Archiwum

Zaczynamy 23.04.2019!
Napisano 19.04.2019
Deloitte
Napisano 17.04.2019

Rozkwitają niczym kwiaty na wiosnę.🌹💐Zachwycają swoją grą i taktyką z każdym następnym sezonem. 😲Udowadniają, że ciężka siatkarska praca popłaca.💪😎 Ich pierwsze kroki w PlayVolley były dobre, ale kto by się spodziewał, że z 4 miejsca wskoczą na sam szczyt tabeli w I Lidze! Widzieliśmy w Drużynie Deloitte Kariera potencjał od samego początku, ale nawet my nie spodziewaliśmy się, aż takiego awansu. Sezon Wiosna 2019 już przed nami.🏐 Nie ukrywamy, że już nie możemy się doczekać żeby zobaczyć Ich na siatkarskim boisku. Czym tym razem zaskoczą nas Zawodnicy Deloitte Kariera 

Zapraszamy do zapisów do I Ligi i zmierzenia się z Mistrzami, na pewno nie będziecie się nudzić 😊

Kochani, wielkimi krokami zbliża się SEZON PlayVolley WIOSNA’19 😀🌹💐🌷 My już nie możemy się doczekać by ponownie być świadkami niesamowitych historii, które tworzą się na deskach Ursynowskie Centrum Sportu i Rekreacji. Z uwagą obserwujemy Wasze siatkarskie dokonania. Musimy jednak przyznać, że każda kolejna edycja PlayVolley ekscytuje nas coraz bardziej. To Wy – utrzymujecie tak wysoki poziom rozgrywek, że nasze siatkarskie serce pęka z dumy! 🙂
Zatem nie zwlekajcie, wypełniajcie kartę zgłoszeniową i uczyńcie wiosnę jeszcze piękniejszą 🙂

http://playvolley.pl/wp-cont…/uploads/…/06/WIOSNA-PV-min.pdf

CBRE
Napisano 06.04.2019

Drużyna CBRE wróciła do nas w poprzednim sezonie po małej przerwie.😋 Zapowiadali się obiecująco, niestety sezon ZIMA’19 nie był dla nich łatwy. Starali się dorównać Konkurencji, lecz zajęli ostatnie miejsce w Ekstraklasie. 😞To nie był bezproblemowy początek, trzeba jednak pamiętać o tym, że wszystkie zespoły które grają w PlayVolley reprezentują bardzo wysoki poziom. 💪😎🏐 Z nadzieją spoglądamy w przyszłość. CBRE postawiło również na treningi, a to na pewno przyczyni się do poprawy Ich gry 🙃🙂🏐. Jak myślicie na którym miejscu wylądują w sezonie WIOSNA’19 

MOIIB
Napisano 06.04.2019

Ta Drużyna przez dłuuugi czas piastowała 1 miejsce na podium Ligi Mistrzowskiej. Przez wiele lat nazywaliśmy Ich niekwestionowanymi Mistrzami.🤩 Oczywiście mowa o Mazowiecka Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa . W ostatnich sezonach konkurencja daje Im się we znaki.😟 Nie raz podkreślaliśmy, że poziom w naszych rozgrywkach jest bardzo wysoki i ta sytuacja to udowadnia. W PlayVolley trzeba mieć się na baczności i stale udoskonalać swoje siatkarskie rzemiosło. 🏐 My wciąż wierzymy, że MOIIB może stanąć na 1 miejscu na pudle Ligi Mistrzowskiej. Czy wykorzystają swoją szansę w SEZONIE WIOSNA’19

Veolia gra dalej!
Napisano 06.04.2019

Drużyny Veolia nie mogło zabraknąć na siatkarskim boisku. Mistrzowie nie odpuszczają.😎 Dzielnie stawiają czoła kolejnemu sezonowi. Nie ma co tu dużo mówić – Oni po prostu grają jak Zawodowcy.🏐 Oglądanie meczów z Ich udziałem jest wspaniałą rozrywką. Czy zagoszczą na stałe na 1 miejscy Ligi Mistrzowskiej? Przekonamy się już wkrótce :).

Andra
Napisano 06.04.2019

Ten Zespół gra z nami już od ponad dekady. Ich pasja do siatkówki powinna być wzorem do naśladowania😊 Są skupieni, dobrze zorganizowani i mają wysoko postawione cele. Drużyny Andra nie mogłoby oczywiście zabraknąć w sezonie WIOSNA’19.🌷 Jeszcze raz dziękujemy za te wszystkie wspólnie spędzone lata i trzymamy kciuki, by przyszły sezon PlayVolley był tak samo udany jak poprzedni!🥳
Jak widać Drużyna Andra jest wspaniałym przykładem tego, że jesteśmy najlepszą Ligą Siatkówki Firm w Warszawie, bo nie bez powodu wybierają nas od ponad 10 lat.🥰🏐
Dziękujemy, że gracie z nami!

NCBIR
Napisano 06.04.2019

Ladies and Gentlemen, Panie i Panowie przedstawiamy Wam kolejną Drużynę, której nie może zabraknąć w PlayVolley podczas sezonu WIOSNA’19.🌷 Zdobywcy nagrody Fair Play w Ekstraklasie, wielokrotnie nagradzani za aktywny udział we wszelkich zabawach 🙃. Są zawsze przygotowani do gry, ale również stawiają na dobrą zabawę. Wiedzą, że nie samą pracą człowiek, stawiają ma luz i dzięki temu lądują na podium ekstraklasy. Mowa oczywiście o Drużynie Narodowe Centrum Badań i Rozwoju 😊

SAVILLS
Napisano 06.04.2019

W poprzednim sezonie zaobserwowaliśmy wyraźny spadek formy u tej Drużyny.🏐 Czy zimowych ciemne i mroźne wieczory przyczyniły się do tego, że opadli z sił😟 A może niespodziewali się tak silnej konkurencji? My wiemy na co stać Drużynę Savills, dlatego wierzymy, że tylko na chwilę ustąpili miejsca na podium i w sezonie Wiosna’19 🌷ponownie rozkwitną i wybudzą się z zimowego snu 😉

PORR
Napisano 06.04.2019

„Wołają na mnie Kaszpirowski, Rutkowski i Jackowski. Mówią, że jestem Mistrzem szklanej kuli, Wyrocznią przyszłych sezonów! Są jeszcze tacy co okrzyknęli mnie Nostradamusem siatkówki. A tak naprawdę jedno imię mam ino na siatkówce się znam – PlayVolley”

🧙‍♂️🕵️‍♀️🏐😎 🧚‍♂

Tak, tak popadliśmy trochę w samozachwyt, ale nie bez przyczyny. Po pierwsze nikt jak PlayVolley nie zna się na dobrej siatkówce, a po drugie znamy się na ludziach. 👊 Przed sezonem Zima 2019 napisaliśmy o Nich tak: „ Nie zawsze mają pełny skład, ale zawsze dają z siebie 110% 🤩! Mamy nadzieję, że jednak w tym sezonie obudzi się w nich zew wygranej i postarają się stanąć na pudle!😃
O kim mowa? O przesympatycznej Drużynie PORR S.A.. W końcu przyłożyli się do meczów i w SEZONIE ZIMA’19 zgarnęli brązowy medal. Mamy nadzieję, że zaostrzył Im się apetyt na srebro, bo sezon WIOSNA’19 💐niebawem się zaczyna…

Chcesz zmierzyć się z Drużyną PORR S.A.? Wypełnij formularz i stań na naszym boisku !

Głosowanie
Fair Play
Napisano 26.03.2019

Jak dobrze wiecie gramy o zwycięstwo, ale nie możemy zapominać, że to tak naprawdę zabawa😀. Wszystkie drużyny szanują się nawzajem, ale my chcemy nagrodzić ten Zespół, który potrafi przyznać się do błędu, czerpać jak najwięcej radości z gry i zarażać nią innych!😏.

Tak, więc już od dzisiaj każda Drużyna na swoich przedostatnich meczach odda głos na jeden zespół, który Jej zdaniem powinien dostać nagrodę fair-play (oczywiście, nie można głosować na siebie🤪). Obowiązuje podział na Ligę Mistrzowską, Ekstraklasę i I Ligę. Głosowanie będzie tajne, a wyniki poznacie na Gali Zakończenia sezonu🍾.

Wynik jest ważny, ale najważniejsza jest atmosfera! 🤝

Zakończenie sezonu ZIMA 2019 😉🎉. Start godzina 20:00 – ulica Kostki Potockiego 24.

 

Do zobaczenia!

 

 

 

 

Lato PlayVolley
Napisano 11.03.2019
Bardzo cieszymy się z podpisanej umowy współpracy. MONTA Beach Volley Club to znane i cenione przez siatkarzy miejsce na mapie Warszawy. Dobra lokalizacja, wspaniała organizacja i najlepsze boiska do siatkówki plażowej tworzą ten klimat. Uruchamiamy wspólnie Projekt Lato PlayVolley w najlepszym miejscu w Warszawie i z najlepszą ekipą! Realizujemy nasz projekt rozwoju, jestem przekonany o sukcesie.
– Marcin Bańcerowski, Wiceprezes Zarządu
 
Współpraca z PlayVolley i organizacja Ligi Biznesu to kolejny krok do rozwoju siatkówki plażowej w Warszawie i w Polsce. Naszym celem jest promocja sportu i aktywnego stylu życia w oparciu o sporty plażowe, dlatego niezwykle ważne jest dotarcie nie tylko do osób prywatnych ale i firm. PlayVolley jako doświadczony organizator ligi firm siatkówki halowej dla firm, jest więc idealnym partnerem. Cieszymy się na współpracę i dołożymy wszelkich starań aby liga odniosła sukces.
– Katarzyna Wicha-Gajek, Prezes Zarządu
 
Siatkówka Plażowa ma ogromny potencjał i ciągle się rozwija. Jako Warszawskie Stowarzyszenie Sportów Plażowych i miłośnicy siatkówki plażowej od lat promujemy ten sport poprzez budowę niezbędnej infrastruktury, organizację turniejów amatorskich, zajęcia dla dzieci i organizację 4* World Tour’u. Jesteśmy przekonani, że poprzez organizację Ligi Biznesu, uda nam się zainteresować tym pięknym sportem również firmy.
– Piotr Kamiński, Wiceprezes Zarządu
 
 
 
 
Cofidis ponownie wygrywa!
Napisano 06.03.2019

Zdecydowanym faworytem meczu Savills – Cofidis była pierwsza z drużyn. Siatkarze Cofidis jednak zaskoczyli. Przegrali jedynie ostatni set.

Savills nie miał najlepszego dnia. Bez kompletu w składzie nie za wiele byli w stanie zdziałać. Pierwszego seta przegrali 20:25. W drugim zaprezentowali się zdecydowanie z lepszej strony i po bardzo wyrównanej walce, długich wymianach i zaciętej końcówce przegrali na przewagi 24:26.

Drużyna Cofidis natomiast ambicją i wolą walki nadrabiała nieco mniejsze umiejętności siatkarskie, dzięki czemu z Areny Ursynów wyszła z dwoma punktami.

Savills – Cofidis 1:2 (20:25, 24:26, 25:20)

Drużyna ANDRA w czwartej kolejce Ekstraklasy  PlayVolley w sezonie ZIMA 2019 wygrała z reprezentacją SIEMENS. Mecz był wyrównany i stał na wysokim poziomie.

W drugim i trzecim secie szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną, a raz na drugą stronę. Więcej zimnej krwi w końcówkach drugiego seta zachowywali siatkarze Tomasza Woźniaka i doprowadzili do remisu w spotkaniu 1:1. Jednak trzeci set był bardziej udany dla podopiecznych Adama Bali, w którym to wygrali 25:22

Najlepszym zawodnikiem meczu był skrzydłowy Andry – Piotr Lechowicz. Zapisał na swoim koncie trzynaście punktów.

Mecz pomiędzy PKP Intercity, a Deloitte zapowiadał się na bardzo wyrównane spotkanie. Tak też się stało i po zaciętym widowisku jako wygrani z boiska zeszli Kolejarze.

To właśnie PKP rozpoczęło lepiej pierwszego seta, zyskując kilku punktową przewagę (9:4). Deloitte odrabiał jednak straty. Obie drużyny grały dobrze w ataku i gra toczyła się punkt za punkt. W tej walce jednak głównym bohaterem został Cezary Kopeć, który zadecydował o zwycięstwie Intercity w tej odsłonie.

W drugim secie nadal było równo. Wśród zawodników Deloitte wyróżniali się Łukasz Dziubański i Emil Dmochowski, którzy zdobywali punkty po atakach ze skrzydła. W drużynie Krzysztofa Pikuły ostoją ofensywy był Stefan Michałowicz, jednak i Jemu przydarzały się błędy. Kolejarze zagrali w tej odsłonie bardziej skoncentrowani i przed ostatnim setem było już 2:0

Trzeci set meczu był najlepszy w wykonaniu drużyny Deloitte. Podopieczni Agnieszki Boczkowskiej grali dobrze w obronie, a w dodatku sprzyjało Im szczęście. Sprytem na siatce wykazała się Beata Iwańczyk, a gracze PKP Intercity popełniali wiele błędów w przyjęciu. To pozwoliło czarno-zielonym zdobyć honorowy punt w tym spotkaniu.

Relacja z Gali
Napisano 19.02.2019

PlayVolley to MY 🖤

Dziękujemy😍: Manager Business Hub, Kuźnia Kulturalna, Enprom, Deutsche Bank, ING Bank Śląski, Mazowiecka Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa, Veolia, Andra Sp z o.o., Siemens Polska, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, PKP Intercity. Pociąg do podróży, Volkswagen Financial Services Polska, COMP, PORR S.A., Deloitte Kariera, Cofidis Polska, Savills, UCSiR, VanillaSky 👏

https://web.facebook.com/playvolley.lsf/videos/381581269306693/  

Zapraszamy do obejrzenia filmiku w linku 🙂

Drugie w sezonie zwycięstwo odniósł zespół Siemens. „Granatowi”, dzięki pokonaniu CBRE, zapisali na swoim koncie trzy cenne punkty.

Mecz rozpoczął się korzystnie dla ekipy Tomasza Woźniaka, która dzięki wysokiej skuteczności w ataku szybko wyszła na dziesięciopunktowe prowadzenie; 10:2. Do ciągle rosnącej przewagi drużyny duży wkład miał Tomasz Ochnik, który świetnie radził sobie przede wszystkim w ofensywnie. Dodatkowo mocna i trudna zagrywka (głównie Michała Gryszpińskiego) na tyle utrudniała przyjęcie przeciwnikowi, że ten nie był wstanie „dogonić” rywala. Konsekwentna gra „Granatowych” doprowadziła drużynę do zwycięstwa, aż 25:8.

Wyrównany początek seta drugiego (2:2; 3:3), a następnie objęcie prowadzenia (9:5) przez reprezentację Woźniaka były kwestią czasu. CBRE wydawało się na początku, że ma szansę. Owa szansa została jednak zaprzepaszczona. Zawodnicy nie byli w stanie powstrzymać częstych w tej partii ataków Marcina Góreckiego. Firmę świadczącą usługi doradcze pogrążyły trudne serwisy Jarosława Małyska i Tomasza Ochnika; 19:9 dla zespołu Siemens. Co prawda kilkoma obronami popisali się „Zieloni”, jednak było to za mało na świetnie dysponowanych rywali.

Ostatnia odsłona miała podobny przebieg jak partia pierwsza. Sukcesywnie rosnąca przewaga punktowa Siemens (12:4, 14:5) była efektem wysokiej skuteczności praktycznie w każdym elemencie gry. Pomimo woli walki i determinacji zawodników Justyny Nizielskiej, Jej drużyna nie sprostała warunkom, jakie tego dnia postawił przeciwnik. Ostatni set również padł łupem ekipy Woźniaka. Siemens wygrał 25:19 i wyjechał z Ursynowa z kompletem punktów.

