. Skuteczna gry Michała Gryszpińskiego z Siemens pozwoliła Im zwyciężyć 25:15.

Naładowani pozytywną energią Zawodnicy Siemens w trzeciej odsłonie spotkania byli nie do zatrzymania. Mimo pojedynczych błędów wygrali wysoko, aż 25:13.

Czy PKP Intercity powróci do świetnej formy i w najbliższy wtorek 09.10.2018 powalczy jak równy z równym z Weteranem PlayVolley – firmą Andra? 🤔

Drużyna ENPROM w świetnym stylu zagrała pierwszy mecz w sezonie JESIEŃ 2018. Pewnie, bez najmniejszych problemów pokonała Deutsche Bank i zapisała pierwsze trzy punkty do tabeli ligowej.

Enprom swój styl gry narzucił Przeciwnikom już w pierwszych akcjach spotkania. Michał Karpiński i Maciej Minkiewicz byli nie do zatrzymania na siatce. Wykorzystywali kolejne kontry i budowali przewagę swojego zespołu. Natomiast prym w ataku wśród Bankowców wiódł Igor Królikowski wspomagany przez Adama Borówkę. Bohaterska postawa tej pary nie wystarczyła jednak na silny zespół Eweliny Targowskiej i przegrali 21:25.

Drugi set był już mnie wyrównany. Podopieczni Michała Karpińskiego powoli i konsekwentnie zdobywali kolejne punkty. Wydawałoby się, że Granatowi złapią wiatr w żagle i poderwą się do gry, ale to było jedynie złudzenie, gdyż w dalszej fazie seta na boisku oglądać można było teatr tylko jednego aktora. Zawodnicy z Tanecznej popisali się świetną zagrywką i odskoczyli na kilkanaście „oczek”. Następnie kontrolowali grę i zakończyli seta na swoją korzyść; 25:13.

Ostatnia odsłona to dopełnienie dzieła przez Enprom. Na nic zdały się słowa mobilizacji w Deutsche Bank –  przeciwnik tego dnia był zbyt silny. Czerwoni świetnie grali w obronie i wygrywali wszystkie długie akcje. Kapitana Michała Karpińskiego w polu zagrywki dzielnie wspierał Maciej Minkiewicz, a piłki sytuacyjne na punkty zamieniał Andrzej Kubicki. Drużyna Bartosza Gruszeckiego wyraźnie przegrywała i nie zdołała odwrócić losów spotkania. To ENPROM wziósł ręce w geście triumfu!

.
Napisano 24.09.2018

Ostatni dzwonek! ‼🛎

.
Napisano 21.09.2018
Kiedy zakładaliśmy firmę PlayVolley przyświecała nam idea stworzenia czegoś więcej niż tylko ligi siatkówki firm. Chcieliśmy miejsca w którym każdy może się poczuć wyjątkowo. Naszym zadaniem była realizacja projektu opartego na czymś, co jest najważniejsze: relacjach międzyludzkich. 
To dzięki naszym drużynom, sędziom, komisarzom, fotografom i każdej pojedynczej osobie zaangażowanej w PlayVolley udało się nam to uzyskać. Ten ludzki pierwiastek stanowi podwalinę i najważniejszą cechę naszej firmy. 
To Wy tworzycie PlayVolley. 
To dzięki Wam się rozwijamy i budujemy silną pozycję na rynku. 
To Wy z nami stworzyliście tę jedyną i niepowtarzalną ligę siatkówki firm. 
To dzięki naszej współpracy jesteśmy wyjątkowi.
Bez Was by się to nie udało!
Dziękujemy, że jesteście z nami !!!  

 

Dołącz do nas!
Napisano 09.07.2018

Rozpoczynamy zapisany na sezon JESIEŃ 2018. Dołącz do nas już dziś!

Zapraszamy na Galę WIOSNA 2018
Napisano 06.07.2018

Zapraszamy na Gale PlayVolley WIOSNA 2018 😉🎉

 
.
Napisano 29.06.2018
.
Napisano 28.06.2018
.
Napisano 27.06.2018
.
Napisano 22.06.2018
.
Napisano 21.06.2018

Rywalizacja Narodowego Centrum Badań i Rozwoju z PKP Intercity w dziewiątej kolejce Ekstraklasy PlayVolley zapowiadała się na niezwykle wyrównaną. Taka jednak nie była. Szybko i łatwo wygrali ją Naukowcy.

