Newsy

2016-07-05 23:25:17

MOIIB wicemistrzem PlayVolley w sezonie WIOSNA 2016

W dwóch rozegranych wcześniej spotkaniach siatkarze MOIIB nie mieli żadnych problemów. Dopiero gracze Andry pokazali im, że o medale wcale nie będzie łatwo. Informatycy dzięki świetnej postawie Piotra Strelczuka i Łukasza Komorowskiego w pierwszym secie wyszli na prowadzenie 5:0, a później kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Po ataku z piłki przechodzącej w wykonaniu Adama Bali na tablicy wyników było 13:6, a po skutecznych kontrach Strelczuka - 16:8. Inżynierowie bardzo się starali, ale ich gra się nie kleiła. Pojedyncze udane akcje Jakuba Saganka i Andrzeja Dobrowolskiego nie wystarczyły nawet do nawiązania walki z przeciwnikami. Po autowym ataku z szóstej strefy Adama Stępnia Andra wygrała 25:17 i objęła prowadzenie w meczu.

Po asie serwisowym Adama Stępnia Mazowiecka Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa w drugim secie prowadziła 5:3. Później inicjatywę przejęła Andra, której motorem napędowym był Piotr Strelczuk. To właśnie ataki tego skrzydłowego pozwoliły informatykom doprowadzić do remisu, a następnie wyjść na prowadzenie; 13:10. Siatkarze MOIIB trochę się pogubili: Andrzej Dobrowolski nadział się na blok Piotra Nowika, Daniel Saganek nie poradził sobie z przyjęciem zagrywki Roberta Kowalczyka, a Adam Stępień zaatakował w aut. Kiedy w boisko nie trafił również Jakub Saganek, Andra prowadziła już 22:15 i wydawało się, że nic i nikt nie zabierze jej zwycięstwa. W tym momencie jednak do głosu doszedł wspomniany już Stępień. Skrzydłowy MOIIB na kontrach był bezbłędny - wykorzystywał wszystkie piłki, które w polu podbili jego koledzy. Efekt? 22:22 na tablicy wyników. Informatycy wykorzystali obie przerwy na żądanie i odpowiedzialność za wynik powierzyli Piotrowi Strelczukowi. Ten zaś nie zawiódł. Najpierw uderzył z całych sił, a w następnej akcji oszukał blok kiwką. On też był bohaterem ostatniej akcji seta. Po ataku Strelczuka z prawego skrzydła Andra wygrała 25:23 i zapewniła sobie zwycięstwo w meczu.

Trzeci set wyglądał zupełnie inaczej niż dwa poprzednie. Reprezentanci Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa nie poddali się, wręcz przeciwnie: wyszli na boisko i dali z siebie wszystko. Przez cały czas walczyli z dużo bardziej doświadczonymi w PlayVolley rywalami jak równy z równym: 6:6, 9:9, 12:12. Przy stanie 15:15 Daniel Saganek nadział się jednak na blok Piotra Strelczuka. Chwilę później Jakub Saganek nie trafił w boisko, dzięki czemu Andra wyszła na prowadzenie 18:15. Inżynierowie wykazali się wówczas dużą determinacją. Za sprawą dobrze i szybko rozgrywającej Iwony Stępień oraz skutecznego na siatce Adama Stępnia wygrali pięć akcji z rzędu i przejęli inicjatywę. Nie wypuścili z rąk swojej szansy i trzy minuty później zakończyli trzecią partię. Bohaterem ostatnich akcji okazał się Stępień, który najpierw zaatakował niczym Earvin N'Gapeth - kiwnął za blok, skacząc plecami do siatki - sic! - a następnie uderzył z całych sił i trafił w ręce rywali. Piłka jednak, wracając, trafiła skrzydłowego MOIIB w głowę i wpadła w boisko po stronie informatyków. Inżynierowie wygrali więc 25:21. W całym meczu jednak górą byli aktualni wicemistrzowie PlayVolley.