Starcie Teleinformatyków!
Napisano 14.02.2019

W jednym z meczów trzeciej kolejki sezonu ZIMA 2019 Ekstraklasy PlayVolley naprzeciw siebie stanęły zespoły ANDRA i COMP. Górą byli Weterani Playvolley. 

Pierwszy i trzeci set meczu miały bardzo podobny przebieg. Ekipa Andry już na początku uzyskiwała kilka punktów przewagi, a później kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku. Zespół do zwycięstwa prowadzili Piotr Lechowicz i Łukasz Bielecki. Comp do walki podrywać próbował Winicjusz Szyszka. Jednak sam zbyt dużo nie wskórał. Koledzy Szyszki wyraźnie nie mieli dobrego dnia. Byli słabsi od Andry i musieli pogodzić się z przegranymi setami.

Andra tak efektownym zwycięstwem potwierdziła, że w bieżącym sezonie Ekstraklasy PlayVolley będzie liczyła się w walce o Ligę Mistrzowską. Kto jest w stanie jej zagrozić? Przekonamy się niebawem.

PKP Intercity – Savills 3:0
Napisano 14.02.2019

W ciekawym meczu trzeciej kolejki PlayVolley zmierzyły się dwa mające chrapkę na Lidera I Ligi zespoły: PKP Intercity i Savills. Lepsi okazali się „Kolejarze”.

Pierwszy set był rozpoznaniem sił. Oba zespoły nie do końca wiedziały na co je stać, w końcu ostatni mecz grali razem rok temu. Po pewnym czasie zarysowała się przewaga PKP Intercity, którzy do Areny przybyli w bardzo licznym składzie. Emocji nie brakowało zarówno na boisku jak i na ławce:). Rywale z Savills mieli problemy z uporządkowaniem gry, co skutkowało dla nich porażką w pierwszym secie.

Druga część meczu również padła łupem Podopiecznych Krzysztofa Pikuły. Z akcji na akcję rozkręcali się, prezentując coraz lepszą grę w ofensywie. Gracze Dawida Samonia całkiem przyzwoicie prezentowali się w obronie, zabrakło Im jednak nieco siły na skrzydłach. Drugą partię przegrali 17:25.

Trzecia odsłona spotkania była już w pełni kontrolowana przez reprezentantów PKP Intercity. Dobrze w polu zagrywki spisywał się Patryk Musiał. W ofensywie zaś kilka ładnych zbić pokazał Cezary Kopeć. Siatkarze z Savills grali bardzo ambitnie, ale niestety nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych Kolejarzy i przegrali 19:25. Na zorganizowanie gry mają jednak jeszcze dużo czasu.

CBRE uznało wyższość Andry
Napisano 08.02.2019

W drugiej kolejce Ekstraklasy PlayVolley zmierzyły się zespoły Andra i CBRE.

Spotkanie rozpoczęło się korzystnie dla Weteranów PlayVolley. Bardzo dobrze na zagrywce spisywali się Piotr Strelczuk i Piotr Lechowicz, a w ataku brylował Szymon Stańczyk. CBRE próbowało odrabiać straty i rozegrało wiele ciekawych akcji z Mateuszem Zdanowskim na czele, ale jednak pierwsza odsłona padła łupem Podopiecznych Adama Bali.

Równie emocjonująca była druga część meczu. Mocna ekipa Andry co jakiś czas czuła w niej na plecach oddech Przeciwników. W końcówce wrzuciła jednak szósty bieg i za sprawą dobrych zagrań Krzysztofa Lewińskiego wygrała 25:15.

Gracze Justyny Nizielskiej chcieli wywalczyć honorowy punkt. Walczyli Oni jednak nie tylko z rywalami, ale i sami ze sobą. W trzeciej partii popełnili bowiem zbyt dużo błędów w ataku. Znacznie rzadziej mylili się zawodnicy Andry, którzy – podobnie jak w poprzednich setach – konsekwentnie budowali sobie przewagę. O Ich siłę ognia dbał cały czas Stańczyk. Ostatnia partia zakończyła się wynikiem 25:11.

Gala PlayVolley!
Napisano 16.01.2019

Dziękujemy 🖤

Całość galerii z gali dostępna na:

https://www.facebook.com/pg/playvolley.lsf/photos/?tab=album&album_id=10157151483163919

Nowy sezon!
Napisano 08.01.2019

Zapraszamy do zapisów! 😉

Gala PlayVolley 12/01/2019
Napisano 07.01.2019

Zapraszamy na Gale PlayVolley JESIEŃ 2018 😉🎉 

 
.
Napisano 21.12.2018
DZIEL SIĘ RADOŚCIĄ PLAYVOLLEY!
Napisano 01.12.2018

Zapraszamy do zabawy DZIEL SIĘ RADOŚCIĄ PLAYVOLLEY! 🤩 -> https://www.facebook.com/playvolley.lsf/photos/a.10150486032028919/10157042344998919/?type=3&theater

Zasady: każda drużyna nagrywa film z życzeniami świątecznymi i przesyła nam na maila: dzielsieradoscia@playvolley.pl do 13 grudnia! Spoty publikowane będą od 15 grudnia na naszym fanpage, zgodnie z kolejnością przesyłania. Zabawa trwa do 6 stycznia. Wygra ten zespół, który uzyska najwięcej lajków pod swoim filmem👍.
Od 4 grudnia będą dostępne na hali atrybuty oraz informacja u komisarzy na stolikach jak zrobić film i go przesłać🎥.

NAGRODA! 😍🍻🎉🎳
22 piwa, 2 tory na 2 godziny u naszego partnera i sponsora akcji: http://grupatb.pl/. Wręczenie nastąpi na Gali PlayVolley – 12 stycznia 2019 🎊

MOIIB idzie jak burza!
Napisano 22.11.2018

Mazowiecka Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa nie ma sobie równych. Po sześciu meczach w Lidze Mistrzowskiej PlayVolley z bilansem setów 17:1 – zajmuje pierwsze miejsce w tabeli. W tej kolejce rozgrywek o jej sile przekonała się Kuźnia Kulturalna.

Pierwszy set był popisem doskonałej gry zawodników Stanisława Starosza. Na siatce dzielili i rządzili Andrzej Krapa i Damian Majewski. Ten drugi dodatkowo świetnie radził sobie w polu zagrywki. Kowale, którzy do Areny Ursynów przybyli bez nadal brakującego w składzie Pawła Skorka, nie byli w stanie przechylić szali zwycięstwa na swą stroną. Przegrali więc 22:25.

W drugiej i trzeciej partii siatkarze Bertranda Jasińskiego  również podjęli wyraźną walkę. Byli cierpliwi i nie zrażali się nieudanymi akcjami. Czekali na błędy przeciwników i w ten sposób zdobywali część punktów. Nie mogło im to jednak dać zwycięstwa. MOIIB, choć co jakiś czas mylił się, to jednak kontrolował przebieg wydarzeń na boisku. Drugiego seta wygrali 25:21, a  trzeciego także 25:21. W całym meczu zwyciężyli zatem 3:0 i umocnili się na pozycji lidera tabeli Ligi Mistrzowskiej PlayVolley.

Reprezentacja Veolia nie dała żadnych szans ekipie ING Bank w meczu ósmej kolejki Ligi Mistrzowskiej PlayVolley. Siatkarze Wojciecha Krauze po dość jednostronnym widowisku wygrali 3:0.

W pierwszej partii zawodnicy firmy bankowej na boisku byli jedynie tłem dla swoich rywali. Dość powiedzieć, że zdobyli jedynie czternaście punktów. W drugim i trzecim secie zagrali troszkę lepiej, ale i tak nie zagrozili siatkarzom Veolia. Ci z kolei zrobili, co do nich należało, dobrze się przy tym bawiąc. Wygrali 25:15 i 25:17, dzięki czemu w całym meczu zwyciężyli 3:0.

Na boisku w drużynie ING Bank wyróżniał się jedynie Konrad Piczak, a wśród zwycięzców tego spotkania Damian Maicki. 

Mecz pomiędzy SIEMENS, a drużyną Narodowego Centrum Badań i Rozwoju zapowiadał się niezwykle ciekawie. Po przeciwnych stronach siatki stanęli sparingpartnerzy z Siennickiej prowadzeni przez Antka Marczyńskiego.

Pierwsza partia była od początku bardzo wyrównana i zwiastowała emocjonujące widowisko. Oba zespoły grały bardzo ambitnie i ofiarnie w obronie. W szeregach SIEMENS dobrze spisywał się Tomasz Ochnik. Dzięki dobremu rozegraniu Katarzyny Perczyńskiej NCBiR grało bardzo skutecznie w ataku. Na tablicy wyników dwa razy widniał remis 6:6, 12:12. Końcówka seta była bardzo ciekawa, a szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechylili reprezentanci Siemens, wygrywając 25:18.

Drugiego seta lepiej rozpoczął Siemens, uzyskując kilka „oczek” przewagi nad rywalami. W świetnej dyspozycji był Ochnik, który imponował mocnymi atakami, świetnymi obronami i bezbłędnymi przyjęciami. Dzięki temu Tomasz Woźniak mógł swobodnie wystawiać piłki swoim kolegom. W końcówce seta wynik poprawiły dobre zagrania Andrzeja Kaznowskiego. Po bardzo dobrej i wyrównanej walce jednak Granatowi wygrali na przewagi 29:27.

Trzeci set nie różnił się przebiegiem od dwóch wcześniejszych partii. Po stronie liderów Ekstraklasy pewnym punktem był nadal Ochnik, natomiast w zespole NCBiR bardzo dobrze spisywali się Adrian Rokicki. Team Woźniaka szybko wyszedł na prowadzenie i utrzymał je do końca meczu. Dzięki temu zwycięstwu Siemens umocniło się na fotelu lidera Ekstraklasy PlayVolley, ale na plecach czują oddech OIL CM Gamma, który ma zaległe dwa spotkania.

Był to mecz godny najlepszych filmów akcji – narastające emocje i finał będący okazałym zwieńczeniem spektaklu. Choć obie drużyny prezentowały nierówny styl gry, należy je pochwalić za efektowne ataki, obrony i asy serwisowe.

Pierwszy set od pierwszej piłki zapowiadał duże emocje. Drużyny grały punkt za punkt aż do stanu 16:16, kiedy to ekipa Vanilla Sky wygrała najdłuższą wymianę  całego meczu i zaczęła swój marsz po zwycięstwo w spotkaniu. Dzięki dobrej zagrywce i słabym przyjęciu przeciwnika, oraz świetnym atakom zawodników z numerami 4 i 19, drużyna doprowadziła do wyniku 25:16. 

Drugi set spotkania od początku do końca należał do drużyny Gospodarzy rozgrywek, choć zawodnicy dopiero się rozgrzewali i nie prezentowali wszystkich swoich możliwości. Zespół Ursynowskiego Centrum Sportu i Rekreacji zagrał słabo w przyjęciu i nieskutecznie w ataku, wydawał się rozbity. Wpłynąć na to mogło brak szóstego zawodnika na boisku. Set zakończył się wynikiem 25:20 dla drużyny Katarzyny Mazurkiewicz.

Trzecia odsłona meczu zaczęła się korzystniej dla Gospodarzy Hali. Zespół UCSiR-u popełniał zdecydowanie mniej błędów, lepiej grał w ataku i bronił niemalże wszystkie piłki, a na wyróżnienie w tym elemencie gry zasługuje Maciej Jonasz. Drużyna Eventowców również prezentowała dobrą grę w ataku i zagrywce. Właśnie dzięki zagrywce Dawida Sawickiego kolejny set skończył się z korzyścią dla zespołu VS wynikiem 25:19.

Obydwu drużynom należą się jednak ogromne brawa za wyreżyserowanie tak emocjonującego widowiska. 

Postaw na PlayVolley
Napisano 19.11.2018

Przypominamy, że wciąż można typować wyniki meczów. Każdy z Was może dołączyć do naszej zabawy w Postaw na PlayVolley ! 🙂
Wystarczy kliknąć tutaj  i obstawić nadchodzące siatkarskie starcia! 
Powodzenia 

Typowanie
Napisano 09.11.2018

Od dzisiaj na fanpage PlayVolley zmieniamy czas publikacji terminarza kolejnego tygodnia rozgrywek. Spotkania można obstawiać od piątku od godziny 16:30 do wtorku do godziny 18. Osoba, która najlepiej wytypuje wyniki zgarnia nagrodę.

Powodzenia!

Pierwszy set był najbardziej wyrównany – od początku do końca zespoły szły łeb w łeb. Na ataki Mateusza Spalińskiego i Marcina Bąka odpowiadał Dominik Piwowarski, którego wspierali Bertrand Jasiński i Andrzej Gajewski. Na skutek tej wymiany ciosów na tablicy wyników często widniały remisy; 9:9, 12:12, 15:15. Przy stanie 19:16 siatkarze ING wykorzystali zejście z boiska kontuzjowanego Pawła Skorka i podkręcili tempo. Odskoczyli od Kowali i dokończyli dzieła. 25:22 dla Bankowców.

Team Bąka poszedł za ciosem i w drugiej partii błyskawicznie objął prowadzenie. Po zbiciach Tomasza Kubicy i Piotra Pochwały na tablicy wyników było 7:3. Gracze Jasińskiego męskimi słowami mobilizowali się do walki. Doskonale wiedzieli, że bez Skorka czeka Ich ciężka przeprawa. Nie mogli zatrzymać Kapitana ING, który w tej fazie meczu był liderem spotkania. Pomarańczowi wykorzystali swą przewagę i wygrali 25:18.

Siatkarze grający w nowych strojach po wygranej drugiej partii złapali wiatr w żagle i w trzeciej części pojedynku z Kuźnia Kulturalna zdecydowanie przeważali. Z minuty na minuty powiększali swoją przewagę, dając rywalom do zrozumienia, że tego dnia nie będzie podziału punktów. Najlepszym zawodnikiem tej części meczu był Mateusz Spaliński, który był nie do zatrzymania w ataku. Kowale nie mieli już nie tylko pomysłu na grę, ale i siły. Stali więc i patrzyli, jak Konrad Piczak oraz Tomasz Kubica zapisują na swoim koncie kolejne udane akcje. Set zakończył się wynikiem 25:16 i całe spotkanie 3:0.

Enprom lepszy od Veolia
Napisano 08.11.2018

Mecz pomiędzy ENPROMem a Veolia zapowiadał się na bardzo wyrównane spotkanie. Tak też się stało i po zaciętym widowisku jako wygrani z boiska zeszli zawodnicy Eweliny Targowskiej.

To właśnie Enprom rozpoczął lepiej pierwszego seta, zyskując przewagę (5:3; 6:4). Veolia odrabiała jednak straty. Obie drużyny grały dobrze w ataku i gra toczyła się punkt za punkt. W walce na przewagi bohaterem został Piotr Markowicz, który zadecydował o zwycięstwie Veolia w tej odsłonie.

W drugim secie nadal było równo. Wśród zawodników Veolia wyróżniali się Piotr Markowicz i Piotr Majsak, którzy zdobywali punkty po atakach ze skrzydła. W Enpromie ostoją ofensywy był Dawid Drobiecki, jednak i Jemu przydarzały się błędy. Zawodnicy z Tanecznej zagrali w tej odsłonie bardziej skoncentrowani i przed ostatnim setem było 1:1.

Trzeci set meczu był najlepszy w wykonaniu drużyny grającej w nowych strojach – ENPROM. Grali Oni dobrze w obronie, a w dodatku sprzyjało im szczęście. Sprytem na siatce wykazał się Antoni Daniluk, a gracze Veolia popełniali błędy w przyjęciu.  Widoczny był brak na boisku Grzegorza Krauze. To pozwoliło Czarnym zdobyć przewagę i wygrać ten mecz 2:1.

