2011-01-06 08:00:00
Edycja ZIMA 2011 PlayVolley - Ligi Siatkówki Firm rozpocznie się 19. stycznia. Zapraszamy do udziału w niej. Zapisy przyjmujemy jeszcze tylko przez dwa dni.
PlayVolley to jedyna biznesowa liga w Polsce oparta na profesjonalnej drużynie siatkarzy, grającej w PlusLidze o medale mistrzostw Polski. Podpatrywać zawodowców, a chwilę później starać się grać tak jak oni - to nie lada gratka dla wszystkich sympatyków sportu. Czynią to już zawodnicy kilkunastu firm. Zespoły, które zapisały się do PlayVolley w pierwszej edycji, pozostały z nami do dziś. A zaufali nam już: m.in. Andra, Asseco Poland, BRE Bank SA, Comp S.A., Decathlon, Deutsche Bank, GfK Polonia, ING, Komisja Nadzoru Finansowego, Lenovo, Neckermann Polska, Panasonic, PKO BP, WIChiP PW, Reckitt Benckiser, SMG/KRC, Wincanton, WSiP. Warto pójść w ich ślady! Dlaczego? Wystarczy zapoznać się z aktualną ofertą:
http://playvolley.pl/public/uploads/oferta.pdf.
Co zrobić, aby się zapisać? Wystarczy wydrukować, wypełnić i przesłać do nas kartę zgłoszeniową. Karta zgłoszeniowa znajduje się tutaj: http://playvolley.pl/public/uploads/karta.pdf.
Czekamy na Was!
2011-01-05 23:00:00
Ursynowskie Centrum Sportu i Rekreacji zaprasza wszystkich miłośników siatkówki do udziału w Zimowym Amatorskim Turnieju Piłki Siatkowej, który w sobotę 22. stycznia odbędzie się w hali Arena Ursynów.
Turniej ten może być dla drużyn Ligi Siatkówki Firm - PlayVolley świetnym przetarciem przed ważnymi meczami rozpoczynającego się niedługo sezonu. - Sparingi i turnieje towarzyskie są ważną częścią przygotowań do sezonu - mówią zawodowi trenerzy. - Skorzystajmy więc z okazji i sprawdźmy się nie tylko z firmowymi drużynami - zachęcają organizatorzy PlayVolley. - Nasze drużyny będą miały w rękach atut: znajomość hali. W końcu rozgrywamy tu mecze naszej ligi - tłumaczą.
O przyjęciu drużyny do turnieju decyduje kolejność zgłoszeń.
Zmagania zaczną się o godz. 9.00. Zakończą się zaś w godzinach wieczornych.
Więcej informacji na stronie internetowej: www.ucsir.pl.
2011-01-16 12:00:00
Wojciech Grabowski z reprezentacji Wydziału Inżynierii Chemicznej i Procesowej został zwycięzcą pierwszego Konkursu "Gwoździa" ligi PlayVolley. W finale zabawy zawodnik popisał się godnym zawodowca atakiem!
Konkurs zorganizowano w ramach Meczu Gwiazd edycji JESIEŃ 2010. Wystąpić mógł w nim każdy zainteresowany zawodnik występujący w lidze PlayVolley. I tak w szranki stanęło dwunastu graczy: Artur Kowalik i Łukasz Komorowski z Andry, Pavel Hryb i Wojciech Bakuła z PKO BP, Wojciech Grabowski z WIChiP-u PW, Cezary Miksa, Dawid Ruba i Łukasz Kujawski z Asseco Poland, Marcin Bąk i Piotr Pochwała z ING Volleyball Team, Michał Matysek z GfK Polonia oraz Paweł Sadowski z ZBP. Na rozegraniu wspomagał ich Kamil Orzeł z ING, który z powierzonego zadania wywiązał się znakomicie.
W jury konkursu zasiedli przedstawiciele zawodowej siatkówki, reprezentujący AZS Politechnikę Warszawską: trener Radosław Panas, środkowy Ardo Kreek i przyjmujący Wojciech Żaliński.
- W takiej roli jeszcze nie występowaliśmy - uśmiechali się jurorzy. - Mamy nadzieję, że dobrze się spisaliśmy? - dopytywali.
Nie mają jednak powodów do obaw. Poradzili sobie świetnie. Najpierw wskazali czterech najlepszych zawodników, a następnie spośród nich wytypowali zwycięzcę (na zdjęciu zwycięski atak). - Wojciech Grabowski zaatakował najefektowniej i nie mieliśmy żadnych wątpliwości. Zasłużył na wygraną - stwierdził Radosław Panas.
A jak wyglądały "obrady" jury? Były bardzo krótkie. Po dokładnej obserwacji poczynań zawodników PlayVolley "Inżynierowie" nie mieli problemu z wyłonieniem najlepszych. - Do finału weźmy dwóch panów z PKO BP i zawodnika z WIChiP-u - sugerował Wojciech Żaliński. - A ja bym wziął jeszcze "Kubicę" - mówił o Marcinie Bąku z ING Volleyball Team Ardo Kreek. - Mamy trzy miejsca w finale, o jedno za mało. Zmieńmy szybko zasady, do finału bierzemy tę czwórkę - śmiał się trener Panas. I rzeczywiście, w finale wystąpiła wytypowana czwórka. - Uuu, to mamy zwycięzcę - ocenił Ardo Kreek po prawdziwym "gwoździu" Wojciecha Grabowskiego. Miał rację, bo żaden z zawodników nie potrafił już zaatakować mocniej.
Po konkursie reprezentanci AZS Politechniki podziękowali za walkę wszystkim uczestnikom, a zwycięzcy wręczyli nagrodę. - Miło nam było Was oceniać. To dla nas naprawdę ciekawe doświadczenie - podsumowali.