Comp - MOIIB
0:3 (17:25, 17:25, 16:25)

 

 

2016-07-05 23:15:24

Kuźnia Kulturalna bez szans w meczu z Ticketik.pl

W dwóch rozegranych wcześniej spotkaniach siatkarze MOIIB nie mieli żadnych problemów. Dopiero gracze Andry pokazali im, że o medale wcale nie będzie łatwo. Informatycy dzięki świetnej postawie Piotra Strelczuka i Łukasza Komorowskiego w pierwszym secie wyszli na prowadzenie 5:0, a później kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Po ataku z piłki przechodzącej w wykonaniu Adama Bali na tablicy wyników było 13:6, a po skutecznych kontrach Strelczuka - 16:8. Inżynierowie bardzo się starali, ale ich gra się nie kleiła. Pojedyncze udane akcje Jakuba Saganka i Andrzeja Dobrowolskiego nie wystarczyły nawet do nawiązania walki z przeciwnikami. Po autowym ataku z szóstej strefy Adama Stępnia Andra wygrała 25:17 i objęła prowadzenie w meczu.

Po asie serwisowym Adama Stępnia Mazowiecka Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa w drugim secie prowadziła 5:3. Później inicjatywę przejęła Andra, której motorem napędowym był Piotr Strelczuk. To właśnie ataki tego skrzydłowego pozwoliły informatykom doprowadzić do remisu, a następnie wyjść na prowadzenie; 13:10. Siatkarze MOIIB trochę się pogubili: Andrzej Dobrowolski nadział się na blok Piotra Nowika, Daniel Saganek nie poradził sobie z przyjęciem zagrywki Roberta Kowalczyka, a Adam Stępień zaatakował w aut. Kiedy w boisko nie trafił również Jakub Saganek, Andra prowadziła już 22:15 i wydawało się, że nic i nikt nie zabierze jej zwycięstwa. W tym momencie jednak do głosu doszedł wspomniany już Stępień. Skrzydłowy MOIIB na kontrach był bezbłędny - wykorzystywał wszystkie piłki, które w polu podbili jego koledzy. Efekt? 22:22 na tablicy wyników. Informatycy wykorzystali obie przerwy na żądanie i odpowiedzialność za wynik powierzyli Piotrowi Strelczukowi. Ten zaś nie zawiódł. Najpierw uderzył z całych sił, a w następnej akcji oszukał blok kiwką. On też był bohaterem ostatniej akcji seta. Po ataku Strelczuka z prawego skrzydła Andra wygrała 25:23 i zapewniła sobie zwycięstwo w meczu.

Trzeci set wyglądał zupełnie inaczej niż dwa poprzednie. Reprezentanci Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa nie poddali się, wręcz przeciwnie: wyszli na boisko i dali z siebie wszystko. Przez cały czas walczyli z dużo bardziej doświadczonymi w PlayVolley rywalami jak równy z równym: 6:6, 9:9, 12:12. Przy stanie 15:15 Daniel Saganek nadział się jednak na blok Piotra Strelczuka. Chwilę później Jakub Saganek nie trafił w boisko, dzięki czemu Andra wyszła na prowadzenie 18:15. Inżynierowie wykazali się wówczas dużą determinacją. Za sprawą dobrze i szybko rozgrywającej Iwony Stępień oraz skutecznego na siatce Adama Stępnia wygrali pięć akcji z rzędu i przejęli inicjatywę. Nie wypuścili z rąk swojej szansy i trzy minuty później zakończyli trzecią partię. Bohaterem ostatnich akcji okazał się Stępień, który najpierw zaatakował niczym Earvin N'Gapeth - kiwnął za blok, skacząc plecami do siatki - sic! - a następnie uderzył z całych sił i trafił w ręce rywali. Piłka jednak, wracając, trafiła skrzydłowego MOIIB w głowę i wpadła w boisko po stronie informatyków. Inżynierowie wygrali więc 25:21. W całym meczu jednak górą byli aktualni wicemistrzowie PlayVolley.