W meczu szóstej kolejki sezonu JESIEŃ 2018 Ekstraklasy PlayVolley zespół NCBiR – pokonał ANDRA. Teleinformatycy sprawili jednak rywalom niemałe problemy, urywając im jeden punkt.

Pierwszy set był zdecydowanie najlepszym w wykonaniu drużyny ANDRA. Zespół bardzo dobrze prezentował się w defensywie, a na siatce efektownymi atakami popisywał się Łukasz Lipski. Gracze Narodowego Centrum Badań i Rozwoju popełniali zbyt dużą ilość błędów. Ponadto w kluczowym momencie nie potrafili się zmobilizować. Ku uciesze graczy Adama Bali to Oni prowadzili po pierwszej odsłonie spotkania.

W drugiej części meczu Naukowcy wzięli się do pracy, w konsekwencji czego Komputerowcy nie mieli już nic do powiedzenia. Świetnie rozgrywał Kamil Godlewski, a akcje w dobrym stylu kończyli Andrzej Kaznowski oraz Zbigniew Martyński. Zawodnicy Andry nie mogli poradzić sobie nie tylko ze zbiciami, ale i z przyjęciem trudnych zagrywek „czerwonych” i przegrali tego seta.

W ostatniej odsłonie meczu brak dobrego przyjęcia, czyli to co było bolączką Andry w części poprzedniej, jeszcze bardziej się uwidocznił. Uniemożliwiło to Teleinformatykom wyprowadzanie skutecznych akcji. Gracze NCBiR zaś nie zamierzali zwalniać rąk za linią dziewiątego metra. Doskonale wykorzystywali słabość siatkarzy przeciwników i zwyciężyli 25:22. W całym spotkaniu natomiast wygrali 2:1.

Andra – NCBiR 1:2 (25:21, 19:25, 22:25)

Lekarze wygrali 2:1 z SIEMENS
Napisano 07.11.2018

Lekarze swój styl gry narzucili przeciwnikom już w pierwszych akcjach spotkania. Karol Malec i Adrian Podkański byli nie do zatrzymania na siatce. Wykorzystywali kolejne kontry i budowali przewagę swojego zespołu (7:1, 12:6, 16:11). Atak Siemens „ciągnął” natomiast Tomasz Ochnik wspomagany przez Jarosława Małyska i Tomasza Rychlice. Bohaterska postawa tego trio wystarczyła na silne OIL CM Gamma. Granatowi po szybkim odrobieniu strat zwyciężyli 25:23.

Druga część spotkania była najbardziej zacięta. Swoją grę uporządkowała nieco drużyna Gamma. Świetnymi umiejętnościami w ofensywie wykazywał się Piotr Rybarczyk, kilka ładnych kiwek pokazał Malec. Siatkarze Mateusza Dawidziuka grali dodatkowo z wielkim poświęceniem w defensywie. Podbijali ataki rywali i mogli wyprowadzać kontry. To właśnie dzięki temu wygrali tę partię i doprowadzili do remisu w spotkaniu; 1:1.

W ostatniej partii gracze OIL CM Gamma kontynuowali dobrą passę. Malec co chwilę testował defensywę rywali. Wraz z partnerami bardzo dobrze prezentował się także w polu zagrywki. W elemencie tym najlepszą serią poszczycić może się Michał Frybes. Choć gracze SIEMENS z Ochnikiem na czele spisywali się bardzo czujnie na siatce, zatrzymali się na 15 punkcie i później już nie byli w stanie dogonić przeciwników. Po dobrym i interesującym meczu Gamma zwyciężyła 2:1. Reprezentantom firmy Siemens na osłodę pozostało jedno „oczko” do ligowej tabeli.

 

 

Głosuj!
Napisano 29.10.2018

Już dzisiaj kolejna szansa na smaczne winko🍷.

 

 

Kolejne mecze przed Nami! 😉.W tym tygodniu mamy tylko 3 spotkania. Kto zamknie październik korzystnym wynikiem? 🤔W I…

Opublikowany przez PlayVolley – Liga Siatkówki Firm Poniedziałek, 29 października 2018

W jednym ze spotkań czwartej kolejki Ligi Mistrzowskiej PlayVolley zmierzyły się drużyny Enprom i ING Bank. Po pełnym walki meczu zwyciężył pierwszy z zespołów.

Enprom od pierwszego gwizdka sędziego dyktował warunki. W dobrej formie był rozgrywający Antoni Daniluk, na siatce zaś pewnym punktem okazał się Mieszko Filipowicz. „Elektroenergetycy” prezentowali również trudną zagrywkę. Rywale z ING Bank próbowali nadrabiać walecznością, jednak musieli pogodzić się z porażką w tej części spotkania.

Drugą partię ponownie z wysokiego „C” rozpoczęli siatkarze z Tanecznej. Pomogli Im w tym zawodnicy z ING, którzy na potęgę mylili się w ataku. „Lwy” same utrudniły sobie zadanie, wprowadzając nerwową atmosferę na boisku. Dopiero przy prowadzeniu Elektroenergetyków  17:14 pojawiła się żądza zwycięstwa. Bąk i spółka w końcu nie tylko zaczęli bezbłędnie atakować, ale i świetnie przyjmowali. Wybili z rytmu siatkarzy w bordowo – białych strojach, którzy w samej końcówce seta wyraźnie się pogubili. Ataków nie kończyli Michał Karpiński, Maciej Minkiewicz i Andrzej Kubicki; drugi set 25:22 dla Bankowców.

Trzecia część spotkania była równie zacięta. Jednak swoją grę uporządkowała nieco drużyna Enprom. Świetnymi umiejętnościami w ofensywie wykazywał się Dawid Drobiecki. Siatkarze Targowskiej grali dodatkowo z wielkim poświęceniem w defensywie. Podbijali ataki rywali i mogli wyprowadzać kontry. To właśnie dzięki temu wygrali tę partię oraz zapisali 2 oczka do tabeli PlayVolley. 

Mecz pomiędzy Savills, a Deloitte zapowiadał się na zacięte widowisko. Przewidywania jednak nie sprawdziły się. Po jednostronnym starciu 3:0 zwyciężyli Żółci.

Pojedynek zaczął się od świetnej passy Savills. Na skrzydłach dobrze prezentowali się Barnaba Grzelecki i Tomasz Król, drużyna Deloitte zaś nie potrafiła przeciwstawić się rywalom. Wszystkie Ich ataki były blokowane lub podbijane w obronie. Drużyna Agnieszki Boczkowskiej powoli jednak próbowała się rozkręcić, goniąc rywala w środku seta. Jednak ta partia należała do Savills. Zbicia Dawida Samonia zapewniły Żółtym wygraną 25:13.

W drugiej odsłonie spotkania drużyna Samonia całkowicie zdominowała przeciwników. „Gwiazdą” tej odsłony był Grzelecki, który zaliczył kilka asów serwisowych! Jego zagrywkę w końcu udało się przyjąć Beniaminkowi I Ligi, jednak na niewiele się to zdało i pozostało Im walczyć o honorowy punkt w ostatnim secie.

W trzeciej części meczu przewaga Savills także była wyraźna. Siatkarze z Al. Jana Pawła II świetnie spisywali się w polu zagrywki, w konsekwencji czego Ich rywale mieli poważne problemy z rozegraniem składnej akcji. Mimo to dawali z siebie wszystko. Kilka razy nosa zawodnikom Savills udało się utrzeć Łukaszowi Strep. Wypracowana wcześniej przewaga Savills była jednak zbyt duża. Grzelecki, Samoń, Król i spółka wygrali ostatecznie 25:18, a w całym meczu 3:0.

Starcie Mistrzów! 💪
Napisano 26.10.2018

Starcie pomiędzy ekipami Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa, a Veoila zapowiadało się interesująco. Pojedynek nie miał faworyta, gdyż oba zespoły sięgnęły już po tytuł Mistrza w rozgrywkach PlayVolley – Ligi Siatkówki Firm.

Spotkanie zaczęło się od mocnego uderzenia MOIIB. Dobrze w ofensywie spisywali się Andrzej Krapa oraz Adam Stępień. Gracze Veolia pokazali jednak, że w tym sezonie będą bronili swojego „Mistrzostwa”. Kilka ładnych akcji ofensywnych dobrze ułożonej drużyny wykończył Łukasz Więcłaś. Inżynierowie mieli jednak nieco więcej argumentów na siatce i to Oni zwyciężyli w tej odsłonie.

Druga część meczu początkowo przebiegała podobnie do poprzedniej. Na boisko po stronie Veolia weszło kilku nowych zawodników, którzy dobrze wpasowali się w grę swojej drużyny. Kilka akcji efektownymi zbiciami ze skrzydła zakończył Rafał Piekarczyk.  Jednak później Veolia zaliczyła 12 punktowy przestój. W ekipie Stanisława Starosza świetną zagrywką popisywali się jednak Andrzej Krapa i Szymon Kosmęda – w dużej mierze przyczyniając się do wygrania tej partii.

Trzeci set zaczął się od dobrej passy Veolia. Dobrze spisywali się Wojciech Krazue i Michał Śnieciński, lecz to nie był Ich najlepszy mecz. Pokazali jednak, że potrafią podnieść się po kryzysie (8 punktów z rzędu). Grali bardzo uważnie w defensywie, a w końcówce zachowali zimną krew i „urwali” jedno „oczko” mocnemu rywalowi.

PORR nie dał rady Vanilla Sky
Napisano 26.10.2018

Drugie w sezonie zwycięstwo odniosła Vanilla Sky. Eventowcy dzięki pokonaniu PORR, zapisali na swoim koncie trzy cenne punkty.

Mecz rozpoczął się korzystnie dla ekipy Budowlańców, która dzięki wzmocnieniu w ataku w osobie Jakuba Kosteckiego szybko wyszła na kilku punktowe prowadzenie. Do ciągle rosnącej przewagi drużyny duży wkład miał także Jarosław Byszewski. W dobrym momencie Vanilla ocknęła się i wróciła do gry.  Mocna i trudna zagrywka (głównie Jacka Danaja ) na tyle utrudniała przyjęcie przeciwnikowi, że ten nie był w stanie wyprowadzić akcji. Konsekwentna gra Zawodników z Foksalu doprowadziła drużynę do zwycięstwa 25:18.

Wyrównany początek seta drugiego (4:4), a następnie objęcie prowadzenia (9:4) przez reprezentację Vanilla Sky były z pewnością zasługą siarczystych ataków Roberta Chilickiego i Dawida Sawickiego. Nie pomogły nawet zmiany w drużynie PORR – zawodnicy nie byli w stanie powstrzymać rozkręconych Eventowców. 

Ostatnia odsłona to sukcesywnie rosnąca przewaga punktowa Vanilla Sky (7:5, 17:7, 22:10), która była efektem świetnego zgrania czarnych. Obrony Moniki Bem oraz nieustannie trudna zagrywka całego zespołu pozwoliły na spokojne kontrolowanie wyniku. Pomimo woli walki i determinacji zawodników PORR, Ich drużyna nie sprostała warunkom, jakie tego dnia postawił przeciwnik. Ostatni set również padł łupem ekipy Katarzyny Mazurkiewicz. Vanilla Sky wygrała 25:13 i wyjechała zadowolona z Ursynowa z kompletem punktów.

Lekarze pokonali ANDRA 2:1
Napisano 25.10.2018

W meczu czwartej kolejki Ekstraklasy PlayVolley doszło do małej niespodzianki. Powracający do PlayVolley Lekarze pokonali zawsze groźną Drużynę ANDRA.

Mecz określić można pojedynkiem atakujących: Remigiusza Gelo po stronie Lekarzy oraz Szymona Stańczyka po stronie Teleinformatyków. Górą był ten pierwszy, na którego barki ciężar gry w trudnych końcówkach „zrzucał” rozgrywający Mateusz Dawidziuk. On zaś nie mylił się. Piłki uderzał z dużą siłą, a te wpadały w boisko po stronie rywali.

W drużynie Andra najlepsi byli Szymon Stańczyk i Piotr Strelczuk, z dobrej strony zaprezentował się też rozgrywający Hubert Zach. Wystarczyło to jednak tylko na jeden punkt. W drugiej partii bowiem siatkarze Adama Bali rozgromili rywali, a po ostatnim gwizdku na tablicy widniał wynik 25:22.

Pierwsza i trzecia odsłona padły łupem OIL CM Gamma. Gra była w nich wyrównana, ale prowadzeni przez Remigiusza Gelo i Karola Malca lepsi byli w końcówkach. W efekcie mogli wznieść ręce w geście triumfu i domów wrócili bogatsi o dwa punkty w ligowej tabeli.

Kuźnia Kulturalna pokonał 2:1 ekipę Deutsche Bank. Było to jednak bardzo wyrównane widowisko.

Pierwszy set to przede wszystkim świetne przyjęcia Tomasza Tylendy i wspaniałe ataki Igora Królikowskiego. Ze strony Kuźni wyróżniał się głównie Paweł Skorek, który zawsze był w odpowiednim miejscu, gotowy do obrony, co z resztą z powodzeniem realizował. Set ten był typową grą punkt za punkt. Oglądaliśmy bardzo dużo skutecznych ataków, ale też całą masę piłek po zagrywkach lądujących w siatce.

Drugi set zwiastował zwycięstwo Restauratorów w tym meczu. Drużyna Bertranda Jasińskiego pokonała przeciwników 25:20, a niewątpliwy w tym udział miał Dominik Piwowarski, który z dużą siłą trafiał w pole po drugiej stronie siatki. Licznie przybyła załoga Kuźni przeprowadziła w drugim secie zmiany składu. Natomiast czwórka z DB dwoiła się i troiła w obronie, ale było to za mało na dobrze grający w tej partii Zespół Kuźni.

Deutsche Bank przegrał z klasą, po sportowej i ambitnej walce 1:2.

UCSiR – COFIDIS 3:0
Napisano 24.10.2018

UCSiR nie dał żadnych szans beniaminkowi I Ligi PlayVolley – reprezentacji COFIDIS i w meczu czwartej kolejki sezonu JESIEŃ 2018 pewnie wygrał 3:0.

Ekipa Cofidis podjęła walkę jedynie w pierwszym secie. W drugiej i trzeciej partii była jedynie tłem dla swoich rywali – Gospodarzy Hali. Choć Maciej Jonasz i Krzysztof Naporowski radzili sobie nieco słabiej niż zwykle, nie mieli problemów z punktowaniem Nowicjuszy. Przeciwstawiał Im się jedynie bowiem Mateusz Michalski. Pozostali Siatkarze z zespołu Cofidis mieli problem z przebiciem się przez siatkę, co przełożyło się na wynik. Ursynowskie Centrum Sportu i Rekreacji wygrało więc 25:16, 25:13 i 25:14, dzięki czemu z Areny wyjechało bogatsze o trzy punkty. 

W czwartej kolejce ligi PlayVolley zmierzyły się zespoły COMP i SIEMENS. Pierwsi w Ekstraklasie toczyli swoją walkę o utrzymanie tytułu. Drudzy z kolei już w pierwszym meczu z Mistrzem chcieli sprawić niespodziankę i zdobyć komplet punktów.

Spotkanie rozpoczęło się korzystnie dla Mistrzów. Bardzo dobrze na zagrywce spisywał się Wojciech Maciejewski, a w ataku brylował Artur Matusiak. W środkowej fazie seta Siemens zaczął odrabiać straty, rozegrał wiele ciekawych akcji z Jarosławem Małyska i Tomaszem Rychlicą na czele. Pierwsza odsłona padła więc łupem Granatowych.