2011-01-16 13:00:00
W przerwie pomiędzy rozgrywkami ligi PlayVolley odbył się Mecz Gwiazd Ekstraklasy i I ligi. Organizatorzy przygotowali dla swoich zawodników nie lada atrakcję. Spotkanie rozegrane zostało w PlusLigowych warunkach: na taraflexie, z oprawą muzyczną etc.
Jak na Mecz Gwiazd przystało, na słupku sędziowskim również pojawiła się "gwiazda". Potyczkę poprowadził Bogusław Kawiak, jeden z czołowych polskich arbitrów siatkarskich i komisarz PlusLigi. - Miło mi, że mogłem poprowadzić to spotkanie. Dla mnie to również była dobra zabawa - ocenił po zakończeniu pojedynku.
Na parkiecie pojawili się zaś najlepsi reprezentanci obu lig. W barwach gwiazd Ekstraklasy zagrali: Wojciech Bakuła i Pavel Hryb z PKO BP, Wojciech Grabowski z WIChiP-u PW, Artur Kowalik i Łukasz Komorowski z Andry oraz - gościnnie - Michał Matysek z GfK Polonia i Łukasz Kujawski z Asseco Poland. W drużynie pierwszoligowców wystąpili natomiast: Zuzanna Adamska, Kamil Orzeł, Marcin Bąk i Piotr Pochwała z ING Volleyball Team, Dawid Ruba i Cezary Miksa z Asseco Poland, Michał Ptasznik z Deutsche Banku i Paweł Sadowski z ZBP.
Początek pierwszej partii meczu był niezwykle wyrównany; 5:5. Od pierwszego gwizdka znakomicie spisywali się Pavel Hryb oraz Marcin Bąk. Przez większość seta na boisku toczyła się walka punkt za punkt. Dopiero dzięki serii trudnych serwisów Wojciecha Bakuły Gwiazdy Ekstraklasy odskoczyły rywalom na cztery oczka; 20:16. W końcówce z bardzo dobrej strony pokazał się występujący gościnnie w zespole z Ekstraklasy Michał Matysek. Pierwszoligowcy nie zdołali odrobić strat i przegrali pierwszą odsłonę 22:25.
Na początku drugiego seta na prowadzenie wyszli reprezentanci I ligi. Skutecznymi zagraniami imponował Cezary Miksa i jego zespół mógł cieszyć się wynikiem 8:5. Oblicze gry odmienił Łukasz Komorowski, który rozbił przeciwników mocnymi serwisami i dał swojej drużynie sześć punktów przewagi; 15:9. Silnymi atakami imponowali Marcin Bąk oraz Artur Kowalik. Gwiazdy Ekstraklasy grały niemal bezbłędnie i pewnie zwyciężyły 25:17.
Trzecią partię otworzyła seria znakomitych zagrywek Artura Kowalika i Ekstraklasa szybko wyszła na prowadzenie 9:3. Dzięki ambitnej postawie reprezentantów ING pierwszoligowcy odrobili część strat i tracili do rywali tylko dwa "oczka"; 14:12. W szeregach Ekstraklasy świetnie spisywał się najmłodszy w zespole Łukasz Komorowski. W końcówce zespół I ligi popełnił kilka niewymuszonych błędów i w konsekwencji przegrał 20:25.
Po ostatnim gwizdku zespoły nie chciały jeszcze zejść z boiska. Postanowiły rozegrać jeszcze jedną, czysto towarzyską partię. I tu lepsi byli siatkarze z Ekstraklasy, nie wynik był jednak najważniejszy. Priorytetem była dobra zabawa. Był to w końcu mecz przyjaźni.
Gwiazdy Ekstraklasy - Gwiazdy I ligi 3-0 (25:22, 25:17, 25:20)
2011-01-19 23:12:06
Deutsche Bank pokonał 2:1 ekipę ZBP w pierwszym meczu edycji ZIMA 2011 Ligi Siatkówki Firm - PlayVolley. Bankowe derby były jednak bardzo wyrównane.
Pierwszy set to przede wszystkim świetne przyjęcia Tomasza Rieffa i wspaniałe ataki Piotra Majkowskiego. Ze strony ZBP wyróżniał się głównie Rafał Zalewski, który zawsze był w odpowiednim miejscu, gotowy do obrony, co z resztą z powodzeniem realizował. Set ten był typową grą punkt za punkt. Oglądaliśmy bardzo dużo skutecznych ataków, ale też całą masę piłek po zagrywkach lądujących w siatce.
Drugi set odwrócił przebieg meczu. Drużyna ZBP pokonała przeciwników 25:18, a niewątpliwy w tym udział miał Paweł Sadowski, który z dużą siłą trafiał w pole po drugiej stronie siatki. Licznie przybyła załoga Deutsche Banku przeprowadziła w drugim secie praktycznie całkowitą zmianę składu. Na boisku pozostali jedynie Piotr Majkowski i Michał Ptasznik. Ten ostatni dwoił się i troił w obronie, ale było to za mało na dobrze grający w tej partii Związek Banków Polskich.
Trzeci set przypieczętował zwycięstwo Deutsche Banku w niezwykle popisowy sposób. 25:19 - na ten wynik zapracowali głównie Tomasz Rieff i Taras Hartsula, który wszedł na zmianę. Dobrą grę pokazali również
Adam Kobyłka i Wojciech Kubiszak. ZBP przegrał jednak z klasą, po sportowej i ambitnej walce.
Deutsche Bank - ZBP 2:1 (25:23, 18:25, 25:19)
2011-01-19 23:14:31
Po blisko półtoramiesięcznej przerwie na siatkarskie parkiety powrócili zawodnicy zespołów występujących w rozgrywkach pierwszej ligi i ekstraklasy PlayVolley. W meczu otwierającym pierwszą kolejkę po przeciwnych stronach siatki spotkały się KB-Warta i Polskapresse Mediówka Team.