Reprezentacja PKP Intercity kroku rywalom z NCBiR była w stanie dotrzymać ostatniej partii. W pierwszym i drugim secie była zaś bezradna. Nie dość, że nie mogła zatrzymać ataków Szymona Zagrodzkiego i Andrzej Kaznowski, to sama popełniała błąd za błędem. Na siatce mylili się Grzegorz Malczewski i Tomasz Danielczyk. Duet Kolejarzy wyraźnie miał słabszy dzień. Gra pozostałych zawodników PKP Intercity również nie powalała na kolana. Wykorzystali to Granatowi, którzy pewnie zwyciężyli 3:0.

Veolia wygrywa z drużyną Enprom
Napisano 14.06.2018

Mecz dziewiątej kolejki Ligi Mistrzowskiej PlayVolley pomiędzy Veolia i Enprom dostarczył wielu emocji. Po zaciętej walce z kompletem punktów z Areny Ursynów wyszli Podopieczni Wojciecha Krauze.

Pierwsze dwa sety były był spokojny i jednostronny. Veolia dominowała w nich od początku do końca. Grzegorz Krauze i Rafał Piekarczyk nie mieli sobie równych. W drugiej partii ekipa Eweliny Targowskiej poderwała się do gry, jednak ponownie była słabsza od rywali. Dopiero trzecia część meczu przyniosła zespołowi z Tanecznej długie wygrane akcje. Było równo. Wśród zawodników Enpromu wyróżniali się Maciej Minkiewicz i Dawid Drobiecki, którzy zdobywali punkty po atakach ze skrzydła. W Veolia ostoją ofensywy był Grzesiek Krauze, jednak i Jemu przydarzały się błędy. Zarządcy energii, gospodarki wodno-ściekowej i odpadowej zagrali w tej odsłonie bardziej skoncentrowani i wygrali ostatnią partię na przewagi 29:27.

Już dzisiaj Veolia zmierzy się z Mistrzami PlayVolley – Drużyną Mazowieckiej Okręgowej Izby Budownictwa. Czy wystarczy Im sił, aby pokonać „weterana” PlayVolley. Przekonamy się już dzisiaj o 21:30!

W jednym z czwartkowych spotkań ósmej kolejki Ekstraklasy PlayVolley zmierzyły się drużyny COMP i PKP Intercity. Po pełnym walki meczu zwyciężył pierwszy z zespołów.

Kolejarze od pierwszego gwizdka sędziego dyktowali warunki. W dobrej formie był Zawodnik z numerem 2, Tomasz Danielczyk, na siatce zaś pewnym punktem okazał się Krzysztof Pikuła. „Pomarańczowo – niebiescy” prezentowali również trudną zagrywkę. Jednak Rywale z COMP nadrobili walecznością i obrócili szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Drugą partię od prowadzenia rozpoczęli siatkarze Konrada Raczyńskiego. Pomogli Im w tym zawodnicy z PKP Intercity, którzy na potęgę mylili się w ataku. Bohaterem seta była Tomasz Batóg, który stanowił o sile ofensywnej swojej drużyny. Na siatce dzielnie wspomagała go Paulina Kuźnia, a Łukasz Fijałkowski „dokonywali cudów” w obronie. Gracze PKP Intercity zgubili własny rytm. Punkty Jakuba Błaszkiewicza i Grzegorza Malczewskiego nie wystarczyły do nawiązania walki z COMP.

Trzecia część spotkania była najbardziej zacięta. Swoją grę uporządkowała nieco drużyna PKP Intercity. Świetnymi umiejętnościami w ofensywie wykazywał się Tomasz Danielczyk, kilka ładnych kiwek pokazał Krzysiek Pikuła. Kolejarze grali dodatkowo z wielkim poświęceniem w defensywie. Podbijali ataki rywali i mogli wyprowadzać kontry. To właśnie dzięki temu wygrali tę partię i „urwali” punkt solidnej reprezentacji COMP.

Tuż przed pierwszym gwizdkiem meczu VEOLIA – KUŹNIA KULTURALNA widać było, że Podopieczni Bertranda Jasińskiego będą musieli bardzo się wysilić, aby dorównać Rywalom, gdyż na Arenę Ursynów dotarli w 5-osobowym składzie.