Równie emocjonująca była druga część meczu. Mocna ekipa SIEMENS cały czas czuła w niej na plecach oddech przeciwników. W końcówce wrzuciła jednak szósty bieg i za sprawą dobrych zagrań Michała Gryszpińskiego oraz Tomasza Ochnika wygrała 25:20.

W ostatniej partii z kolei gracze drużyny COMP błysnęli formą. O ich porażce zadecydowała dopiero zacięta końcówka i walka na przewagi. 26:24 dla Siemens!

Już na samym początku meczu widać było, że siatkarze Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa nie zamierzają dać rywalom żadnych szans. Błyskawicznie wyszli bowiem na wysokie prowadzenie; 11:3. Gracze Deutsche Bank nie przejęli się tym jednak. Grali swoje i zaczęli gonić rywala 13:10. Słowo „swoje” ma tu istotne znacznie, Bankowców nie było bowiem stać na więcej. Po drugiej stronie siatki rozkręcili się Andrzej Krapa i Adam Majchrzak. Kończyli niemal wszystkie posyłane do nich przez rozgrywającego piłki i budowali przewagę swojego zespołu. Już trzy minuty później Inżynierowie postawił kropkę nad i: atomowym atakiem zapewnili sobie zwycięstwo 25:21 i prowadzenie w całym meczu.

W drugim secie wyrównana walka trwała tylko przez parę chwil. Kiedy do pierwszej linii wszedł Daniel Saganek, marzenia o zwycięstwie graczy w granatowo białych strojach prysły jak mydlana bańka. Skrzydłowy MOIIB świetnie bowiem bronił, a następnie nie miał żadnych problemów z kończeniem kontr. Wspierali go Damian Majewski i Szymon Kosmęda. Reprezentacja Stanisława Starosza powiększała więc swoją przewagę i zmierzała po zwycięstwo. W samej końcówce rywale postawili jeszcze opór, ale pojedyncze udane zbicia Adama Borówki i Igora Królikowskiego wystarczyły tylko na zmniejszenie rozmiarów porażki. 

Gracze Bartosza Gruszeckiego chcieli wywalczyć honorowy punkt. Walczyli Oni jednak nie tylko z rywalami, ale i sami ze sobą. W trzeciej partii popełnili bowiem zbyt dużo błędów w ataku. Znacznie rzadziej mylili się zawodnicy MOIIB, którzy – podobnie jak w poprzednich setach – konsekwentnie budowali sobie przewagę. O Ich siłę ognia dbał cały czas Andrzej Krapa, który z pewnością walczyć będzie o statuetkę MVP rozgrywek Ligi Mistrzowskiej PlayVolley w sezonie JESIEŃ 2018. Ostatnia partia zakończyła się wynikiem 25:19.

 

Cofidis zadebiutował w PlayVolley. W meczu trzeciej kolejki I Ligi w sezonie JESIEŃ 2018 grupa finansowa zmierzyła się z ekipą Vanilla Sky. Po emocjonującej i wesołej walce musieli jednak uznać wyższość rywali.

Mecz rozpoczął się od mocnego ataku Dawida Sawickiego. W ślady kolegi poszedł Jacek Danaj, dzięki któremu Vanilla Sky wyszła na prowadzenie 6:3. Gracze Cofidis nie mogli znaleźć sposobu na rywali, choć dwoili się i troili. Co prawda powoli kruszyli przewagę, ale w końcowej fazie seta musieli uznać wyższość przeciwników. Zawodnicy Vanilla Sky podkręcili bowiem tempo i już parę chwil później mieli piłkę setową. Wykorzystała ją Monika Bem, która mocnym atakiem po skosie dała swojej drużynie zwycięstwo 25:11 i prowadzenie w meczu.

W drugim secie ekipa Vanilla Sky szybko objęła prowadzenie i kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku. Nie przeszkodził jej as serwisowy Olgi Polaszek, nie przeszkodziły mocne ataki Mateusza Michalskiego. Gospodarze rozgrywek zmierzali więc po zwycięstwo, choć ich przewaga nie była wcale bezpieczna. Nie popełniali jednak błędów i pięć minut później pozytywne zakończenie seta mieli na wyciągnięcie ręki. Kropkę nad i postawił skrzydłowy – Robert Chilicki, który zapisał na swoim koncie udane zagrywki. Vanilla zeszła z boiska, wznosząc ręce w geście triumfu. Wygrała seta 25:14 i zapewniła sobie zwycięstwo w meczu.

Siatkarze Vanilla Sky po wygranej drugiej partii złapali wiatr w żagle i w trzeciej części pojedynku z Cofidis zdecydowanie przeważali. Z minuty na minuty powiększali swoją przewagę, dając rywalom do zrozumienia, że tego dnia nie będzie podziału punktów. Najlepszym zawodnikiem tej części meczu był Dawid Sawicki, który najpierw popisał się blokiem, a następnie był nie do zatrzymania w ataku. Bankowcy nie mieli już nie tylko pomysłu na grę, ale i siły. 

W tym meczu nie wyszło, ale czy w kolejnym Cofidis złapie odpowiedni rytm? 
My w to wierzymy i życzymy powodzenia! 🙂

Imponujące zwycięstwo Deloitte
Napisano 12.10.2018

Drużyna Deloitte w drugiej kolejce PlayVolley dopisała na swoje konto kolejne trzy punkty. Tym razem pokonali Ursynowskie Centrum Sportu i Rekreacji.

Pierwszy set był najbardziej wyrównany. Więcej zimnej krwi zachowali siatkarze Agnieszki Boczkowskiej i to Oni objęli prowadzenie w meczu. Dalej już poszli za ciosem i w drugiej partii nie dali rywalom żadnych szans. Dzięki świetnej grze Adama Ostrowskiego, Michała Lipińskiego i Łukasza Strepa wygrali, aż 25:14 i zapewnili sobie zwycięstwo w całym spotkaniu. Halowcom bardzo zależało na honorowym punkcie, do trzeciego seta przystąpili więc naładowani pozytywną energią. Przez cały czas walczyli z debiutantami PlayVolley jak równy z równym. Jednak, podobnie jak w pierwszej partii, nie potrafili postawić kropki nad i. Uczyniła to natomiast drużyna Deloitte, który zwyciężyła 25:18 i z Areny Ursynów wyszła bogatsza o trzy punkty.

Najlepszym zawodnikiem na boisku był skrzydłowy Deloitte – Adam Ostrowski, który zdobył 15 punktów. Z bardzo dobrej strony pokazał się w ataku, bloku i przyjęciu.

Drużyna VEOLIA okazała się bezlitosna dla ekipy Bertranda Jasińskiego. W meczu drugiej kolejki Ligi Mistrzowskiej w sezonie JESIEŃ 2018 PlayVolley zawodnicy z Puławskiej wygrali 3:0.

W pierwszym secie siatkarze Wojciecha Krauze nie dali rywalom żadnych szans. Dominowali w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła i zwyciężyli 25:20. Później gracze Kuźni Kulturalnej, którzy do Areny Ursynów przybyli w wyśmienitych nastrojach, podjęli walkę. Mimo to Veolia we właściwym momencie wrzuciła szósty bieg i zapewniła sobie zwycięstwo w meczu (27:25 w drugim secie). W trzeciej partii Kowale dwoili się i troili, ale zabrakło Im szczęścia. Siatkarze Veoli bowiem znów odskoczyli na kilka punktów i utrzymali tę przewagę. Wygrali 25:18, a całe spotkanie 3:0.

Największy wkład w zwycięstwo Veoli miał Michał Śnieciński, który zdobył 15 punktów, w tym, aż 4 asy serwisowe. Po drugiej stronie siatki zaś wyróżnił się Paweł Skorek, zdobywca 14 oczek.

NCBiR nie sprostał SIEMENS
Napisano 10.10.2018

Reprezentacja SIEMENS nie dała żadnych szans ekipie NCBiR w meczu drugiej kolejki Ekstraklasy PlayVolley. Siatkarze w granatowych strojach po dość jednostronnym widowisku wygrali 3:0.

W pierwszej partii spotkania początkowo naukowcy na boisku byli jedynie tłem dla swoich rywali. Mylili się, psuli proste piłki, aż ciężko było rozpoznać tę drużynę. Przy stanie 11:20, zdawało się, że złapali wiatr w żagle i powrócą do gry. Jednak był to jedynie chwilowy zryw – zatrzymali się na piętnastym oczku, a chwilę później obserwowaliśmy triumf Siemens 25:16.

W drugim i trzecim secie Czerwoni zagrali troszkę lepiej, ale i tak nie zagrozili drużynie Siemens. Ci z kolei zrobili, co do nich należało, dobrze się przy tym bawiąc. Wygrali 25:18 i 25:16, dzięki czemu w całym meczu zwyciężyli 3:0.

MOIIB – ENPROM 3:0
Napisano 10.10.2018

Reprezentacja Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa odniosła drugie zwycięstwo w sezonie JESIEŃ 2018.


W tym spotkaniu ciężko było wskazać faworyta. Jednak to Siatkarze MOIIB okazali się liderami, którzy robili bowiem, co do nich należało i budowali sobie przewagę. Praktycznie nie popełniali błędów i w końcu mogli cieszyć się ze zwycięstwa. Wynik 25:14 nie pozostawiał wątpliwości, kto był lepszy w tej partii. Zawodnicy Enpromu nie zamierzali jednak wyjeżdżać z Ursynowa z pustymi rękami. W drugiej partii ruszyli do ataku i zaskoczyli przeciwników. Dawid Drobiecki, Mieszko Filipowicz i spółka wykazali się ambicją i wolą walki, co miało odzwierciedlenie w wyniku. Nie odstępowali na krok Rywala. Jednak w końcówce zimną krew zachowali gracze Stanisława Starosza i wygrali na przewagi 28:26. Drużyna Eweliny Targowskiej pomimo przegranych pierwszych dwóch partii złapała wiatr w żagle, szybko zbudowała sobie przewagę i pewnie kroczyła po zwycięstwo, aż na końcu zaczęła popełniać dużo błędów i oddała seta 23:25, a całe spotkanie 3:0.

Najlepszym zawodnikiem spotkania był Inżynier – Damian Majewski. Zdobył On 16 punktów. Wyróżnić należy także Adama Stępienia, zdobywcę 9 oczek. W szeregach zespołu Enprom dobrze radzili sobie Maciej Minkiewicz i Andrzej Kubicki.

W drugiej kolejce Ekstraklasy PlayVolley w sezonie JESIEŃ reprezentacja COMP pokonała ekipę OIL CM GAMMA. Lekarze jednak nie wyszli z Areny Ursynów z pustymi rękami.

Mecz lepiej rozpoczęli Siatkarze OIL CM GAMMA. Za sprawą kapitalnej gry Remigiusza Gelo, zaczęli budować swoją przewagę; 4:1, 5:2. Gelo dobrze grał nie tylko w ataku, ale i w przyjęciu. Reprezentanci COMP nie zaprzepaścili swojej szansy i dogonili Rywala, jednak na ostatniej prostej to Lekarze zamknęli tego seta korzystnie dla siebie wygrywając na przewagi 28:26. 

W drugiej partii drużyny początkowo szły punkt w punkt. Później Gamma wyszła na prowadzenie 18:16, COMP natomiast błyskawicznie doprowadził do remisu; 18:18. Siatkarze Konrada Raczyńskiego nie poprzestali na tym i stopniowo budowali sobie przewagę; 20:18, 22:20, 23:21. W ich szeregach wyróżniali się Paulina Kuźnia i Artur Matusiak. We znaki Rywalom dawał się zwłaszcza ten drugi, który nie miał sobie równych na siatce. Wysoką skutecznością wykazywał się również Tomasz Batóg. Zawodnicy Ci nie czekali długo i już dwie minuty później zakończyli seta 25:22.


Gamma lepiej rozpoczęła tę odsłonę meczu, ale później pogubiła się i nie mogło złapać właściwego rytmu. Po błędach w ataku swoich skrzydłowych przegrywała już 12:18. COMP był więc o krok od zwycięstwa i do końca trzymał wynik pod kontrolą. Lekarze stracili koncentrację i nie mogli wyprowadzić akcji. Wykorzystał to Winicjusz Szyszka, który wreszcie się rozkręcił i zdobywał punkt za punktem. Set zakończył się wynikiem 25:20.

 

 

Andra kapitalnie rozpoczęła nowy sezon PlayVolley! W meczu drugiej kolejki Ekstraklasy bez straty seta pokonała PKP Intercity, przegrywając jedynie trzydzieści osiem akcji.

Siatkarze i siatkarki PKP Intercity sezon JESIEŃ 2018 rozpoczęli z nadzieją na swoje pierwsze sukcesy w Ekstraklasie PlayVolley. Muszą na nie jednak jeszcze poczekać. Rywale z Andry byli bowiem bezlitośni.  Zaprezentowali wysoką formę, dobrze bawili się na boisku i pewnie wygrali 3:0. 

Spotkanie rozpoczęło się korzystnie dla drużyny Kolejarzy. Bardzo dobrze na zagrywce spisywał się Stefan Michałowicz. W środkowej fazie seta Andra zaczęła odrabiać straty. Szybko wyszła na prostą i zostawiła Pkp w tyle… Pierwsza odsłona padła więc łupem Siatkarzy Adama Bali.

Drugi set był jeszcze lepszy w wykonaniu Teleinformatyków. Rozgrzał się lider ofensywy zespołu Bali – Szymon Stańczyk, zdobywając wiele punktów dla swojej drużyny. Gracze Krzysztofa Pikuły kompletnie się pogubili…

W ostatniej części spotkania Andra nadal kontrolowała bieg wydarzeń. Brylowała na zagrywce. Gracze PKP Intercity myli się na umór i w konsekwencji przegrali ten mecz 0:3

Rywalizacja MOIIB z KUŹNIA KULTURALNA w pierwszej kolejce Ligi Mistrzowskiej PlayVolley zapowiadała się na niezwykle wyrównaną. Taka jednak nie była. Szybko i łatwo wygrali ją Zawodnicy Stanisława Starosza.

Kowale kroku Inżynierom byli w stanie dotrzymać jedynie w drugiej partii spotkania. W pierwszym i trzecim secie byli zaś bezradni. Nie dość, że nie mogli zatrzymać ataków Adama Chrobota i Daniela Saganka, to sami popełniali błąd za błędem. W przyjęciu mylili się Krzysztof Szczepaniak, Andrzej Gajewski i Paweł Skorek. To trio Bertranda Jasińskiego wyraźnie miało słabszy dzień. Gra pozostałych zawodników Kuźni również nie powalała na kolana… Wykorzystali to Zawodnicy Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa, którzy pewnie zgarnęli pierwsze 3 punkty do tabeli ligowej!

 

MOIIB – KUŹNIA KULTURALNA 3:0 (25:13, 25:21, 25:18)

Udany debiut DELOITTE! :)
Napisano 05.10.2018

Drużyna Deloitte w świetnym stylu rozpoczęła swoją przygodę w PlayVolley. W pierwszym swoim spotkaniu pewnie, lecz nie bez problemów pokonała zespół PORR i zapisała dwa punkty do ligowej tabeli.

Mocne otwarcie meczu i wysokie prowadzenie Podopiecznych Agnieszki Boczkowskiej (10:5) pokazały, jak trudnym będą Rywalem. Wysoka skuteczność w ataku, głównie Michała Lipińskiego, pomogła Zawodnikom Deloitte zwiększyć przewagę i kontrolować wynik. Ich skuteczne bloki, a konkretniej ponownie pochwała w kierunku Lipińskiego całkowicie rozbiły drużynę Adama Rólczyńskiego. Budowlani byli bezradni. Brakowało im obron, próżno było szukać też efektywnych ataków, Drobiecki i Rólczyński pomylili się w całym spotkaniu łącznie, aż 13 razy. Set zakończył się wysokim zwycięstwem Deloitte; 25:13.