Dla obu ekip spotkanie było debiutem w rozgrywkach i każda z nich swoją przygodę z ligą rozpocząć chciała od zwycięstwa. Udało się to graczom KB-Warta, którzy wygrali pewnie, nie tracąc przy tym żadnego seta.
Pierwszą partię od mocnego uderzenia rozpoczęła Polskapresse Mediówka Team. Stabilna zagrywka przy ofiarnej obronie i wysokiej skuteczności na siatce pozwoliły wyjść na trzypunktowe prowadzenie. W kolejnych akcjach nastąpiło jednak przebudzenie rywali, głównie za sprawą Krzysztofa Kolcka, który ustrzelił kilkukrotnie przeciwnika z zagrywki i doprowadził do remisu, a następnie wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Mimo wielu obron Mediówka nie była już w stanie powstrzymać rozpędzonych przeciwników, grających coraz lepiej, popełniając przy tym bardzo mało błędów własnych. Ostatecznie set zakończył się wynikiem 25:16.
Drugi set to kontynuacja obrazu gry z poprzedniej odsłony meczu. Siatkarze KB-Warta postawili rywalowi wymagania, których nie mógł spełnić i nawet ogromna chęć walki w połączeniu ze skuteczną grą w ataku Krzysztofa Lechowicza nie była wystarczająca, by odwrócić losy seta. Przewaga wypracowana na początku partii z czasem już się tylko powiększała. Na boisku "szalał" Tomasz Dec, który był tego dnia zdecydowanie najlepszym zawodnikiem na parkiecie. Jego ataki były nie tylko bardzo skuteczne, ale również niezwykle efektowne, a dodatkowo w dużym stopniu wspierał on drużynę w grze defensywnej.
Mimo niekorzystnego przebiegu spotkania siatkarze Mediówki nie zamierzali się poddawać i wyszli na trzeciego seta jeszcze bardziej zmobilizowani. Przełożyło się to na ich grę, która stała się znacznie bardziej skuteczna. KB-Warta, wybita lekko z rytmu gry, zaczęła popełniać błędy własne, których dotychczas się wystrzegała. W efekcie zawiązała się seria długich wymian i żadna z drużyn nie potrafiła wyjść na większe prowadzenie. W tym fragmencie meczu z dobrej strony pokazali się Paweł Komorowski i Michał Lizińczyk. Kiedy po wyrównanym przebiegu większości seta wszystko wskazywało na wyrównaną i emocjonującą końcówkę, reprezentanci KB-Warta swoją bardzo dobrą zagrywką przyczynili się popełnienia błędów przez przyjmujących po drugiej stronie siatki i po asie serwisowym Anety Rypiak mogli się cieszyć ze zwycięstwa w secie i w całym spotkaniu.
KB-Warta - Polskapresse Mediówka Team 3:0 (25:16, 25:16, 25:20)
2011-01-19 23:20:24
Ekipa HSBC Volley w swoim pierwszym meczu w PlayVolley pokonała innego debiutanta: Clear Volley Team. Oba zespoły zaprezentowały wyrównany poziom i pokazały się z dobrej strony.
Lepsi okazali się jednak bankowcy, którzy wygrali dwie pierwsze partie. Reprezentacja Clear2Pay nie poddawała się i postanowiła walczyć chociaż o punkt. Prowadzona przez swojego kapitana Marcina Kryka i Marcina Drewniaka wyszła na prowadzenie, którego już nie oddała.
Gracze Clear Volley Team nie byli jednak zadowoleni. Żałowali, że nie udało im się zwyciężyć. Tomasz Jackowski, Damian Zieliński i spółka byli tego dnia po prostu lepsi.
W następnej kolejce Clear Volley Team zmierzy się z ZBP, a HSBC Volley zagra z Compem.
HSBC Volley - Clear Volley Team 2:1 (25:20, 25:16, 19:25)
2011-01-21 12:22:16
Drużyna ING Volleyball Team nie sprostała reprezentacji PKO BP w meczu pierwszej kolejki PlayVolley. Bankowcy sprawili tym samym swoim przeciwnikom "miłe" powitanie w Ekstraklasie.
"Lwom" we znaki dali się przede wszystkim Wojciech Bakuła i Piotr Białek. Obaj zdobyli po dziewiętnaście punktów, a rywalom napsuli krwi zwłaszcza efektownymi i mocnymi atakach. Z dobrej strony zaprezentowały się również zawodniczki PKO BP: Anna Ostaszewska i Agnieszka Królak.
W ekipie ING tradycyjnie wyróżnili się liderzy: Marcin Bąk i Piotr Pochwała. Pierwszy zdobył dwanaście "oczek", drugi - dziesięć. Starczyło to jedynie na wyrównaną walkę w trzecim secie, który zakończył się na przewagi, dopiero przy stanie 30:28. Poprzednie dwie partie zdecydowanie wygrali gracze z PKO BP: 25:17 i 25:22.
PKO BP - ING Volleyball Team 3:0 (25:17, 25:22, 30:28)
2011-01-21 12:43:33
W spotkaniu pomiędzy wicemistrzem Ekstraklasy a beniaminkiem niespodzianki nie było. Inżynierowie pewnie zwyciężyli 3:0, prezentując wysoką formę.
Już na początku partii WIChiP zdołał odskoczyć rywalom na kilka punktów. Po serii zagrywek Jakuba Jurkowskiego na tablicy widniał wynik 9:4. Asseco miało wyraźne problemy z przyjęciem trudnych serwisów przeciwników. Pod nieobecność kapitana Łukasza Makowskiego ciężar gry wziął na siebie świetnie dysponowany Wojciech Grabowski. Asseco popełniało wiele prostych błędów i po chwili przegrywało już 9:16. W końcówce kilka udanych zagrań zapisał na swoim koncie Dawid Ruba, jednak przewaga Politechniki okazała się być nie do odrobienia. Po ataku Wojciecha Grabowskiego WIChiP wygrał 25:17.