Kuźnia Kulturalna - Ticketik.pl
0:3 (17:25, 21:25, 18:25)

 

 

2016-07-05 23:04:13

ING Volleyball Team rozbił HSBC Volley

W dwóch rozegranych wcześniej spotkaniach siatkarze MOIIB nie mieli żadnych problemów. Dopiero gracze Andry pokazali im, że o medale wcale nie będzie łatwo. Informatycy dzięki świetnej postawie Piotra Strelczuka i Łukasza Komorowskiego w pierwszym secie wyszli na prowadzenie 5:0, a później kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Po ataku z piłki przechodzącej w wykonaniu Adama Bali na tablicy wyników było 13:6, a po skutecznych kontrach Strelczuka - 16:8. Inżynierowie bardzo się starali, ale ich gra się nie kleiła. Pojedyncze udane akcje Jakuba Saganka i Andrzeja Dobrowolskiego nie wystarczyły nawet do nawiązania walki z przeciwnikami. Po autowym ataku z szóstej strefy Adama Stępnia Andra wygrała 25:17 i objęła prowadzenie w meczu.

Po asie serwisowym Adama Stępnia Mazowiecka Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa w drugim secie prowadziła 5:3. Później inicjatywę przejęła Andra, której motorem napędowym był Piotr Strelczuk. To właśnie ataki tego skrzydłowego pozwoliły informatykom doprowadzić do remisu, a następnie wyjść na prowadzenie; 13:10. Siatkarze MOIIB trochę się pogubili: Andrzej Dobrowolski nadział się na blok Piotra Nowika, Daniel Saganek nie poradził sobie z przyjęciem zagrywki Roberta Kowalczyka, a Adam Stępień zaatakował w aut. Kiedy w boisko nie trafił również Jakub Saganek, Andra prowadziła już 22:15 i wydawało się, że nic i nikt nie zabierze jej zwycięstwa. W tym momencie jednak do głosu doszedł wspomniany już Stępień. Skrzydłowy MOIIB na kontrach był bezbłędny - wykorzystywał wszystkie piłki, które w polu podbili jego koledzy. Efekt? 22:22 na tablicy wyników. Informatycy wykorzystali obie przerwy na żądanie i odpowiedzialność za wynik powierzyli Piotrowi Strelczukowi. Ten zaś nie zawiódł. Najpierw uderzył z całych sił, a w następnej akcji oszukał blok kiwką. On też był bohaterem ostatniej akcji seta. Po ataku Strelczuka z prawego skrzydła Andra wygrała 25:23 i zapewniła sobie zwycięstwo w meczu.

Trzeci set wyglądał zupełnie inaczej niż dwa poprzednie. Reprezentanci Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa nie poddali się, wręcz przeciwnie: wyszli na boisko i dali z siebie wszystko. Przez cały czas walczyli z dużo bardziej doświadczonymi w PlayVolley rywalami jak równy z równym: 6:6, 9:9, 12:12. Przy stanie 15:15 Daniel Saganek nadział się jednak na blok Piotra Strelczuka. Chwilę później Jakub Saganek nie trafił w boisko, dzięki czemu Andra wyszła na prowadzenie 18:15. Inżynierowie wykazali się wówczas dużą determinacją. Za sprawą dobrze i szybko rozgrywającej Iwony Stępień oraz skutecznego na siatce Adama Stępnia wygrali pięć akcji z rzędu i przejęli inicjatywę. Nie wypuścili z rąk swojej szansy i trzy minuty później zakończyli trzecią partię. Bohaterem ostatnich akcji okazał się Stępień, który najpierw zaatakował niczym Earvin N'Gapeth - kiwnął za blok, skacząc plecami do siatki - sic! - a następnie uderzył z całych sił i trafił w ręce rywali. Piłka jednak, wracając, trafiła skrzydłowego MOIIB w głowę i wpadła w boisko po stronie informatyków. Inżynierowie wygrali więc 25:21. W całym meczu jednak górą byli aktualni wicemistrzowie PlayVolley.