Drugą partię ponownie korzystniej rozpoczął Beniaminek I Ligi. Natomiast Zawodnicy w żółto-niebieskich strojach ani myśleli się poddawać. Świetną passę miała Izabela Perzyńska, która zaliczyła dwa asy serwisowe, natomiast w kontrach zdobywając kolejne oczka wspierał Ją Filip Składanowski. Ta partia zamknęła się wynikiem; 25:23 dla Budowlanych!

Trzeci set był najbardziej wyrównany. Jego początek należał do drużyny Deloitte, która za sprawą ataków Adama Ostrowskiego objęła prowadzenie; 5:2. Dalej zaś gra toczyła się w następujących cyklach: PORR zbliżał się do remisu, a Deloitte „odskakiwał” na kilka punktów i starał się trzymać przewagę. Siatkarze Rólczyńskiego próbowali wybić z rytmu Przeciwników. Jednak kolejne kontry tym razem w wykonaniu Piotra Szulca oddalały PORR od triumfu w tym spotkaniu. Po zaciętych akcjach po obu stronach boiska i walce na przewagi zwycięsko z ostatniej partii wyszli debiutujący w PlayVolley!

Drużyna Narodowego Centrum Badań i Rozwoju wyszła na mecz zwarta i gotowa. Pierwszy set rozpoczął się od błędów oraz nieporozumień zarówno w zespole NCBiR jak i COMP. Jednak to Lider bezpiecznych rozwiązań IT dość szybko zmobilizował się i popełniał ich znacznie mniej od Przeciwników. COMP objął prowadzenie i sukcesywnie zwiększał swoją przewagę, kończąc set wynikiem 25:21.

Zawodnicy Konrada Raczyńskiego podbudowani zwycięstwem w pierwszej partii, bardzo dobrze rozpoczęli drugi set, uzyskując przewagę kilku punktów 18:10. Skuteczne ataki, kilka bloków oraz trudna zagrywka przy mnożących się błędach w przyjęciu ekipy NCBiR przyczyniły się do zwycięstwa Niebieskich 25:19.

Ostatni set to widoczna przewaga Mistrzów Ekstraklasy sezonu WIOSNA 2018. Na pochwałę za kilka skutecznych obron zasługuje Tomasz Batóg. Trzeci set zakończył się wynikiem 25:13, dając pewne zwycięstwo w meczu drużynie COMP 3:0.

Naukowcy w środę 10.10.2018 podejmą walkę z drużyną SIEMENS, być może z Nimi pójdzie Im łatwiej.

Trzy punkty dla SIEMENS!
Napisano 04.10.2018

W pierwszej kolejce sezonu JESIEŃ 2018 PlayVolley w Ekstraklasie doszło do starcia SIEMENS i PKP INTERCITY!

Drużyna Siemens choć niezbyt bardzo dobrze weszła w mecz (0:3) szybko po kontrach w wykonaniu Marcina Grójeckiego objęła prowadzenie. Kolejarze od razu odpowiedzieli: dzięki trudnym zagrywkom Krzysztofa Pikuły dotrzymywali kroku Granatowym. Jednak gdy ponownie znać o sobie dał Grójecki, Kolejarze zostali w tyle. Jego kolejne udane akcje przybliżyły Siemens do końca 1 seta i chwilę później Podopieczni Tomasza Woźniaka mogli cieszyć się z zwycięstwa; 25:21.

Rozpędzeni gracze w granatowych strojach drugiego seta rozpoczęli od mocnego uderzenia 9:5. Dzięki kontrom Tomasza Woźniaka i Jarosława Małyszka utrzymali prowadzenie – 18:11. Zawodnicy PKP Intercity nie byli w stanie odrobić straty. Skuteczna gry Michała Gryszpińskiego z Siemens pozwoliła Im zwyciężyć 25:15.

Naładowani pozytywną energią Zawodnicy Siemens w trzeciej odsłonie spotkania byli nie do zatrzymania. Mimo pojedynczych błędów wygrali wysoko, aż 25:13.

Czy PKP Intercity powróci do świetnej formy i w najbliższy wtorek 09.10.2018 powalczy jak równy z równym z Weteranem PlayVolley – firmą Andra? 🤔

Drużyna ENPROM w świetnym stylu zagrała pierwszy mecz w sezonie JESIEŃ 2018. Pewnie, bez najmniejszych problemów pokonała Deutsche Bank i zapisała pierwsze trzy punkty do tabeli ligowej.

Enprom swój styl gry narzucił Przeciwnikom już w pierwszych akcjach spotkania. Michał Karpiński i Maciej Minkiewicz byli nie do zatrzymania na siatce. Wykorzystywali kolejne kontry i budowali przewagę swojego zespołu. Natomiast prym w ataku wśród Bankowców wiódł Igor Królikowski wspomagany przez Adama Borówkę. Bohaterska postawa tej pary nie wystarczyła jednak na silny zespół Eweliny Targowskiej i przegrali 21:25.

Drugi set był już mnie wyrównany. Podopieczni Michała Karpińskiego powoli i konsekwentnie zdobywali kolejne punkty. Wydawałoby się, że Granatowi złapią wiatr w żagle i poderwą się do gry, ale to było jedynie złudzenie, gdyż w dalszej fazie seta na boisku oglądać można było teatr tylko jednego aktora. Zawodnicy z Tanecznej popisali się świetną zagrywką i odskoczyli na kilkanaście „oczek”. Następnie kontrolowali grę i zakończyli seta na swoją korzyść; 25:13.

Ostatnia odsłona to dopełnienie dzieła przez Enprom. Na nic zdały się słowa mobilizacji w Deutsche Bank –  przeciwnik tego dnia był zbyt silny. Czerwoni świetnie grali w obronie i wygrywali wszystkie długie akcje. Kapitana Michała Karpińskiego w polu zagrywki dzielnie wspierał Maciej Minkiewicz, a piłki sytuacyjne na punkty zamieniał Andrzej Kubicki. Drużyna Bartosza Gruszeckiego wyraźnie przegrywała i nie zdołała odwrócić losów spotkania. To ENPROM wziósł ręce w geście triumfu!

.
Napisano 24.09.2018

Ostatni dzwonek! ‼🛎

.
Napisano 21.09.2018
Kiedy zakładaliśmy firmę PlayVolley przyświecała nam idea stworzenia czegoś więcej niż tylko ligi siatkówki firm. Chcieliśmy miejsca w którym każdy może się poczuć wyjątkowo. Naszym zadaniem była realizacja projektu opartego na czymś, co jest najważniejsze: relacjach międzyludzkich. 
To dzięki naszym drużynom, sędziom, komisarzom, fotografom i każdej pojedynczej osobie zaangażowanej w PlayVolley udało się nam to uzyskać. Ten ludzki pierwiastek stanowi podwalinę i najważniejszą cechę naszej firmy. 
To Wy tworzycie PlayVolley. 
To dzięki Wam się rozwijamy i budujemy silną pozycję na rynku. 
To Wy z nami stworzyliście tę jedyną i niepowtarzalną ligę siatkówki firm. 
To dzięki naszej współpracy jesteśmy wyjątkowi.
Bez Was by się to nie udało!
Dziękujemy, że jesteście z nami !!!  

 

Dołącz do nas!
Napisano 09.07.2018

Rozpoczynamy zapisany na sezon JESIEŃ 2018. Dołącz do nas już dziś!

Zapraszamy na Galę WIOSNA 2018
Napisano 06.07.2018

Zapraszamy na Gale PlayVolley WIOSNA 2018 😉🎉

 
.
Napisano 29.06.2018
.
Napisano 28.06.2018
.
Napisano 27.06.2018
.
Napisano 22.06.2018
.
Napisano 21.06.2018

Rywalizacja Narodowego Centrum Badań i Rozwoju z PKP Intercity w dziewiątej kolejce Ekstraklasy PlayVolley zapowiadała się na niezwykle wyrównaną. Taka jednak nie była. Szybko i łatwo wygrali ją Naukowcy.

Reprezentacja PKP Intercity kroku rywalom z NCBiR była w stanie dotrzymać ostatniej partii. W pierwszym i drugim secie była zaś bezradna. Nie dość, że nie mogła zatrzymać ataków Szymona Zagrodzkiego i Andrzej Kaznowski, to sama popełniała błąd za błędem. Na siatce mylili się Grzegorz Malczewski i Tomasz Danielczyk. Duet Kolejarzy wyraźnie miał słabszy dzień. Gra pozostałych zawodników PKP Intercity również nie powalała na kolana. Wykorzystali to Granatowi, którzy pewnie zwyciężyli 3:0.

Veolia wygrywa z drużyną Enprom
Napisano 14.06.2018

Mecz dziewiątej kolejki Ligi Mistrzowskiej PlayVolley pomiędzy Veolia i Enprom dostarczył wielu emocji. Po zaciętej walce z kompletem punktów z Areny Ursynów wyszli Podopieczni Wojciecha Krauze.

Pierwsze dwa sety były był spokojny i jednostronny. Veolia dominowała w nich od początku do końca. Grzegorz Krauze i Rafał Piekarczyk nie mieli sobie równych. W drugiej partii ekipa Eweliny Targowskiej poderwała się do gry, jednak ponownie była słabsza od rywali. Dopiero trzecia część meczu przyniosła zespołowi z Tanecznej długie wygrane akcje. Było równo. Wśród zawodników Enpromu wyróżniali się Maciej Minkiewicz i Dawid Drobiecki, którzy zdobywali punkty po atakach ze skrzydła. W Veolia ostoją ofensywy był Grzesiek Krauze, jednak i Jemu przydarzały się błędy. Zarządcy energii, gospodarki wodno-ściekowej i odpadowej zagrali w tej odsłonie bardziej skoncentrowani i wygrali ostatnią partię na przewagi 29:27.

Już dzisiaj Veolia zmierzy się z Mistrzami PlayVolley – Drużyną Mazowieckiej Okręgowej Izby Budownictwa. Czy wystarczy Im sił, aby pokonać „weterana” PlayVolley. Przekonamy się już dzisiaj o 21:30!

W jednym z czwartkowych spotkań ósmej kolejki Ekstraklasy PlayVolley zmierzyły się drużyny COMP i PKP Intercity. Po pełnym walki meczu zwyciężył pierwszy z zespołów.

Kolejarze od pierwszego gwizdka sędziego dyktowali warunki. W dobrej formie był Zawodnik z numerem 2, Tomasz Danielczyk, na siatce zaś pewnym punktem okazał się Krzysztof Pikuła. „Pomarańczowo – niebiescy” prezentowali również trudną zagrywkę. Jednak Rywale z COMP nadrobili walecznością i obrócili szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Drugą partię od prowadzenia rozpoczęli siatkarze Konrada Raczyńskiego. Pomogli Im w tym zawodnicy z PKP Intercity, którzy na potęgę mylili się w ataku. Bohaterem seta była Tomasz Batóg, który stanowił o sile ofensywnej swojej drużyny. Na siatce dzielnie wspomagała go Paulina Kuźnia, a Łukasz Fijałkowski „dokonywali cudów” w obronie. Gracze PKP Intercity zgubili własny rytm. Punkty Jakuba Błaszkiewicza i Grzegorza Malczewskiego nie wystarczyły do nawiązania walki z COMP.

Trzecia część spotkania była najbardziej zacięta. Swoją grę uporządkowała nieco drużyna PKP Intercity. Świetnymi umiejętnościami w ofensywie wykazywał się Tomasz Danielczyk, kilka ładnych kiwek pokazał Krzysiek Pikuła. Kolejarze grali dodatkowo z wielkim poświęceniem w defensywie. Podbijali ataki rywali i mogli wyprowadzać kontry. To właśnie dzięki temu wygrali tę partię i „urwali” punkt solidnej reprezentacji COMP.

Tuż przed pierwszym gwizdkiem meczu VEOLIA – KUŹNIA KULTURALNA widać było, że Podopieczni Bertranda Jasińskiego będą musieli bardzo się wysilić, aby dorównać Rywalom, gdyż na Arenę Ursynów dotarli w 5-osobowym składzie.

Veolia swój styl gry narzuciła Przeciwnikom już w pierwszych akcjach spotkania. Grzegorz i Wojciech Krauze byli nie do zatrzymania na siatce. Wykorzystywali kolejne kontry i budowali przewagę swoje zespołu. Atak Restauratorów „ciągnął” natomiast Dominik Piwowarski wspomagany przez Bertranda Jasińskiego. Bohaterska postawa tej pary nie wystarczyła jednak na silny zespół Veolia i przegali 12:25.

Drugi set był troszkę bardziej wyrównany. Podopieczni Wojtka Krauze powoli i konsekwentnie zdobywali kolejne punkty. Wydawałoby się, że Kuźnia złapie wiatr w żagle i poderwie się do gry, ale to były jedynie złudzenie, gdyż w dalszej fazie seta na boisku oglądać można było teatr tylko jednego aktora. Liderzy Ligi Mistrzowskiej PlayVolley sezonu WIOSNA 2018 prowadzeni w tym secie przez Michała Śniecińskiego, który popisał się także świetną zagrywką odskoczyli na kilkanaście „oczek”. Następnie kontrolowali grę i zakończyli seta na swoją korzyść; 25:16.

Kuźnia Kulturalna nie poddała się. Wyciągnęła wnioski z porażek w dwóch poprzednich partiach i heroicznie walczyła o jeden punkt do ligowej tabeli. Jednak nie była w stanie nawiązać wyrównanej walki z świetnie grającymi Zawodnikami z Puławskiej. Po bardzo krótkim secie VEOLIA cieszyła się zwycięstwem 3:0!

Czerwona kartka to jedna z najgorszych rzeczy jaka może spotkać siatkarza na boisku. We wtorkowym meczu ósmej kolejki Ligi Mistrzowskiej WIOSNA 2018 doszło do starcia ENPROMU z MAZOWIECKĄ OKRĘGOWĄ IZBĄ INŻYNIERÓW BUDOWNICTWA. Pogoda na zewnątrz sprzyjała, a dodatkowo, Panowie podgrzewali atmosferę i niektórzy z Nich musieli przedwcześnie opuścić boisko osłabiając drużynę.

Faworytami spotkania byli Mistrzowie PlayVolley. Jednak nie najlepiej weszli w pierwszego seta, ale szybko nadrobili straty, zaczęli kontrolować grę i pewnie wygrali 25:16. W drugiej partii poradzili sobie jeszcze lepiej i pozwolili Rywalom zdobyć jedynie piętnaście oczek. Kiedy już zapewnili sobie zwycięstwo w całym meczu, złapali wiatr w żagle i ostatecznie pokonali Podopiecznych Eweliny Targowskiej 25:19. 

Najlepszym zawodnikiem meczu był Reprezentant Enpromu – Maciej Minkiewicz. W drużynie MOIIB wyróżnili się Daniel Saganek i Adam Majchrzak.

 

Andra lepsza od PKP Intercity!
Napisano 06.06.2018

Drużyna ANDRA w ósmej kolejce Ekstraklasy PlayVolley w sezonie WIOSNA 2018 bez straty seta wygrała z reprezentacją PKP Intercity. Mecz był wyrównany i stał na wysokim poziomie.

W pierwszym i trzecim secie szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną, a raz na drugą stronę. Więcej zimnej krwi w końcówkach zachowywali jednak doświadczeniu siatkarze Adama Bali i to Oni mogli wznieść ręce w geście triumfu. Jeszcze bardziej udany był dla nich drugi set, w którym to wygrali z rywalami odrabiając znacznie starty – 26:24.

Najlepszym zawodnikiem meczu był skrzydłowy Andry – Piotr Lechowicz, który zdobył 17 punktów.

Wciąż czekamy na przebudzenie Mistrza I ligi ubiegłego sezonu. Czy już w czwartek Podopieczni Krzysztofa Pikuły pokażą na co Ich tak naprawdę stać? 07.06.2018 18:30 – PKP Intecity – COMP! 