Od początku drugiej odsłony bardzo dobrze rozgrywała Izabela Kowalczuk. Po serii sprytnych zagrań Łukasza Kujawskiego Asseco wyszło na prowadzenie 7:3. Inżynierowie szybko odrobili straty. Bardzo efektownie atakował Piotr Bazarnik i Politechnika wyrównała stan seta. Ponownie serią trudnych zagrywek z wyskoku popisał się Jakub Jurkowski i WIChiP wyszedł na prowadzenie 15:11. Wicemistrzowie grali bardzo zespołowo i powiększali swoją przewagę, 19:11. Pomimo wielu niewymuszonych błędów w szeregach Asseco panowała świetna atmosfera. W końcówce WIChiP grał niemal bezbłędnie i zdecydowanie wygrał 25:14.
Na początku trzeciej partii z dobrej strony pokazał się Maciej Malski-Brodnicki. Dzięki jego trudnym zagrywkom Inżynierowie wyszli na prowadzenie 7:5. Po stronie Asseco coraz lepiej prezentowali się Cezary Miksa oraz Łukasz Kujawski. Dzięki czujnej grze w bloku Piotra Bazarnika WIChiP powiększył swoją przewagę do czterech "oczek"; 16:12. Końcówka należała do Politechniki, która grała kombinacyjnie za sprawą Szymona Nosewicza. Spotkanie zakończył atak Jakuba Jurkowskiego i WIChiP pewnie zwyciężył 25:19.
WIChiP PW - Asseco Poland 3:0 (25:17, 25:14, 25:19)
2011-01-21 12:48:13
2011-01-21 22:23:03
W meczu pierwszej kolejki I ligi PlayVolley pomiędzy Compem i Komisją Nadzoru Finansowego nie zabrakło emocji. Po wyrównanym meczu zwyciężyła drużyna Compa.
Pierwszy set był bardzo emocjonujący. Mocnym punktem KNF był Bartłomiej Kurzeja, często jednak mylił się Artur Błachnio. Wśród zawodników Compa, których było aż dwunastu, dobrą grą w ataku wyróżniał się Marcin Wojtaś. Komputerowcy lepiej spisali się w końcówce i prowadzili 1:0.
W drugiej części meczu zrekompensował się Artur Błachnio, który w tym okresie gry spisywał się świetnie. Po drugiej stronie pewnym punktem byli Piotr Szczepanek i Radosław Szyszko. W tej niezłej odsłonie spotkania górą był KNF.
Trzeci set był popisem gry obronnej ze strony Compa, w której wyróżnił się Dawid Drobiecki, ponadto dobrze spisując się w zagrywce. KNF zagrał dobrze w ataku, ale gorzej w defensywie, w związku z czym
zwycięzcą meczu okazali się komputerowcy.
Comp SA - KNF 2:1 (25:23, 18:25, 25:21)
2011-01-21 22:28:58
Reprezentacja Neckermanna świetnie rozpoczęła edycję ZIMA 2011 PlayVolley. Turystyczni w spotkaniu pierwszej kolejki bez najmniejszych problemów poradzili sobie ze WSiP-em.
Spotkanie było popisem tylko jednej drużyny. Siatkarze Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych próbowali nawiązywać walkę, ale zabrakło im armat w ataku. Na siatce najlepiej radził sobie Maciej Kowalczyk, który zapisał na swoim koncie osiem punktów - większość po sprytnych technicznych atakach.
Czego nie miał WSiP, miał za to Neckermann. Bertrand Jasiński i Marcin Bańcerowski co i raz mocno uderzali, nie dając szans obronie rywali. W efekcie wszystkie trzy partie były bardzo jednostronne. Neckermann wygrał więc 3:0 i zapisał na swoim koncie trzy cenne "oczka" do ligowej tabeli.
W drugiej kolejce zmagań WSiP zagra z Komisją Nadzoru Finansowego, a Neckermann zmierzy się z debiutującą w rozgrywkach ekipą Polskapresse Mediówka Team.
WSiP - Neckermann 0:3 (18:25, 12:25, 19:25)
2011-01-21 22:36:54
Mecz pomiędzy Andrą a Klubem Kibica AZS PW okazał się rewanżem za ubiegłosezonową porażkę kibiców. Będący w dobrej dyspozycji zespół brązowych medalistów ekstraklasy zwyciężył 3:0.
Pierwszy set był niezłym widowiskiem. Andra postawiła na dobrą organizację gry, natomiast ich rywale liczyli na indywidualne umiejętności atakujących. Po stronie KK AZS PW pewnie uderzali Andrzej Regalski oraz Adam Borówka. Mimo niezłej gry obronnej informatyków w tym secie zwyciężyli gracze KK AZS PW.
Druga z odsłon meczu była najbardziej wyrównana. Właściwie każdy z zawodników Andry popisał się jakimś pomysłowym zagraniem, co przynosiło kolejne punkty. Dobrze rozgrywał Jacek Komorowski, a w obronie niemożliwego dokonywał jego syn, Łukasz. Cała drużyna zaczęła skuteczniej grać blokiem. Ich rywale mieli słabsze momenty, w ich poczynaniach widać było zmęczenie. Górę wzięły jednak ich umiejętności i siła ataku. Jak zwykle wiele piłek z krótkiej kończył Przemysław Jażło. Kiedy wydawało się, że Andra utrzyma przewagę do końca, kibice zmobilizowali się, odwracając w ostatniej chwili losy seta na swoją korzyść.
