Mistrzowie pokonali ING Bank

8 marca 2018

Reprezentacja Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa jest rewelacją rozgrywek Ligi Mistrzowskiej PlayVolley w sezonie ZIMA 2018. Osiem kolejek i siedem zwycięstw - taki jest jej bilans. Jej ostatnią ofiarą została ekipa ING BANK.

Mecz MOIIB i ING zapowiadał się jako hit kolejki Ligi Mistrzowskiej PlayVolley. Siatkarze obu zespołów nie zawiedli. Od razu po pierwszym gwizdku sędziego ruszyli do ataku i rozpoczęli emocjonującą, pełną długich wymian i zwrotów akcji walkę. Jednak to prowadzenie objęli Mistrzowie PlayVolley. Wszystko za sprawą świetnych bloków. Skrzydłowy ING Marcin Bąk nie mógł się przebić przez ściany stawiane przez Szymona Kosmęda, Adam Majchrzaka i Damiana Majewskiego. Jednak przy stanie 23:19 MOIIB nie mógł skończyć ataku, za to ING złapało wiatr w żagle i odrobiło straty, a następnie wyszyło na prowadzenie i wygrało 25:23 . 


Siatkarze MOIIB nie zrazili się porażką w pierwszej partii. Drugą rozpoczęli od mocnego uderzenia. Po kontrach Adama Chrobota i Damiana Majewskiego wyszli na prowadzenie 7:1, 10:6. Gracze ING Bank nie chcieli pozwolić na więcej i próbowali ratować się czasem, jednak na nic się to nie zdało. Kilka minut później Daniel Saganek znów dał kolegom sygnał do ataku. MOIIB na siatce bowiem nie miał sobie równych. Efekt? 18:6 na tablicy wyników. Bankowcy próbowali jeszcze podjąć walkę, ale ich strata była zbyt duża. Dodatkowo reprezentanci Stanisława Starosza nie popełniali błędów. Byli skuteczni i realizowali swoje założenia taktyczne. Drugiego seta wygrali więc aż 25:12 i doprowadzili do remisu w meczu.

Zwycięzcę meczu wyłonić musiał trzeci set, emocje były zatem gwarantowane. Nerwowość dało się zaobserwować po obu stronach siatki. Wyrównany początek 5:5, ale  przy stanie 11:11 MOIIB odskoczył na 4 pkt. Parę chwil później Budowlańcy zdobyli kolejne oczka przewagi i byli tylko o krok od wygranej. Nie potknęli się i mogli wznieść ręce w geście triumfu. W trzeciej partii pokonali ING Bank 25:21, dzięki czemu wygrali cały mecz i dopisali do swojego ligowego dorobku dwa bardzo cenne punkty. Bankowcom pozostało zaś cieszyć się z jednego, honorowego oczka.