Drużyna VANILLA SKY w świetnym stylu zagrała wtorkowy mecz. Pewnie, bez najmniejszych problemów pokonała SAVILLS i zapisała kolejne trzy punkty do ligowej tabeli.

Mocne otwarcie meczu i wysokie prowadzenie Eventowców (10:1) pokazały, jak trudnym tego wieczoru będą rywalem. Wysoka skuteczność w ataku, głównie Jacka Danaja, pomogła „vanilliowym” zwiększyć przewagę i kontrolować wynik. Kolejne punktowe ataki Moniki Bem całkowicie rozbiły drużynę Savills. „Żółto-granatowi” byli bezradni. Brakowało im obron, próżno było szukać też efektywnych ataków. Set zakończył się wysokim zwycięstwem podopiecznych Katarzyny Mazurkiewicz; 25:14.

Druga partia rozpoczęła się ponownie pomyślnie dla VANILLA SKY. Zawodnicy tego zespołu wysokie prowadzenie zawdzięczali nie tylko własnej dobrej grze, ale i błędom rywala. Dekoncentracja w szeregach Savills trwała do końca seta. Po licznych obronach Barnaby Grzeleckiego, pozostali zawodnicy z al. Jana Pawła II nie potrafili dalej wyprowadzić akcji i ostatecznie przegrali 9:25.

Ostatnia odsłona to dopełnienie dzieła przez Vanilla Sky. Na nic zdały się słowa mobilizacji w Savills – grający w czwórkę zespół, nie miał już sił, a przeciwnik tego dnia był zbyt silny. Eventowcy świetnie grali w obronie i wygrywali wszystkie długie akcje. Kapitana Katarzynę Mazurkiewicz w polu zagrywki dzielnie wspierał Robert Chilicki, a piłki sytuacyjne na punkty zamieniała Katarzyna Pawłowska. Drużyna Savills, choć wyraźnie przegrywała, nie poddawała się i motywowana do walki przez Barnabę Grzeleckiego cały czas starała się nawiązać walkę. Nie zdołała jednak odwrócić losów spotkania. Po błędnej zagrywce Dawida Samonia Vanilla Sky mogło wznieść ręce w geście triumfu. 

 

Zespół Andry w 7 kolejce sezonu WIOSNA 2018 rozgrywek PlayVolley – Ligi Siatkówki Firm pokonał 3:0 PKP Intercity. Kolejarze postawili mu jednak trudne warunki. Obie drużyny stworzyły ciekawe, dobre widowisko.

W pierwszym secie na początku nieznaczną przewagę utrzymywała drużyna Krzyśka Pikuły. Na skrzydle bardzo pewnie radził sobie Jakub Błaszkiewicz, ale w końcu został zatrzymany przez Adama Bale. Natomiast dalej Hubert Zach kąśliwą zagrywką utrudniał rywalom rozegranie akcji. Wśród graczy Kolejarzy pięknymi atakami popisywali się Krzysztof Pikuła i Tomasz Danielczyk. Pomarańczowo-granatowi mylili się jednak w defensywie. Na skutek tego oddali tego seta Andrze.

Druga odsłona spotkania przebiegała zdecydowanie pod dyktando graczy Andry. W dobrej formie był rozgrywający Hubert Zach. Damian Godlewski i Piotr Lechowicz świetnie wspierali drużynę i punktowali rywali. Obrona PKP Intercity nadal nie funkcjonowała najlepiej, a i w ofensywie Kolejarzom przydarzały się błędy. Za każdym razem wykorzystywali je informatycy, którzy wyraźnie wygrali tę partię; 25:18.

Trzeci set spotkania był najlepszy w wykonaniu Beniaminka Ekstraklasy. Punkty dla swoich drużyn zdobywali Piotr Strelczuk z Andry i Jakub Błaszkiewicz w PKP Intercity. Zespół informatyków prezentował spokojną, poukładaną grę. Kolejarze natomiast mieli w swoich szeregach niezawodnego Błaszkiewicza, którego ataki były po prostu nie do obrony. Po zaciętej końcówce jednak to gracze Andry zachowali więcej spokoju i wykorzystując wszystkie swoje atrybuty wygrali całe spotkanie 3:0!

Rewanż ANDRA – SIEMENS!
Napisano 24.05.2018

W szóstej kolejce Ekstraklasy PlayVolley w sezonie WIOSNA 2018 reprezentacja Andry pokonała ekipę Siemens. Granatowi jednak nie wyszli z Areny Ursynów z pustymi rękami.

Mecz lepiej rozpoczęli siatkarze Adama Bali. Po trudnych zagrywkach wcześniej już wspomnianego Kapitana Andry – Teleinformatycy wyszli na prowadzenie 10:7. Kiedy zaś Tomasz Ochnik mylił się w ataku, Zawodnicy z Pryzmatów  mieli już cztery punkty przewagi; 16:12. Następnie zaś za sprawą kapitalnej gry Piotra Lechowicza kontynuowali swoją przewagę; 17:14, 18:16, 24:18. Lechowicz dobrze grał nie tylko w ataku, ale i w polu zagrywki. Zaliczył as serwisowy. Reprezentanci ANDRY nie zaprzepaścili swojej szansy i wygrali 25:20. 

Drugi set lepiej rozpoczęli Podopieczni Tomasza Woźniaka. Po błędach w ataku skrzydłowych Teleinformatyków prowadzili już 12:6. Zawodnicy Bali stracili bowiem koncentrację i nie mogli wyprowadzić akcji. Wykorzystał to Ochnik, który wreszcie się rozkręcił i zdobywał punkt za punktem. Kończył nawet piłki, które wydawały się niemożliwe do skończenia. Właśnie po takich zagraniach Siemens doprowadził do remisu w spotkaniu.

Ostatni set miał bardzo podobny przebieg do pierwszej partii. Andra wyszła bowiem na prowadzenie 8:3. Granatowi jednak nie dali się tak łatwo, zmobilizowani do gry, błyskawicznie doprowadzili do remisu; 10:10. Siatkarze z Żupniczej nie poprzestali na tym i stopniowo budowali sobie przewagę; 15:13, 19:14, 21:17. W ich szeregach wyróżniali się Tomasz Woźniak i Marcin Górecki. I od tego momentu do gry wróciła Andra, nadrobiła zaległości i po siarczystych atakach Damiana Godlewskiego doprowadziła do wyniku 25:23, tym samym wygrywając całe spotkanie 2:1!

NCBiR w mistrzowskiej formie!
Napisano 23.05.2018

W szóstej kolejce sezonu WIOSNA 2018 PlayVolley w Ekstraklasie doszło do starcia Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz drużyny COMP!

Drużyna NCBiR bardzo dobrze weszła w mecz. Po kontrach w wykonaniu Zbigniewa Martyńskiego prowadziła 9:6. Teleinformatycy od razu odpowiedzieli: dzięki trudnym zagrywkom i asowi serwisowemu Winicjusza Szyszki wyszli na prowadzenie 12:11. Wówczas znów znać o sobie dał Martyński. Jego kolejne udane akcje oraz bloki Kamila Godlewskiego na Paulina Kuźnia dały ekipie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju czteropunktową przewagę; 17:13. Wspomniana już Kuźnia nie miała najlepszego dnia. Nie tylko nie mogła przebić się przez blok rywali, ale i popełniała sporo błędów. Chwilę później Podopieczni Macieja Malskiego mogli cieszyć się z zwycięstwa w pierwszym secie; 25:20.

Rozpędzeni gracze w czerwonych strojach drugiego seta rozpoczęli od mocnego uderzenia 7:4. Dzięki kontrom Szymona Zagrodzkiego i Andrzej Kaznowskiego utrzymali prowadzenie – 12:10. Zawodnicy COMP nie przejęli się tym i szybko odrobili straty. Wszystko za sprawą skutecznej gry Tomasza Batóg, który nie tylko kończył ataki, ale i zagrzewał kolegów do walki; 12:12. Jednak dalej do gry powrócili Naukowcy, którzy dopingowani przez dziewczyny zwyciężyli drugą odsłonę 25:21.

Naładowani pozytywną energią Zawodnicy NCBiR w trzeciej odsłonie spotkania nie tak szybko zdołali zbudowały sobie przewagę. Rozproszenie dało się we znaki i na tablicy wyników było 10:6 dla COMP. Równie szybko Naukowcy, którzy nie mają w zwyczaju się poddawać, doprowadzili do remisu; 10:10. W kolejnych minutach walka na boisku była zaś naprawdę zażarta. Siatkarze NCBiR odskoczyli od rywali na cztery punkty 22:18 i trzecią partię wygrali 25:21.

Siatkarze SIEMENS w meczu czwartej kolejki Ekstraklasy PlayVolley w sezonie WIOSNA 2018 w kapitalnym stylu pokonali PKP Intercity.

Zawodnicy Tomasza Woźniaka od samego początku zaczęli ostrą walkę. Po kontrach Marcin Góreckiego szybko objęli prowadzenie; 7:4. Gracze ekipy PKP Intercity nie zamierzali się poddawać. Kiedy zmniejszyli swoją stratę do jednego oczka (7:8), to zawodnicy Siemens zmobilizowali się i wykorzystywali kontrę po kontrze. Kiedy zaś na zagrywce pojawił się Tomasz Ochnik, jasne stało się, że Siemens wygra ten ten set. 25:18

Siatkarze Krzysztofa Pikuły sami nie mogli uwierzyć w to, że w pierwszym secie zagrali tak słabo. Zmobilizowali się i drugą partię rozpoczęli z dużym animuszem. W zdobywaniu punktów pomagali im rywale, którzy wpadli w dołek i psuli ataki. Chwila rozluźnienia Kolejarzy przy stanie 18:16 spowodowała, że Siemens w kapitalnym stylu wrócił do gry i już parę chwil później mógł cieszyć się ze zwycięstwa. Reprezentacja Granatowych wygrała 25:19 i prowadziła już 2:0.

Trzeci set Kolejarze całkowicie przespali. Nie byli w stanie dotrzymać kroku Rywalom. Popełniali błąd za błędem. Mylili się głównie w ataku: w boisko trafić nie mógł Stefan Michałowicz, a Krzysztof Pikuła i Tomasz Danielczyk nie przebijali się przez siatkę. Przewaga Granatowych rosła więc z minuty na minutę; 7:1, 10:13, 13:5, 21:7. Po chwili mieliśmy piłkę meczową, którą bezbłędnie wykorzystał SIEMENS!

W jednym ze spotkań piątej kolejki Ligi Mistrzowskiej PlayVolley zmierzyły się drużyny Deutsche Bank i Mazowiecka Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa. Po pełnym walki meczu zwyciężył drugi z zespołów.

Inżynierowie od pierwszego gwizdka sędziego dyktowali warunki. W dobrej formie był skrzydłowy drużyny, Damian Majewski, w obronie zaś pewnym punktem okazał się Szymon Kosmęda. Budowlańcy prezentowali również trudną zagrywkę. Rywale z Deutsche Bank nadrabiali walecznością, jednak musieli pogodzić się z porażką w tej części spotkania.

Druga część spotkania była najbardziej zacięta. Swoją grę uporządkowała nieco drużyna Bartosza Gruszeckiego. Świetnymi umiejętnościami w ofensywie wykazywał się Igor Królikowski, a kilka ładnych kiwek pokazał Adam Borówka. Siatkarze w biało-granatowych strojach grali dodatkowo z wielkim poświęceniem w defensywie. Podbijali ataki rywali i mogli wyprowadzać kontry. To właśnie dzięki temu wygrali tę partię i doprowadzili do remisu 1:1. 

Podopieczni Stanisława Starosza zmobilizowali się i trzecią odsłonę to Oni rozpoczęli znacznie lepiej 9:5. Ekipa Deutsche Bank nie poddała się. Po potężnych atakach Piotr Stefanowicz zmniejszyła straty tylko do jednego „oczka”; 15:16. Jednak Majewski, Saganek, Kowalski i spółka szybko wzięli się w garść i mecz zakończyli wygraną 25:20.

Tuż przed pierwszym gwizdkiem meczu Andra – NCBiR nie spodziewaliśmy się, że może w nim dojść do takiej niespodzianki. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju pokazało klasę i rozbiło rywali.

„Naukowcy” swój styl gry narzucili przeciwnikom już w pierwszych akcjach spotkania. Zbigniew Martyński i Szymon Zagrodzki byli nie do zatrzymania na siatce. Wykorzystywali kolejne kontry i budowali przewagę swojego zespołu. Atak Andry „ciągnął” natomiast Łukasz Komorowski wspomagany przez Piotra Lechowicza. Bohaterska postawa tej pary nie wystarczyła jednak na silny NCBiR. Teleinformatykom nie pomogły słowne mobilizacje i  nieznacznie przegrali; 23:25.

Drugi set był mniej wyrównany. Dzięki sprytnym zagraniom na siatce Piotra Strelczuka i mocnym atakom Martyńskiego Narodowe Centrum Badań i rozwoju wyszło na prowadzenie 9:2. Gracze Andra zabrali się za odrabianie strat. Powoli zdobywali tylko pojedyncze punkty. Nie byli w stanie doprowadzić do remisu. Podcięło im to skrzydła, a w dalszej fazie seta na boisku oglądać można było teatr tylko jednego aktora. Podopieczni Macieja Malskiego kontrolowali grę i zakończyli tę partię na swoją korzyść; 25:12.

Andra nie poddała się. Wyciągnęła wnioski z porażek w dwóch poprzednich partiach i heroicznie walczyła o jeden punkt do ligowej tabeli. W trzeciej odsłonie meczu próbowała nawiązać z NCBiR wyrównaną walkę. Jednak Gracze w czerwonych strojach nie pozwolili sobie na choćby najmniejszy błąd i  przypisali sobie zwycięstwo 3:0.

Drużyna Enprom w świetnym stylu rozpoczęła 27 edycję rozgrywek PlayVolley. W kolejnym swoim spotkaniu pewnie, lecz nie bez problemów pokonała zespół Kuźnia Kulturalna i zapisała następne trzy punkty do ligowej tabeli.

Mocne otwarcie meczu i wysokie prowadzenie Podopiecznych Eweliny Targowskiej (9:3) pokazały, jak trudnym rywalem będą. Wysoka skuteczność w ataku, głównie Dawida Drobieckiego, pomogła zawodnikom z Tanecznej zwiększyć przewagę i kontrolować wynik. Ich skuteczne obrony, a konkretniej Macieja Minkiewicza całkowicie rozbiły drużynę Bertranda Jasińskiego. Kowale byli bezradni. Brakowało im obron, próżno było szukać też efektywnych ataków, Robert Kozłowski pomylił się w całym spotkaniu, aż 10 razy. Set zakończył się wysokim zwycięstwem Enprom; 25:17.

Druga partia rozpoczęła się pomyślnie dla Restauratorów z Wilanowa. Zawodnicy tego zespołu prowadzenie 8:6 zawdzięczali nie tylko własnej dobrej grze, ale i błędom rywala. Lekka dekoncentracja w szeregach Enprom nie trwała jednak długo. Po licznych obronach Minkiewicza i wzmocnieniu zagrywki zespół z Tanecznej wyrównał wynik i szedł do końca „łeb w łeb” z Kulturalnymi. Pomimo efektownej defensywny pary Robert Kozłowski – Paweł Skorek, Kowale ostatecznie przegrali 23:25.