W trzeciej partii przewaga Klubu Kibica była już znacznie bardziej wyraźna. Końcówka spotkania przyniosła parę popisowych zagrań Andrzeja Regalskiego oraz Cezarego Amberskiego, którymi przypieczętowali oni zwycięstwo 3:0 swojego zespołu.
Klub Kibica AZS PW - Andra 3:0 (25:15, 26:24, 25:19)
2011-01-23 12:00:00
W minionym tygodniu wystartowały zmagania sezonu ZIMA 2011 Ligi Siatkówki Firm - PlayVolley. Jest to już piąta edycja współorganizowanych przez AZS Politechnikę Warszawską prestiżowych rozgrywek biznesowych.
Po raz kolejny w zmaganiach udział bierze 18 drużyn. Podzielone zostały one na dwie ligi: ośmiozespołową Ekstraklasę i dziesięciozespołową I ligę. Swoje mecze rozgrywać będą systemem "każdy z każdym". Dla Ekstraklasy po rundzie zasadniczej przewidziano dodatkowo dwie rundy play-off. Na najlepsze zespoły czekają trofea: puchary, medale i atrakcyjne nagrody, które wręczone zostaną podczas gali finałowej.
Za nami pierwsza kolejka spotkań. W Ekstraklasie obyło się bez niespodzianek. Mistrz z poprzedniego sezonu - PKO BP w trzech setach poradził sobie z beniaminkiem - ING Volleyball Teamem, a wicemistrz - Wydział Inżynierii Chemicznej i Procesowej Politechniki Warszawskiej rozgromił Asseco Poland. Brązowy medalista - Klub Kibica AZS PW również wygrał swój mecz 3:0. Kibice lepsi okazali się od Andry. W najbardziej zaciętym meczu kolejki SMG/KRC 2:1 pokonało Decathlon Team.
Mecze I ligi przyniosły kilka nieoczekiwanych rezultatów. Deutsche Bank 2:1 pokonał Związek Banków Polskich, a Comp SA takim samym rezultatem wygrał z Komisją Nadzoru Finansowego. Niespodzianki nie było natomiast w spotkaniu Neckermanna z reprezentacją Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych. Turystyczni z rywalami uporali się w niecałą godzinę i mogli cieszyć się z wyniku 3:0.
Na pierwszoligowych parkietach najciekawiej było w meczach debiutantów: KB-Warty z Polskapresse Mediówka Team i HSBC Volley z Clear Volley Team. Nikt wcześniej nie widział tych zespołów w akcji i nie wiadomo było, czego można się po nich spodziewać. Po pierwszej kolejce wiadomo więcej: KB-Warta znokautowała rywali i wygrała 3:0, a HSBC i reprezentacja firmy Clear2Pay podzieliły się punktami. Ostatecznie górą była ekipa HSBC Volley.
Poznaliśmy również najlepszych zawodników pierwszej kolejki. Organizatorzy, tradycyjnie, wytypowali "szóstki" kolejki:
Ekstraklasa: Wojciech Bakuła, Piotr Białek (obaj PKO BP), Wojciech Grabowski (WIChiP PW), Rafał Sobczak (SMG/KRC), Michał Witkowski (Decathlon Team), Cezary Amberski (Klub Kibica AZS PW); najlepsza zawodniczka kolejki: Agnieszka Królak (PKO BP).
I liga: Paweł Sadowski (ZBP), Tomasz Dec (KB-Warta), Tomasz Jachowski (HSBC Volley), Marcin Wojtaś (Comp SA), Bertrand Jasiński (Neckermann), Piotr Majkowski (Deutsche Bank); najlepsza zawodniczka kolejki: Aneta Rypiak (KB-Warta).
Wyniki I kolejki edycji ZIMA 2011 PlayVolley:
Ekstraklasa:
PKO BP - ING Volleyball Team 3:0 (25:17, 25:22, 30:28)
WIChiP PW - Asseco Poland 3:0 (25:17, 25:14, 25:19)
SMG/KRC - Decathlon Team 2:1 (25:23, 25:20, 17:25)
Klub Kibica - Andra 3:0 (25:15, 26:24, 25:19)
I liga:
Deutsche Bank - ZBP 2:1 (25:23, 18:25, 25:19)
KB-Warta - Polskapresse Mediówka Team 3:0 (25:16, 25:16, 25:20)
HSBC Volley - Clear Volley Team 2:1 (25:20, 25:16, 19:25)
Comp SA - KNF 2:1 (25:23, 18:25, 25:21)
WSiP - Neckermann 0:3 (18:25, 12:25, 19:25)
2011-01-25 22:00:22
W meczu otwierającym drugą kolejkę ekstraklasy PlayVolley po przeciwnych stronach siatki spotkały się zespoły Wydziału Inżynierii Chemicznej i Procesowej Politechniki Warszawskiej oraz Andry.
Inżynierowie rozpoczęli sezon od zwycięstwa nad beniaminkiem rozgrywek - Asseco Poland, Andra tymczasem musiała uznać wyższość siatkarzy Klubu Kibica AZS PW. Po ciekawym spotkaniu ponownie ze zwycięstwa mogli się cieszyć siatkarze z Politechniki, którzy nie oddali przeciwnikowi ani jednego seta i tym samym umocnili się na pozycji lidera.
Już pierwsze piłki dostarczyły wszystkim wielu emocji. Oba zespoły rozpoczęły spotkanie z bardzo dużym zaangażowaniem i przełożyło się to na zawiązanie kilku wydłużonych akcji, obfitujących w ofiarne obrony. W zespole akademików prym w ataku wiódł Wojciech Grabowski, po drugiej stronie siatki miał jednak godnego rywala w osobie Artura Kowalika. Wyrównana walka toczyła się do stanu 10:10, kiedy kilka błędów własnych Andry zostało błyskawiczne zamienione na punkty dla przeciwników i po chwili na tablicy pojawił się wynik 14:10. Czas wzięty przez kapitana Andry przyniósł zamierzone rezultaty i po powrocie na parkiet jego kolegom z zespołu udało się zniwelować stratę do dwóch "oczek". Chwilowy zryw jednak nie był wystarczający, aby utrzymać tempo gry zespołu WIChiP-u, który dzięki stabilnej zagrywce i wysokiej skuteczności na siatce w drugiej części seta osiągnął znaczną przewagę i ostatecznie wygrał do 17.