Veolia swój styl gry narzuciła Przeciwnikom już w pierwszych akcjach spotkania. Grzegorz i Wojciech Krauze byli nie do zatrzymania na siatce. Wykorzystywali kolejne kontry i budowali przewagę swoje zespołu. Atak Restauratorów „ciągnął” natomiast Dominik Piwowarski wspomagany przez Bertranda Jasińskiego. Bohaterska postawa tej pary nie wystarczyła jednak na silny zespół Veolia i przegali 12:25.

Drugi set był troszkę bardziej wyrównany. Podopieczni Wojtka Krauze powoli i konsekwentnie zdobywali kolejne punkty. Wydawałoby się, że Kuźnia złapie wiatr w żagle i poderwie się do gry, ale to były jedynie złudzenie, gdyż w dalszej fazie seta na boisku oglądać można było teatr tylko jednego aktora. Liderzy Ligi Mistrzowskiej PlayVolley sezonu WIOSNA 2018 prowadzeni w tym secie przez Michała Śniecińskiego, który popisał się także świetną zagrywką odskoczyli na kilkanaście „oczek”. Następnie kontrolowali grę i zakończyli seta na swoją korzyść; 25:16.

Kuźnia Kulturalna nie poddała się. Wyciągnęła wnioski z porażek w dwóch poprzednich partiach i heroicznie walczyła o jeden punkt do ligowej tabeli. Jednak nie była w stanie nawiązać wyrównanej walki z świetnie grającymi Zawodnikami z Puławskiej. Po bardzo krótkim secie VEOLIA cieszyła się zwycięstwem 3:0!

Czerwona kartka to jedna z najgorszych rzeczy jaka może spotkać siatkarza na boisku. We wtorkowym meczu ósmej kolejki Ligi Mistrzowskiej WIOSNA 2018 doszło do starcia ENPROMU z MAZOWIECKĄ OKRĘGOWĄ IZBĄ INŻYNIERÓW BUDOWNICTWA. Pogoda na zewnątrz sprzyjała, a dodatkowo, Panowie podgrzewali atmosferę i niektórzy z Nich musieli przedwcześnie opuścić boisko osłabiając drużynę.

Faworytami spotkania byli Mistrzowie PlayVolley. Jednak nie najlepiej weszli w pierwszego seta, ale szybko nadrobili straty, zaczęli kontrolować grę i pewnie wygrali 25:16. W drugiej partii poradzili sobie jeszcze lepiej i pozwolili Rywalom zdobyć jedynie piętnaście oczek. Kiedy już zapewnili sobie zwycięstwo w całym meczu, złapali wiatr w żagle i ostatecznie pokonali Podopiecznych Eweliny Targowskiej 25:19. 

Najlepszym zawodnikiem meczu był Reprezentant Enpromu – Maciej Minkiewicz. W drużynie MOIIB wyróżnili się Daniel Saganek i Adam Majchrzak.

 

Andra lepsza od PKP Intercity!
Napisano 06.06.2018

Drużyna ANDRA w ósmej kolejce Ekstraklasy PlayVolley w sezonie WIOSNA 2018 bez straty seta wygrała z reprezentacją PKP Intercity. Mecz był wyrównany i stał na wysokim poziomie.

W pierwszym i trzecim secie szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną, a raz na drugą stronę. Więcej zimnej krwi w końcówkach zachowywali jednak doświadczeniu siatkarze Adama Bali i to Oni mogli wznieść ręce w geście triumfu. Jeszcze bardziej udany był dla nich drugi set, w którym to wygrali z rywalami odrabiając znacznie starty – 26:24.

Najlepszym zawodnikiem meczu był skrzydłowy Andry – Piotr Lechowicz, który zdobył 17 punktów.

Wciąż czekamy na przebudzenie Mistrza I ligi ubiegłego sezonu. Czy już w czwartek Podopieczni Krzysztofa Pikuły pokażą na co Ich tak naprawdę stać? 07.06.2018 18:30 – PKP Intecity – COMP! 

Drużyna VANILLA SKY w świetnym stylu zagrała wtorkowy mecz. Pewnie, bez najmniejszych problemów pokonała SAVILLS i zapisała kolejne trzy punkty do ligowej tabeli.