Ostatnia odsłona to dopełnienie dzieła przez Enprom. Na nic zdały się roszady w Kuźni; przeciwnik był tego dnia zbyt silny. Świetnie grał w obronie i wygrywał większość długich akcji. Gra była bardzo wyrównana. Debiutująca w Lidze Mistrzowskiej Kuźnia Kulturalna, nie odstępowała na krok Rywala. Nie poddawała się i była ciągle motywowana do walki przez Bertranda Jasińskiego. Jednak nie zdołała odwrócić losów spotkania. Po bardzo walecznym secie musiała uznać wyższość rywala  i to drużyna ENPROM wziosła ręce w geście triumfu. 

W ciekawym meczu czwartej kolejki PlayVolley zmierzyli się beniaminek Ekstraklasy PKP INTERCITY oraz COMP. Lepsi okazali się podobieczni Konrada Raczyńskiego.

Pierwszy set był rozpoznaniem sił. Oba zespoły nie do końca wiedziały na co je stać. Po pewnym czasie zarysowała się przewaga COMP. Rywale z PKP Intercity, którzy w Arenie Ursynów stawili się w liczniejszym składzie, mieli problemy z uporządkowaniem gry, co skutkowało dla nich porażką w pierwszym secie.

Druga część meczu również padła łupem „Komputerowców”. Z akcji na akcję rozkręcali się, prezentując coraz lepszą grę w ofensywie. Gracze PKP Intercity całkiem przyzwoicie prezentowali się w obronie, zabrakło im jednak nieco siły na skrzydłach. Przeprowadzali ponadto zmiany, ale nie przyniosły im jednak efektu w postaci korzystnego wyniku. Drugą partię przegrali 20:25.

Trzecia odsłona spotkania była już w pełni kontrolowana przez reprezentantów COMP. Dobrze w polu zagrywki spisywali się Marek Jaśkiewicz oraz kapitalna w tym spotkaniu Paulina Kuźnia. W ofensywie zaś kilka ładnych zbić pokazali Wojciech Maciejewski i ponownie Paulina Kuźnia! Siatkarze Krzysztofa Pikuły grali bardzo ambitnie, ale zapłacili frycowe związane z debiutem w Ekstraklasie i przegrali, aż 5:25. Na zorganizowanie gry mają jednak jeszcze dużo czasu.

Czwarta kolejka sezonu WIOSNA 2018 PlayVolley – Ligi Siatkówki Firm zaprezentowała nam pojedynek Srebrnych i Brązowych Medalistów poprzedniej edycji rozgrywek. W meczu Ekstraklasy reprezentacja ANDRA po zaciętym boju 2:1 pokonała SIEMENS.

Gracze Adama Bali od razu po pierwszym gwizdku sędziego Andrzeja Machowskiego pokazali, że nie boją się lepszych z poprzedniego sezonu! Za sprawą skutecznych zagrań debiutującego w PlayVolley Damiana Godlewskiego i błędów rywali objęli prowadzenie; 7:3, 14:8. Siatkarze ze Żupniczej jednak wzięli się w garść i stopniowo zaczęli minimalizować stratę. Po dobrych zbiciach Tomasza Ochnika byli już coraz bliżej, ale pogoń trwała dalej… Wszystko grało, aż do momentu kiedy Zawodnicy SIEMENS zaliczyli przestój i nie potrafili wyprowadzić skutecznego ataku. Autowe uderzenia Jarosław Małyska i Marcina Góreckiego oraz bloki Łukasza Komorowskiego doprowadziły do piłki setowej dla Andra; 24:21. Chwilę później wykorzystali ją Weterani PlayVolley i prowadzili już 1:0.

Drugą partię ponownie korzystniej rozpoczęli Zawodnicy z większym doświadczeniem w PlayVolley. Natomiast Zawodnicy Tomasza Woźniaka ani myśleli się poddawać. Świetną passę miał Tomasz Rychlica, który zaliczył dwa punktowe bloki, natomiast w kontrach zdobywając kolejne oczka wspierał Go Małyska. Przy stanie 12:11 prowadzący SIEMENS zaliczył, aż dziewięcio-punktowy przestój i już nie był w stanie grać jak równy z równym. Andra bezbłędnie wykorzystała wszystkie swoje atuty  i wygrała kolejny set aż do 16!

Trzeci set był najbardziej wyrównany. Jego początek należał do drużyny Siemens, która za sprawą ataków Ochnika objęła prowadzenie; 3:1. Dalej zaś gra toczyła się w następujących cyklach: Andra zbliżała się do remisu, a Siemens „odskakiwał” na kilka punktów i starał się trzymać przewagę. Siatkarze Andry próbowali wybić z rytmu przeciwników. Jednak kolejne kontry tym razem w wykonaniu Małyska oddalały podopiecznych Adama Bali od wyjścia z kompletem punktów do tabeli. Po zaciętych akcjach po obu stronach boiska, zwycięsko z ostatniej partii wyszli GRANATOWI!

Gorzki rewanż UCSIR – PORR
Napisano 09.05.2018

Drużyna PORR była bezlitosna dla Gospodarzy naszej hali. W czwartej kolejce I ligi PlayVolley w sezonie WIOSNA 2018 Budowlańcy bez straty seta wygrali z Ursynowskim Centrum Sportu i Rekreacji.

Siatkarze Moniki Obrębskiej nie mieli żadnego problemu z pokonaniem rywali, którzy wyjątkowo grali w trójkę. Pierwszego seta wygrali 25:17, w drugim zwyciężyli 25:11, w trzecim zaś – 25:20. UCSiR, choć dosłownie musiał się dwoić, nie był w stanie przeciwstawić się dużo bardziej wypoczętym Budowlańcom.

Najlepszym zawodnikiem meczu był skrzydłowy UCSiR – Tomasz Mazurkiewicz, który zdobył 4 punkty zagrywką, a także zapisał na swoim koncie 4 obrony i 16 perfekcyjnych przyjęć. Po stronie PORR wyróżniali się Jarosław Byszewski i Andrzej Dropiewski.

MISTRZ PlayVolley – drużyna MOIIB – w czwartej kolejce Ligi Mistrzowskiej w sezonie WIOSNA 2018 pewnie pokonała DEUTSCHE BANK. Siatkarze Stanisława Starosza po bardzo dobrej grze wygrali 3-0.

Mecz rozpoczął się od mocnych ataków Panów z MOIIB. W ślady za Nimi poszli koledzy z Deutsche Bank i wyprzedzili Rywali o jedno oczko 5:4. Jednak później to Oni się zatrzymali. Niebiescy nie mogli znaleźć sposobu na rywali. Co prawda po efektownych zagrywkach Kamila Miklewicza zmniejszyli swoją stratę, ale w kolejnej fazie seta musieli uznać wyższość przeciwników. Zawodnicy Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa bowiem wrzucili szósty bieg i już parę chwil później mieli piłkę setową. Wykorzystali ją bezbłędnie.

W drugim secie ekipa MOIIB nie tak szybko objęła prowadzenie i przy ciągłych mocnych atakach Adama Borówkai z DB nie byli w stanie kontrolować przebiegu wydarzeń na boisku. Przeszkodził jej także as serwisowy Piotra Stefanowicza i mocne ataki Adama Dmitriew. Mistrzowie jednak zmobilizowali się i zmierzali po zwycięstwo, choć Ich przewaga nie była wcale bezpieczna. Nie popełniali jednak błędów i pięć minut później pozytywne zakończenie seta mieli na wyciągnięcie ręki. Kropkę nad i postawiły postawił w 100% dysponowany w ataku Damian Majewski. Wygrali seta 25:20 i zapewnili sobie zwycięstwo w meczu.

Siatkarze MOIIB po wygranej drugiej partii złapali wiatr w żagle i w trzeciej części pojedynku z Deutsche Bank zdecydowanie przeważali. Z minuty na minuty powiększali swoją przewagę, dając rywalom do zrozumienia, że tego dnia nie będzie podziału punktów. Najlepszym zawodnikiem tej części meczu był Adam Chrobot, który najpierw popisał się blokiem, a następnie był nie do zatrzymania w ataku. Bankowcy nie mieli już nie tylko pomysłu na grę, ale i siły. Stali więc i patrzyli, jak Majewski oraz Chrobot zapisują na swoim koncie kolejne udane akcje. MOIIB wygrał więc 25:20 i całe spotkanie 3:0.

UCSiR lepszy od PORR
Napisano 27.04.2018

Starcie UCSiR i PORR dostarczyło spodziewanych emocji. Po sześćdziesięciu dwóch minutach gry zakończyło się ono zwycięstwem 2:1 reprezentacji czołowej hali sportowej w Warszawie!

Mecz trzeciej kolejki I ligi PlayVolley z udziałem UCSiR i PORR był bardzo wyrównany. Choć w statystykach lepiej wypadła drużyna Moniki Obrębskiej, to z Areny Ursynów z uniesionymi głowami wyszli Siatkarze z Ursynowa. Mieli oni w swoich szeregach bardzo skutecznych Mariusza Kowalskiego i Marcina Zielińskiego oraz świetnego rozgrywającego – Marka Miaśkiewicza. Po drugiej stronie siatki natomiast kapitalnie radził sobie debiutujący w PlayVolley Łukasz Radecki, którego wspierali Andrzej Dropiewski i Adam Rólczyński.

PORR  UCSiR 1 : 2 (25:16, 21:25, 21:25)

W kolejnym meczu Ursynowskiej Centrum Sportu i Rekreacji podejmie ponownie Budowlańców! Czy tym razem ekipa z Hołubcowej odegra się za pierwsze spotkanie? Tego przekonamy się już 08.05.2018! 

W trzeciej kolejce Ligi Mistrzowskiej PlayVolley zmierzyły się zespoły Kuźnia Kulturalna i Deutsche Bank. Pierwsi po awansie z Ekstraklasy rozpoczęli swoją walkę z silniejszymi od siebie. Drudzy z kolei już mieli za sobą dwie pierwsze przegrane kolejki. 

Spotkanie rozpoczęło się korzystnie dla drużyny bankowców 15:10. Bardzo dobrze na zagrywce spisywał się Adam Dmitriew! W środkowej fazie seta Kuźnia Kulturalna zaczęła odrabiać straty. Siarczyste ataki Roberta Kozłowskiego i Dominika Piwowarskiego przynosiły efekty. Pierwsza odsłona padła więc łupem Kowali.

Drugi set był już lepszy w wykonaniu Deutsche Bank. Rozgrzał się lider ofensywy zespołu w niebiesko-białych strojach – Igor Królikowski, zdobywając wiele punktów dla swojej drużyny. Gracze Bertranda Jasińskiego mieli dobre momenty, to jednak nie wystarczyło.

W ostatniej części spotkania Bankowcy nadal kontrolowali bieg wydarzeń. Znów na zagrywce brylował Adam Dmitriew. Gracze z Wilanowa mylili się w przyjęciu i w konsekwencji przegrali ten set 15:25 i całe spotkanie 1:2

Reprezentacja PKP INTERCITY w meczu trzeciej kolejki Ekstraklasy PlayVolley pokonała drużynę NCBiR. 

Ekipa PKP Intercity lepiej rozpoczęła mecz 5:2. Szybko zbudowała sobie przewagę, którą równie szybko straciła 8:11. Ich rywale z NCBiR nie ustawali w próbach odrobienia strat: naciskali na rywali, ryzykowali we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła i zbierali później oklaski. W pierwszym secie zdecydowanie lepsi byli Naukowcy, którzy zwyciężyli aż 25:14.

Druga partia z początku miała podobny przebieg do poprzedniej. Świetną formę prezentował lider PKP Intercity – Damian Wojdak, którego wspierali Tomasz Danielczyk i Grzegorz Malczewski. Pojedyncze udane i efektowne zarazem ataki Zbigniewa Martyńskiego z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju nie wystarczyły. Kolejarze wygrali więc 25:18 i doprowadzili do remisu 1:1.

Po drugim wygranym secie reprezentacja Krzysztofa Pikuły złapała wiatr w żagle 10:7. Jednak zbyt duża pewność pozwoliła na wkradnięcie się dekoncentracji zawodników. W trzeciej odsłonie wybiegli oni na boisko zbyt rozluźnieni i zapłacili za to wysoką cenę. Zbigniew Martyński, Andrzej Kaznowski i Marcin Śmiałek z ekipy NCBiR nie zamierzali się bowiem poddawać i prowadzili swoich kolegów po zwycięstwo w trzeciej partii 19:15. Choć Naukowcy cały czas naciskali, do gry powrócili Kolejarze i kilkanaście minut później mogli wznieść ręce w geście triumfu 29:17. W całym meczu lepsi okazali się Gracze PKP INTERCITY! 

Mecz pomiędzy Compem, a Siemens (V i II miejsce Ekstraklasy sezon ZIMA 2018) zapowiadał się na bardzo emocjonujące spotkanie. Tak też się stało i po zaciętym widowisku jako wygrani z boiska zeszli zawodnicy w granatowych strojach.

To właśnie Siemens rozpoczął lepiej pierwszego seta, zyskując kilkupunktową przewagę 7:3. Comp odrabiał jednak straty. Obie drużyny grały dobrze w ataku i gra toczyła się punkt za punkt. W walce bohaterem został Tomasz Ochnik, który zadecydował o zwycięstwie Siemens w tej odsłonie.

W drugim secie nadal było równo. Wśród zawodników Compa wyróżniali się Wojciech Maciejewski i Paulina Kuźnia, którzy zdobywali punkty po atakach ze skrzydła. W Siemens ostoją ofensywy był Marcin Górecki, jednak i jemu przydarzały się błędy. Komputerowcy zagrali w tej odsłonie bardziej skoncentrowani i przed ostatnim setem było 1:1.

Trzeci set meczu był najlepszy w wykonaniu drużyny Siemens. Granatowi grali dobrze w obronie, a w dodatku sprzyjało im szczęście. Sprytem na siatce wykazał się Jarosław Małyska, a gracze COMP popełniali kilka niepotrzebnych błędów w przyjęciu i ataku. To pozwoliło Granatowym zdobyć przewagę i wygrać ten mecz 2:1.

Savills pokonał Vanilla Sky
Napisano 25.04.2018

Rywalizacja VANILLA SKY z SAVILLS w trzeciej kolejce I ligi PlayVolley zapowiadała się na niezwykle wyrównaną. Taka jednak nie była. Szybko i łatwo wygrali ją Zawodnicy grający w żółto-niebieskich strojach.

Reprezentacja Vanilla Sky kroku rywalom z Savills była w stanie dotrzymać jedynie w pierwszej partii. W drugim i trzecim secie była zaś bezradna. Nie dość, że nie mogła zatrzymać ataków Barnaby Grzeleckiego i Daniela Czarneckiego, to sama popełniała błąd za błędem. Na siatce mylili się Katarzyna Pawłowska, Monika Bem i Robert Chilicki. Trio skrzydłowych z agencji eventowej wyraźnie miało słabszy dzień. Gra pozostałych zawodników Vanilla Sky również nie powalała na kolana. Wykorzystali to zarządcy nieruchomościami, którzy pewnie zwyciężyli 2:1.

Warto podkreślić, że w Savills zagrało 6 mężczyzn, a pięcioosobowy skład Vanilli składał się z 3 kobiet i 2 mężczyzn:). Niestety tym razem ,,Przemili PlayVolley” nie dali szans wykazać się Paniom, które dzielnie kibicowały z ławki rezerwowych!

VANILLA SKY – SAVILLS 1:2 (25:20, 18:25, 21:25) 

 

ENPROM zwycięża z MOIIB!
Napisano 25.04.2018

Mistrz PlayVolley – reprezentacja Mazowiecka Okrękowa Izba Inżynierów Budownictwa ponowie zatrzymany. W trzeciej kolejce sezonu WIOSNA 2018 Ekpika ENPROM nie dała żadnych szans Podopiecznym Stanisława Starosza. 