Kolejna odsłona była o wiele bardziej wyrównana. Po początkowym prowadzeniu inżynierów do głosu doszła Andra, która - dzięki bardzo dobrej grze w obronie Łukasza Komorowskiego i skutecznym atakom ze skrzydeł - najpierw wyrównała stan seta, aby następnie wyjść na jednopunktowe prowadzenie. WIChiP odnotował w tym fragmencie gry wiele obron, jednak wypracowanych kontrataków nie potrafił zamienić na skuteczne ataki, pozwalając rywalom odskoczyć na kilka punktów. Wszystko zaczynało wskazywać, że set padnie łupem siatkarzy Andry, jednak przy stanie 20:18 popełnili oni szereg błędów w przyjęciu i ataku, momentalnie tracąc całą ciężko wypracowaną przewagę. Kolejne akcje należały już do rozpędzonych akademików. Set zakończył się wynikiem 25:23.
Andra wyraźnie zdeprymowana niepowodzeniem w końcówce drugiego seta już od początku kolejnej odsłony miała problemy z skutecznością w ataku i przede wszystkim błędami własnymi w polu. Kolejne niepowodzenia tylko potęgowały niemoc w ataku. Zupełnie inna sytuacja panowała po drugiej stronie siatki, gdzie obaj środkowi kończyli prawie wszystkie piłki, a ogromna w tym zasługa bardzo dobrze rozgrywającego Szymona Nosewicza. Z dobrej strony również pokazała się Anna Woińska, która nie tylko przyjmowała sporo serwisów rywali, ale również sama skutecznie zagrywała, sprawiając przy tym wiele problemów przyjmującym przeciwnika. Po dosyć jednostronnym widowisku trzecia partia i mecz padły łupem WIChiP-u.
2011-01-25 22:15:30
Polskapresse Mediówka Team odniosła swoje pierwsze zwycięstwo w Lidze Siatkówki Firm PlayVolley. "Medialni" niespodziewanie 2:1 pokonali typowany do walki o medale I ligi Neckermann.
"Turystyczni" zagrali nad wyraz słabo. Nie wychodziło im kompletnie nic: słabo przyjmowali zagrywkę rywali, psuli własne serwisy oraz atakowali z bardzo niską skutecznością. Zawiedli dotychczasowi liderzy: Krystian Redlarski i Marcin Bańcerowski. Dobrze zaprezentował się jedynie Bertrand Jasiński, zdobywca piętnastu punktów. Sam jednak nie mógł nic zdziałać. Jego dobra gra w połączeniu z pojedynczymi udanymi zagraniami pozostałych zawodników pozwoliła Neckermannowi jedynie na wygranie jednego seta.
W ekipie Mediówki wyróżniło się trzech graczy: Tomasz Dokowicz, Paweł Komorowski i Krzysztof Kawaliło. Zawodnicy tego zespołu wykazali się ambicją i sportową wolą walki. Byli tego dnia prawdziwą drużyną, której towarzyszyło motto: "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego". Głównie dzięki temu w pierwszym secie pokonali przeciwników aż 25:18, a trzeciej, decydującej partii wygrali po nerwowej końcówce. Moment kryzysu mieli jedynie w drugiej odsłonie, którą przegrali 18:25, nękani atakami wspomnianego już wcześniej Bertanda Jasińskiego.
W trzeciej kolejce Mediówka zmierzy się z Clear Volley Team, a Neckermann zagra przeciwko Deutsche Bankowi.
Neckermann - Polskapresse Mediówka Team 2:1 (25:18, 18:25, 25:22)
2011-01-25 22:24:16
Zawodnicy Związku Banków Polskich w drugiej kolejce ligi PlayVolley po wyrównanym spotkaniu pokonali 2:1 debiutującą w rozgrywkach ekipę Clear Volley Team.
Reprezentantom firmy Clear2Pay zabrakło boiskowego doświadczenia. Bardzo dobrą grę i skuteczne zagrania przeplatali prostymi błędami. Potrafili zdobyć kilka punktów z rzędu, żeby za chwilę stracić całą wypracowaną przewagę. Gracze ZBP prowadzeni przez dobrze dysponowanego Pawła Sadowskiego w trudnych chwilach zachowywali więcej zimnej krwi i przeważali losy setów setów na swoją stronę. W efekcie pierwszego seta wygrali 25:18, a drugiego - 25:19.
Przed trzecią odsłoną kapitan Clear Volley Team - Marcin Kryk mobilizował swoją ekipę. - Nie poddajemy się! Mamy jeszcze o co grać! Walczmy chociaż o punkt! - nawoływał. Wszyscy wzięli sobie do serca jego słowa i na parkiecie zobaczyliśmy odmienioną drużynę. Siatkarze Clear2Pay walczyli jak lwy o każdą piłkę. Nie popełniali już błędów, a akcje kończyli skutecznymi atakami. Rywalom we znaki dali się szczególnie Maciej Ostrowski i właśnie Marcin Kryk. Przede wszystkim dzięki ich postawie Clear Volley Team rozgromił przeciwników 25:14 i uratował punkt do ligowej tabeli.