Mocne otwarcie meczu i wysokie prowadzenie Eventowców (10:1) pokazały, jak trudnym tego wieczoru będą rywalem. Wysoka skuteczność w ataku, głównie Jacka Danaja, pomogła „vanilliowym” zwiększyć przewagę i kontrolować wynik. Kolejne punktowe ataki Moniki Bem całkowicie rozbiły drużynę Savills. „Żółto-granatowi” byli bezradni. Brakowało im obron, próżno było szukać też efektywnych ataków. Set zakończył się wysokim zwycięstwem podopiecznych Katarzyny Mazurkiewicz; 25:14.

Druga partia rozpoczęła się ponownie pomyślnie dla VANILLA SKY. Zawodnicy tego zespołu wysokie prowadzenie zawdzięczali nie tylko własnej dobrej grze, ale i błędom rywala. Dekoncentracja w szeregach Savills trwała do końca seta. Po licznych obronach Barnaby Grzeleckiego, pozostali zawodnicy z al. Jana Pawła II nie potrafili dalej wyprowadzić akcji i ostatecznie przegrali 9:25.

Ostatnia odsłona to dopełnienie dzieła przez Vanilla Sky. Na nic zdały się słowa mobilizacji w Savills – grający w czwórkę zespół, nie miał już sił, a przeciwnik tego dnia był zbyt silny. Eventowcy świetnie grali w obronie i wygrywali wszystkie długie akcje. Kapitana Katarzynę Mazurkiewicz w polu zagrywki dzielnie wspierał Robert Chilicki, a piłki sytuacyjne na punkty zamieniała Katarzyna Pawłowska. Drużyna Savills, choć wyraźnie przegrywała, nie poddawała się i motywowana do walki przez Barnabę Grzeleckiego cały czas starała się nawiązać walkę. Nie zdołała jednak odwrócić losów spotkania. Po błędnej zagrywce Dawida Samonia Vanilla Sky mogło wznieść ręce w geście triumfu. 

 

Zespół Andry w 7 kolejce sezonu WIOSNA 2018 rozgrywek PlayVolley – Ligi Siatkówki Firm pokonał 3:0 PKP Intercity. Kolejarze postawili mu jednak trudne warunki. Obie drużyny stworzyły ciekawe, dobre widowisko.

W pierwszym secie na początku nieznaczną przewagę utrzymywała drużyna Krzyśka Pikuły. Na skrzydle bardzo pewnie radził sobie Jakub Błaszkiewicz, ale w końcu został zatrzymany przez Adama Bale. Natomiast dalej Hubert Zach kąśliwą zagrywką utrudniał rywalom rozegranie akcji. Wśród graczy Kolejarzy pięknymi atakami popisywali się Krzysztof Pikuła i Tomasz Danielczyk. Pomarańczowo-granatowi mylili się jednak w defensywie. Na skutek tego oddali tego seta Andrze.

Druga odsłona spotkania przebiegała zdecydowanie pod dyktando graczy Andry. W dobrej formie był rozgrywający Hubert Zach. Damian Godlewski i Piotr Lechowicz świetnie wspierali drużynę i punktowali rywali. Obrona PKP Intercity nadal nie funkcjonowała najlepiej, a i w ofensywie Kolejarzom przydarzały się błędy. Za każdym razem wykorzystywali je informatycy, którzy wyraźnie wygrali tę partię; 25:18.

Trzeci set spotkania był najlepszy w wykonaniu Beniaminka Ekstraklasy. Punkty dla swoich drużyn zdobywali Piotr Strelczuk z Andry i Jakub Błaszkiewicz w PKP Intercity. Zespół informatyków prezentował spokojną, poukładaną grę. Kolejarze natomiast mieli w swoich szeregach niezawodnego Błaszkiewicza, którego ataki były po prostu nie do obrony. Po zaciętej końcówce jednak to gracze Andry zachowali więcej spokoju i wykorzystując wszystkie swoje atrybuty wygrali całe spotkanie 3:0!

Rewanż ANDRA – SIEMENS!
Napisano 24.05.2018

W szóstej kolejce Ekstraklasy PlayVolley w sezonie WIOSNA 2018 reprezentacja Andry pokonała ekipę Siemens. Granatowi jednak nie wyszli z Areny Ursynów z pustymi rękami.