HSBC Volley - ING Volleyball Team
0:3 (13:25, 10:25, 14:25)

 

 

2016-06-28 23:37:53

Trzypunktowe zwycięstwo MOIIB w starciu z Kuźnią Kulturalną

W dwóch rozegranych wcześniej spotkaniach siatkarze MOIIB nie mieli żadnych problemów. Dopiero gracze Andry pokazali im, że o medale wcale nie będzie łatwo. Informatycy dzięki świetnej postawie Piotra Strelczuka i Łukasza Komorowskiego w pierwszym secie wyszli na prowadzenie 5:0, a później kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Po ataku z piłki przechodzącej w wykonaniu Adama Bali na tablicy wyników było 13:6, a po skutecznych kontrach Strelczuka - 16:8. Inżynierowie bardzo się starali, ale ich gra się nie kleiła. Pojedyncze udane akcje Jakuba Saganka i Andrzeja Dobrowolskiego nie wystarczyły nawet do nawiązania walki z przeciwnikami. Po autowym ataku z szóstej strefy Adama Stępnia Andra wygrała 25:17 i objęła prowadzenie w meczu.

Po asie serwisowym Adama Stępnia Mazowiecka Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa w drugim secie prowadziła 5:3. Później inicjatywę przejęła Andra, której motorem napędowym był Piotr Strelczuk. To właśnie ataki tego skrzydłowego pozwoliły informatykom doprowadzić do remisu, a następnie wyjść na prowadzenie; 13:10. Siatkarze MOIIB trochę się pogubili: Andrzej Dobrowolski nadział się na blok Piotra Nowika, Daniel Saganek nie poradził sobie z przyjęciem zagrywki Roberta Kowalczyka, a Adam Stępień zaatakował w aut. Kiedy w boisko nie trafił również Jakub Saganek, Andra prowadziła już 22:15 i wydawało się, że nic i nikt nie zabierze jej zwycięstwa. W tym momencie jednak do głosu doszedł wspomniany już Stępień. Skrzydłowy MOIIB na kontrach był bezbłędny - wykorzystywał wszystkie piłki, które w polu podbili jego koledzy. Efekt? 22:22 na tablicy wyników. Informatycy wykorzystali obie przerwy na żądanie i odpowiedzialność za wynik powierzyli Piotrowi Strelczukowi. Ten zaś nie zawiódł. Najpierw uderzył z całych sił, a w następnej akcji oszukał blok kiwką. On też był bohaterem ostatniej akcji seta. Po ataku Strelczuka z prawego skrzydła Andra wygrała 25:23 i zapewniła sobie zwycięstwo w meczu.

Trzeci set wyglądał zupełnie inaczej niż dwa poprzednie. Reprezentanci Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa nie poddali się, wręcz przeciwnie: wyszli na boisko i dali z siebie wszystko. Przez cały czas walczyli z dużo bardziej doświadczonymi w PlayVolley rywalami jak równy z równym: 6:6, 9:9, 12:12. Przy stanie 15:15 Daniel Saganek nadział się jednak na blok Piotra Strelczuka. Chwilę później Jakub Saganek nie trafił w boisko, dzięki czemu Andra wyszła na prowadzenie 18:15. Inżynierowie wykazali się wówczas dużą determinacją. Za sprawą dobrze i szybko rozgrywającej Iwony Stępień oraz skutecznego na siatce Adama Stępnia wygrali pięć akcji z rzędu i przejęli inicjatywę. Nie wypuścili z rąk swojej szansy i trzy minuty później zakończyli trzecią partię. Bohaterem ostatnich akcji okazał się Stępień, który najpierw zaatakował niczym Earvin N'Gapeth - kiwnął za blok, skacząc plecami do siatki - sic! - a następnie uderzył z całych sił i trafił w ręce rywali. Piłka jednak, wracając, trafiła skrzydłowego MOIIB w głowę i wpadła w boisko po stronie informatyków. Inżynierowie wygrali więc 25:21. W całym meczu jednak górą byli aktualni wicemistrzowie PlayVolley.

Kuźnia Kulturalna - MOIIB
0:3 (17:25, 17:25, 25:27)