Zespół ZBP był zadowolony, ale czuł niedosyt. - Powinniśmy byli wygrać za trzy punkty - przyznawał kapitan, Wojciech Pietruszka. Jego kolegom zabrakło konsekwencji i koncentracji. Po dwóch wygranych partiach spodziewali się, iż trzecia wygra się sama. W konsekwencji wywieźli z Areny Ursynów nie trzy, a dwa "oczka".
ZBP - Clear Volley Team 2:1 (25:18, 25:19, 14:25)
2011-01-26 22:21:19
Środowe spotkanie Klubu Kibica AZS PW z Decathlonem zakończyło się wynikiem 3:0 i było jednostronne. Decathlon nie był w stanie sprostać dobrze dysponowanym brązowym medalistom z poprzedniego sezonu.
Pierwszy set rozpoczął się bardzo dobrze dla Decathlonu. Kilka dobrych piłek pozwoliło zdobyć małą przewagę nad przeciwnikiem. Wydawać by się mogło, że tak już zostanie, zawodnicy Klubu Kibica wyglądali na lekko zdezorientowanych. Szczególnie po niezwykle skutecznej serii zagrań Michała Witkowskiego, który zajmując pozycję na lewym skrzydle, najpierw przechytrzył jednego z zawodników rywali, przebijając piłkę nad jego rękoma, a następnie trzy razy z rzędu zablokował rozwścieczonych atakujących drużyny przeciwnej. Niewątpliwie Michał Witkowski stał się bohaterem Decathlonu, a w jego ekipie cały czas słychać było głośny doping. Klub Kibica odrobił jednak straty, kończąc seta 25:21, do czego przyczynili się szczególnie Adam Borówka i Cezary Amberski.
Drugi set to również triumf Klubu Kibica. W przyjęciu rządził Andrzej Rygalski, a w obronie niezawodny był Adam Borówka. Głównym punktującym zaś był Cezary Amberski, który najlepiej odnajdywał się na lewym lub prawym skrzydle. Po drugiej stronie siatki na uznanie po raz kolejny zasłużył Michał Witkowski ze swoim piorunującym i precyzyjnym uderzeniem oraz Michał Bartnik i Marcin Borowiec, którzy imponowali ogromnym zaangażowaniem w grę. Mimo to Decathlonowi i tym razem nie udało się i set zakończył się wynikiem 25:14 dla kibiców.
Trzecia partia był właściwie grą towarzyską, Michał Witkowski "dobił" do pięciu udanych bloków, a jego drużyna mimo druzgocącej przewagi przeciwnika była we wspaniałych nastrojach, dopingując siebie nawzajem do samego końca. Całemu spotkaniu towarzyszyła naprawdę przyjazna atmosfera. Wracają jednak do części sportowej meczu... Seta zakończył Andrzej Rygalski. Klub Kibica wygrał 25:11 i całe spotkanie 3:0.
Klub Kibica AZS PW - Decathlon Team 3:0 (25:21, 25:14, 25:8)
2011-01-26 22:26:44
Mecz pomiędzy ING a SMG/KRC zapowiadał się na ciekawe, wyrównane widowisko. Tak też w istocie przez większość spotkania było, jednak ostatecznie trzy punkty znalazły się na koncie "pomarańczowych".
W pierwszym secie gra toczyła się punkt za punkt, z niewielką przewagą socjologów, którzy przyjechali na Arenę Ursynów w mocno okrojonym składzie, m. in. bez Rafała Sobczaka i Mariusza Sękowskiego. Nie było to jednak aż tak widoczne i drużyna rozgrywała całkiem niezły mecz. ING, które grało w piątkę, bez najlepszej zawodniczki poprzedniego sezonu, Zuzanny Adamskiej, postawiło na atuty dwóch świetnych atakujących - Piotra Pochwały oraz Marcina Bąka. Obaj co chwilę testowali defensywę rywali. I trzeba przyznać, że gracze w zielonych koszulkach ten egzamin oblali i przegrali 21:25.
W drugiej odsłonie spotkania to reprezentanci SMG/KRC dyktowali początkowo warunki. Osiągnęli zdecydowaną przewagę, między innymi dzięki dobrej grze ofensywnej Pawła Oziębły oraz niezłej dyspozyji Tomasza Dąbrowy. Chwila rozluźnienia i dobra zagrywka graczy ING wystarczyły, by błyskawicznie zmniejszyć dystans do rywali, a chwilę później wyjść na prowadzenie. "Lwy" nie oddały go już ani na moment i wygrał seta 25:22.
Trzeci set socjologowie w poprzednich spotkaniach rozgrywali nieco gorzej niż poprzednie. Tak było i tym razem. Trochę rozczarowani przebiegiem drugiej odsłony zawodnicy nie potrafili już nawiązać równej walki z drużyną ING. "Pomarańczowi" zaś zaczęli wykorzystywać fakt, iż cała uwaga bloku rywali była skupiona na duecie Bąk - Pochwała i kierowali piłki do Konrada Kurzy i Daniela Wilińskiego, którzy radzili sobie nie gorzejbniż ich koledzy. ING utrzymało przewagę i zapisało na swoim koncie pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.
SMG/KRC - ING Volleyball Team 0:3 (21:25, 22:25, 18:25)
2011-01-26 22:46:13
W meczu drugiej kolejki I ligi PlayVolley doszło do niemałej niespodzianki. Ostatnia w poprzednim sezonie reprezentacja Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych pokonała zawsze groźną Komisję Nadzoru Finansowego.
KNF jednak przystąpiła do spotkania w piątkę, osłabiona brakiem dwóch podstawowych graczy: Piotra Orczykowskiego i Bartłomieja Kurzei. W ekipie WSiP-u zaś po długiej przerwie pojawił się Łukasz Czekalski. Dysponujący potężnym atakiem skrzydłowy powrócił w wielkim stylu. To on był głównym autorem zwycięstwa. Zapisał na swoim koncie siedemnaście punktów przy 47 proc. skuteczności w ataku. Dzielnie wspierali go: Konrad Pietruczuk i Jacek Bańka.