Mecz lepiej rozpoczęli siatkarze Adama Bali. Po trudnych zagrywkach wcześniej już wspomnianego Kapitana Andry – Teleinformatycy wyszli na prowadzenie 10:7. Kiedy zaś Tomasz Ochnik mylił się w ataku, Zawodnicy z Pryzmatów  mieli już cztery punkty przewagi; 16:12. Następnie zaś za sprawą kapitalnej gry Piotra Lechowicza kontynuowali swoją przewagę; 17:14, 18:16, 24:18. Lechowicz dobrze grał nie tylko w ataku, ale i w polu zagrywki. Zaliczył as serwisowy. Reprezentanci ANDRY nie zaprzepaścili swojej szansy i wygrali 25:20. 

Drugi set lepiej rozpoczęli Podopieczni Tomasza Woźniaka. Po błędach w ataku skrzydłowych Teleinformatyków prowadzili już 12:6. Zawodnicy Bali stracili bowiem koncentrację i nie mogli wyprowadzić akcji. Wykorzystał to Ochnik, który wreszcie się rozkręcił i zdobywał punkt za punktem. Kończył nawet piłki, które wydawały się niemożliwe do skończenia. Właśnie po takich zagraniach Siemens doprowadził do remisu w spotkaniu.

Ostatni set miał bardzo podobny przebieg do pierwszej partii. Andra wyszła bowiem na prowadzenie 8:3. Granatowi jednak nie dali się tak łatwo, zmobilizowani do gry, błyskawicznie doprowadzili do remisu; 10:10. Siatkarze z Żupniczej nie poprzestali na tym i stopniowo budowali sobie przewagę; 15:13, 19:14, 21:17. W ich szeregach wyróżniali się Tomasz Woźniak i Marcin Górecki. I od tego momentu do gry wróciła Andra, nadrobiła zaległości i po siarczystych atakach Damiana Godlewskiego doprowadziła do wyniku 25:23, tym samym wygrywając całe spotkanie 2:1!

NCBiR w mistrzowskiej formie!
Napisano 23.05.2018

W szóstej kolejce sezonu WIOSNA 2018 PlayVolley w Ekstraklasie doszło do starcia Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz drużyny COMP!

Drużyna NCBiR bardzo dobrze weszła w mecz. Po kontrach w wykonaniu Zbigniewa Martyńskiego prowadziła 9:6. Teleinformatycy od razu odpowiedzieli: dzięki trudnym zagrywkom i asowi serwisowemu Winicjusza Szyszki wyszli na prowadzenie 12:11. Wówczas znów znać o sobie dał Martyński. Jego kolejne udane akcje oraz bloki Kamila Godlewskiego na Paulina Kuźnia dały ekipie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju czteropunktową przewagę; 17:13. Wspomniana już Kuźnia nie miała najlepszego dnia. Nie tylko nie mogła przebić się przez blok rywali, ale i popełniała sporo błędów. Chwilę później Podopieczni Macieja Malskiego mogli cieszyć się z zwycięstwa w pierwszym secie; 25:20.

Rozpędzeni gracze w czerwonych strojach drugiego seta rozpoczęli od mocnego uderzenia 7:4. Dzięki kontrom Szymona Zagrodzkiego i Andrzej Kaznowskiego utrzymali prowadzenie – 12:10. Zawodnicy COMP nie przejęli się tym i szybko odrobili straty. Wszystko za sprawą skutecznej gry Tomasza Batóg, który nie tylko kończył ataki, ale i zagrzewał kolegów do walki; 12:12. Jednak dalej do gry powrócili Naukowcy, którzy dopingowani przez dziewczyny zwyciężyli drugą odsłonę 25:21.

Naładowani pozytywną energią Zawodnicy NCBiR w trzeciej odsłonie spotkania nie tak szybko zdołali zbudowały sobie przewagę. Rozproszenie dało się we znaki i na tablicy wyników było 10:6 dla COMP. Równie szybko Naukowcy, którzy nie mają w zwyczaju się poddawać, doprowadzili do remisu; 10:10. W kolejnych minutach walka na boisku była zaś naprawdę zażarta. Siatkarze NCBiR odskoczyli od rywali na cztery punkty 22:18 i trzecią partię wygrali 25:21.