Zawodnicy z Tanecznej świetnie rozpoczęli mecz. Po kontrach w wykonaniu Andrzeja Kubickiego i Macieja Minkiewicza oraz blokach i asach serwisowych Piotra Marcinkowskiego wyszli na siedmiopunktowe prowadzenie; 14:6. W szeregach MOIIB dwoili się i troili Szymon Kosmęda i Damian Majewski. Nie wystarczyło to jednak nawet na wyrównaną walkę. Aktualni mistrzowie PlayVolley zostali zdominowani na siatkarskim parkiecie i po błędzie w ataku Daniela Saganka przegrali 17:25.

Drugi set wyglądał wyglądał na bardziej wyrównany. Zawodnicy zespołu ENPROM rzucili na szalę wszystkie swoje umiejętności i podjęli walkę z pozoru dużo mocniejszym rywalem. Ich liderem był ponownie Andrzej Kubicki, który dzielnie stawiał czoła Karolowi Szewińskiemu i Danielowi Saganek. W tym secie Panowie byli bardziej skuteczni i zaskakiwali rywali technicznymi zagraniami. Gra była więc wyrównana. O losach partii zadecydowała dopiero emocjonująca końcówka. Jednak to ENPROM wrzucił szósty bieg! Chwilę później miał więc piłkę setową; 24:21 i zakończył szybko tę partię.

Podopieczni Eweliny Targowskiej poszli za ciosem i w trzecim secie także byli górą. Wygrali 25:22 i z Areny Ursynów wyszli bogatsi o trzy punkty do ligowej tabeli!

.
Napisano 23.04.2018

Zdjęcia z Gali PlayVolley ZIMA 2018 dostępne na: 

https://www.facebook.com/pg/playvolley.lsf/photos/?tab=album&album_id=10156480712963919

 

20.04.2018 o godzinie 22:30 🕥 startuje konkurs na najlepsze selfie z Gali PlayVolley sezon ZIMA 2018! 📸

Zdjęcia należy wrzucać pod postem dotyczącym zabawy na fanpage PlayVolley. 😊

Wygrywa foto z największą ilością like. 👍

Zabawa trwa do 24.04.2018 22:00.

COMP zaskoczył i ograł ANDRA!
Napisano 19.04.2018

COMP sprawił niespodziankę. W meczu drugiej kolejki Ekstraklasy PlayVolley pokonał aspirującą na awans do Ligi Mistrzowskiej drużynę ANDRA.

Mecz lepiej rozpoczęła reprezentacja COMP. Dzięki skutecznym atakom Pauliny Kuźnia i trudnym zagrywkom Winicjusza Szyszki objęła prowadzenie; 14:4. Siatkarze Adama Bali próbowali podnieść się z kolan, jednak ten wieczór nie zapowiadał się dla Nich korzystnie. Rywale skutecznymi atakami punktowali. Wśród nich wyróżniali się Wojciech Maciejewski i Tomasz Batóg. Set ten zakończył się wynikiem 25:11 i ekipa Konrada Raczyńskiego objęła prowadzenie.

Zawodnicy tej drużyny zamiast iść za ciosem, zdekoncentrowali się i przegrali kolejnego seta 24:26. Rozpoczął się on od remisu 5:5. Skutecznymi blokami popisali się Szymon Stańczyk i Piotr Lechowicz. Wynik remisowy utrzymywał się przez  dłuższy czas drugiej partii. Krzysztof Lewiński pomógł swojej drużynie punktową zagrywką, co sprawiło, że drużyna ANDRA zbudowała sobie przewagę i wygrała tę odsłonę spotkania.

Początek trzeciej partii zapowiadał wyrównaną walkę, jednak zawodnicy COMP byli na fali wznoszącej i kończyli skutecznie akcje za akcją, obejmując prowadzenie 5:0. W ataku wyróżniał się Wojciech Maciejewski,  a po drugiej stronie skuteczne ataki z błędami przeplatał Piotr Lechowicz. Trzeci set zakończył się zwycięstwem 25:16 COMP.

 

 

Deutsche Bank – Enprom 1:2
Napisano 18.04.2018

Od razu po pierwszym gwizdku sędziego drużyny szły punkt w punkt 2:2, 4:4, ale to ENPROM wyszedł na czteropunktowe prowadzenie 12:8. Ich Rywale z Deutsche Bank jednak ciągle gonili, ale po serii trudnych zagrywek Macieja Minkiewicza przewaga zawodników z Tanecznej była nie do nadrobienia. Reprezentantom firmy Enprom z pomocą przyszli także Przeciwnicy, którzy popełnili wiele błędów w polu zagrywki. Parę chwil później ekipa Eweliny Targowskiej zadała decydujący cios i pierwszego seta wygrała 25:20.

Drużyna Deutsche Bank przed drugim setem zmobilizowała się i na boisko wyszła zupełnie odmieniona. Przestała popełniać błędy, a zamiast tego raz po raz popisywała się skutecznymi atakami i trudnymi zagrywkami. Po serii udanych zagrań Igora Królikowskiego na tablicy wyników było 17:12. Gracze Enprom oczywiście nie zamierzali się poddawać. Kilka mocnych słów wystarczyło, żeby Ich gra poprawiła się. Po kontrze w wykonaniu Andrzeja Kubickiego zmniejszyli swoją stratę, ale na więcej jednak nie było Ich stać. Tomasz Tylenda i Piotr Stefanowicz bowiem byli bardzo konsekwentni i prowadzili swoją drużynę po zwycięstwo. Kropkę nad i postawił ten ostatni. Po ataku w Jego wykonaniu DEUTSCHE BANK zwyciężył 25:23 i doprowadził do remisu w meczu.

Trzeci set  – Siatkarze Deutsche Bank wyszli na boisko pozytywnie nastawieni i szybko zbudowali sobie dużą przewagę; 6:1. I tym razem Enprom nie poddał się. Po trudnych zagrywkach – w tym trzech punktowych – Piotra Marcinkowskiego zmniejszyli swoją stratę, a parę chwil później doprowadziła do remisu; 16:16. W końcówce znów podkręcili tempo i po sprytnych kiwkach wygrali tę odsłonę na przewagi 27:25.

W pierwszym secie na boisku dominowała drużyna – HSBC Volley. Naukowcy i Podopieczni Tomasza Woźniak tuż po pierwszym gwizdku sędziego szli niemalże punkt w punkt 3:3, aż do 12:12, a później Siemens wysunął się na przewagę 16:12, 18:14. Co prawda z początku na ataki Tomasza Ochnika i Jarosława Małyska odpowiadali Zbigniew Martyński i Marcin Śmiałek, ale taka wymiana ciosów nie trwała długo. Serię przerwał Ochnik, który wykorzystał dwie kontry z rzędu. Dzięki Niemu na tablicy było już 22:18 dla SIEMENS. Siatkarze Narodowego Centrum Badań i Rozwoju nie byli w stanie dogonić Rywali i już parę chwil później pierwszy set zakończył się. Granatowi wygrali 25:19 i objęli prowadzenie w meczu.

Zawodnicy NCBiR nie poddają się. Drugi set rozpoczęli z dużą przewagą 10:4, 14:9. Przy zagrywce Kamila Godlewskiego wyszli na jeszcze większe prowadzenie. Reprezentanci SIEMENS nie poddali się. Ataki Woźniaka i Ochnika przyniosły skutek, gracze w granatowych strojach bowiem zmniejszyli swoją stratę do Rywali do trzech punktów. Na przechylenie szali zwycięstwa na swoją stronę zabrakło im czasu. Choć znacznie poprawili swoją grę, nie zdążyli dogonić Rywali, których od zakończenia seta dzieliło zbyt dużo oczek – 17:25.

Nic nie wskazywało, że w trzecim secie obraz gry ulegnie zmianie. Zwłaszcza, że ekipa NCBiR błyskawicznie uciekła Rywalom – po kontrach Marcina Śmiałka i asie serwisowym Adriana Rokickiego. W tym momencie jednak coś w grze Naukowców zacięło się. Przestali radzić sobie w przyjęciu i zgubili skuteczność w ataku. Ich katem okazał się Tomasz Ochnik, który popisał się asami serwisowymi.  Reprezentacja SIEMENS najpierw doprowadziła więc do remisu (17:17), a następnie zaczęła budować swoją przewagę i zwyciężyła tę partię 25:22.

VEOLIA okazała się lepsza od DEUTSCHE BANK w meczu pierwszej kolejki Ligi Mistrzowskiej PlayVolley. Ekipa z Puławskiej po zaciętym boju wygrała 2:1.

Spotkanie było zacięte i wyrównane. W pierwszym secie, dzięki dobrej grze Tomasza Tylenda i Igora Królikowskiego oraz Macieja Renkiewicza, lepsza była Ekipa Deutsche Bank. Wygrali 25:20. W drugiej partii do głosu doszli reprezentanci Wojciecha Krauze. Michał Śnieciński i Grzegorz Krauze kończyli piłkę za piłkę i dali swojej ekipie zwycięstwo. O losach meczu zadecydować musiała więc trzecia odsłona. Bankowcy, którzy przegrali na przewagi drugą partię 25:27 musieli uznać wyższość przeciwników. We znaki dali się Im zwłaszcza wspomniani już Śnieciński i Krauze. Dzięki skutecznej grze tego duetu Veolia zbudowała sobie przewagę, a następnie kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku. Kilka minut później zaś zakończyła seta i mecz na swoją korzyść. Wygrała 25:19 i wyszła z Areny Ursynów z dwoma punktami. Podopiecznym Bartosza Gruszeckiego pozostało cieszyć się z jednego, honorowego oczka.

W kolejnym tygodniu Veolia zagra ze świetnie debiutującą w Lidze Mistrzowskiej Kuźnią Kulturalną! Która z drużyn okaże się lepsza?
Dowiemy się o tym już 19 kwietnia!

Mecz pomiędzy UCSiR a Vanilla Sky zapowiadał się na bardzo wyrównane spotkanie. Jednak tak się nie stało i grający w czwórkę reprezentanci Areny Ursynów zeszli z boiska pokonani.

Vanilla Sky rozpocząła lepiej pierwszego seta, zyskując kilkupunktową przewagę 12:7. UCSiR odrabiał jednak straty. Obie drużyny grały dobrze w ataku i gra toczyła się  momentami punkt za punkt 12:8, 13:9. W walce tej królowali Jacek Danaj po stronie Vanilla Sky i Mariusz Kowalski po stronie UCSiR. Pierwszy z Nich doprowadził swoją drużynę do zwycięstwa w tej partii 25:13.

Drugi set należał do najbardziej wyrównanych. Wśród zawodników VS wyróżniały się Monika Bem i Katarzyna Pawłowska, które zdobywały punkty po atakach ze skrzydła. W Ursynowskim Centrum Sportu i Rekreacji ostoją ofensywy był niezmiennie Mariusz Kowalski, jednak i Jemu przydarzały się błędy. Eventowcy zagrali w tej odsłonie bardziej skoncentrowani i przed ostatnim setem było 2:0.

Trzeci set meczu był najsłabszy w wykonaniu drużyny Vanilla Sky, mimo, iż wygrali go 25:13, to Gospodarze Hali zmęczyli Ich sprytnymi kiwkami. Podopieczni Katarzyny Mazurkiewicz w końcu się ocknęli i zaczęli dobrze grać w obronie, a w dodatku sprzyjało im szczęście. Sprytem na siatce wykazał się Robert Chilicki, a gracze UCSiR pogubili się w przyjęciu. To pozwoliło Vanilla Sky zdobyć przewagę i wygrać ten mecz 3:0.

MISTRZ PlayVolley – reprezentacja Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa przegrał 1:2. W pierwszej kolejce sezonu WIOSNA beniaminek Ligi Mistrzowskiej – Kuźnia Kulturalna okazała się lepsza!

Reprezentacja Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa do Areny Ursynów przybyła w pięcioosobym składzie. I jak się okazało przeszkodziło jej to w grze. Na początku pierwszego seta Kowale i Budowlańcy szli niemalże punkt w punkt, ale dzięki skutecznym akcjom Dominika Piwowarskiego Kuźnia odskoczyła od Rywali, wygrała set 25:23 i objęła prowadzenie w meczu.

Po zwycięstwie w pierwszym secie siatkarze Bertranda Jasińskiego złapali wiatr w żagle. W drugiej części spotkania – za sprawą skutecznych zbić Pawła Skorka i Dominika Piwowarskiego – szybko zbudowali sobie dziesięciopunktową przewagę; 18:8. Zawodnicy Stanisława Starosza próbowali przełamać złą passę. Zaczęli odrabiać straty i zbliżali się do przeciwników, ale zabrakło im czasu. Po kontrze Bertranda Jasińskiego, było już prawie po secie. Przy stanie 14:25 MOIIB poderwał się do gry, ale chwilę później na tablicy było już 25:18 dla Kowali!

W trzeciej odsłonie spotkania do stanu 15:15 walka była bardzo zażarta. W tym momencie jednak ekipa z Wilanowa zaliczyła przestój. Seria kontrataków w wykonaniu Karola Szewińskiego i Adama Chrobota pozwoliła drużynie MOIIB wyjść na pięciopunktowe prowadzenie; 22:17. Drużyna Jasińskiego tak jak pokazała w pierwszych dwóch setach mogła grać spokojnie i pewnie wygrać mecz, ale jej siatkarze zdekoncentrowali się. Chwilę później na tablicy było więc 25:20 dla Budowlańców. 

Kilka męskich słów Starosza wystarczyło, żeby Jego team ocknął się i wrócił do gry. Sam na zachętę dorzucił asa serwisowego!🏐
Pozostaje pytanie czy MOIIB nie docenił Rywali i nie przygotował się wystarczająco na ten pojedynek?
A może Kowale mają smak na bycie liderem sezonu WIOSNA 2018? 

COMP wygrywa z NCBiR
Napisano 11.04.2018

W Ekstraklasie sezon ZIMA 2018 jako pierwsze rozpoczęły Drużyny COMP i NCBiR. Górą byli Elektro-informatycy.

Od samego początku spotkanie było bardzo emocjonujące. Najpierw małą przewagę – miał COMP 4:2, następnie zaś nieznacznie prowadzili Naukowcy 7:4. W szeregach drugiej z tych drużyn tradycyjnie prym wiedli Andrzej Kaznowski i Zbigniew Martyński. Podopieczni Konrada Raczyńskiego gonili Rywali jednak nie wykorzystywali wszystkich piłek. Jak często mawiają komentatorzy sportowi, niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Słowa te sprawdziły się na boisku PlayVolley. Punktowe ataki Naukowców sprawiły, że pierwszą odsłonę spotkania wygrali do 22.

Nie mniej emocji było w drugim secie. Na samym jego początku COMP objął prowadzenie i utrzymał je do końca spotkania 5:2, 8:5, 18:11. Naukowcy próbowali gonić Niebieskich jednak na marne. Wszystko za sprawą serii udanych zagrań Tomasza Batóga, a przede wszystkim Pauliny Kuźnia! Siatkarze Kaznowskiego powolutku odrabiali straty, ale nie mogli znaleźć sposobu na rywali. W końcu, przegrali drugą partię 25:15.

Trzeci set miał zadecydować o zwycięstwie w meczu, było więc pewne, że nie zabraknie w nim długich wymian i walki do ostatnich sił. Rywalizację lepiej rozpoczęli gracze COMP, którzy szybko objęli prowadzenie 15:7. W tym momencie w ich szeregi wkradła się jednak dekoncentracja. Naukowcy wykorzystali to i zbliżyli się do Rywali 17:11. Kolejne minuty przyniosły grę punktową dla Niebieskich. Główne role w spektaklu wymiany ognia grali Paulina Kuźnia i Tomasz Batóg oraz Zbigniew Martyński i Andrzej Kaznowski. Ostateczni lepszy okazał się ten pierwszy duet. Skrzydłowi COMP poprowadzili swoją drużynę po zwycięstwo 25:19 w trzecim secie i 2:1 w całym meczu.