W drużynie Komisji Nadzoru Finansowego najlepsi byli Marek Olejnik i Piotr Banasiak, z dobrej strony zaprezentowała się też rozgrywająca Anna Skrzypek. Wystarczyło to jednak tylko na jeden punkt. W drugiej partii bowiem siatkarze KNF-u rozgromili rywali, a po ostatnim gwizdku na tablocy widniał wynik 25:15.
Pierwsza i trzecia odsłona padły łupem WSiP-u. Gra była w nich wyrównana, ale prowadzeni przez Łukasza Czekalskiego "książkowi" lepsi byli w końcówkach. W efekcie mogli wznieść ręce w geście triumfu i domów wrócili bogatsi o dwa punkty w ligowej tabeli.
WSiP - KNF 2:1 (25:23, 15:25, 25:19)
2011-01-27 22:29:47
Niezwykle ciężki początek sezonu ma za sobą beniaminek ekstraklasy - Asseco Poland. W pierwszej kolejce mierzył się z aktualnymi wicemistrzami rozgrywek, by w kolejnym meczu stanąć naprzeciwko zwycięzcom z PKO BP.
Informatycy skazywani przed spotkaniem na srogą porażkę pokazali swoją grą, że w ich zespole drzemie ogromny potencjał i są w stanie być groźnym rywalem dla każdego. Po niezwykle wyrównanym spotkaniu musieli uznać wyższość bardziej doświadczonych rywali, ale punkt wywalczony z wyżej notowanym przeciwnikiem może okazać się niezwykle istotny w końcowych rozstrzygnięciach sezonu.
Mecz rozpoczął się po myśli zawodników Asseco. Kilka obron i wysoka skuteczność na siatce zaowocowała wypracowaniem dwupunktowej przewagi, która utrzymywała się przez pierwszą część seta. PKO BP tymczasem miało wyraźne problemy z kończeniem ataków ze skrzydeł. Marazm ten został przerwany przez Piotra Białka. Skrzydłowy bankowców wziął na swe barki ciężar gry w ataku i po kilku skutecznych zbiciach doprowadził do remisu. Wybici z uderzenia informatycy zaczęli popełniać coraz więcej niewymuszonych błędów, które skrupulatnie wykorzystywali rywale, odskakując na kilka "oczek". Przy stanie 19:16 ponownie coś się zacięło w grze PKO BP i ich przewaga zaczęła sukcesywnie topnieć. Kiedy Asseco zbliżyło się w końcówce seta na jeden punkt, kapitan bankowców nie wytrzymała i poprosiła o czas dla swojego zespołu. Przerwa wyraźnie wybiła z uderzenia rozpędzone Asseco i zagrywką w środek siatki przy setballu pogrzebali oni wszystkie szanse na zwycięstwo w tej partii.
Również w drugim secie lepsze otwarcie partii odnotowali siatkarze Asecco. Czteropunktowa przewaga została jednak momentalnie zniwelowana, a duża w tym zasługa zagrywającego Adama Olka, który dobrym serwisem przysporzył wielu problemów przyjmującym rywali. Do stanu 11:11 toczyła się wyrównana gra. Wtedy informatykom ponownie przydarzyła się seria błędów w jednym ustawieniu, w efekcie czego PKO BP wyszło na prowadzenie. Druga część seta to już popis koncertowej gry bankowców, którym wychodziło dosłownie wszystko. Bardzo mocna zagrywka, pewne przyjęcie, stabilna obrona i niesamowity w ataku Wojciech Bakuła. Asseco już nie było w stanie sprostać wysoko postawionym warunkom i w efekcie przegrało drugiego seta do 18.
Podobny obraz gry utrzymał się w początkowej fazie trzeciej partii. Kiedy na tablicy pojawił się wynik 7:3 dla PKO BP wszystko zaczynało wskazywać, że set zakończy się ich szybkim zwycięstwem. Wysokie prowadzenie jednak wyraźnie rozluźniło bankowców, a na Asseco, które nie miało już nic do stracenia. zadziałało niezwykle motywująco. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Informatycy napędzani kolejnymi skutecznymi akcjami zaczęli grać coraz pewniej w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, a największe uznanie należy się im za organizację gry obronnej. W tym elemencie brylował w szczególności Łukasz Kujawski. Bardzo dobre zawody rozgrywał też Kamil Hamelusz, będący tego dnia najlepszym atakującym swojego zespołu. Przy stanie 18:13 PKO BP wzięło czas i po raz kolejny w meczu wybiło tym z uderzenia rywali, którzy po powrocie na parkiet mieli serię błędów własnych. Set zbliżał się ku końcowi, a przewaga Asseco topniała w błyskawicznym tempie. Na szczęście dla siebie w najważniejszym momencie zaserwowali dwie bardzo trudne zagrywki i po chwili mogli się cieszyć z pełni zasłużonego zwycięstwa w secie i jednego punktu do tabeli rozgrywek.
PKO BP - Asseco Poland 2:1 (25:23, 25:18, 23:25)
2011-01-27 22:46:42
Drużyna KB-Warta świetnie rozpoczęła rozgrywki I ligi PlayVolley. W drugim meczu również wygrała za trzy punkty. Tym razem jej rywalem był Deutsche Bank.
Mecz określić można pojedynkiem atakujących: Michała Lizińczyka po stronie KB-Warta oraz Piotra Majkowskiego i Tomasza Rieffa po stronie Deutsche Banku. Górą był ten pierwszy, na którego barki ciężar gry w trudnych końcówkach "zrzucała" rozgrywająca Aneta Rypiak. On zaś nie mylił się. Piłki uderzał z dużą siłą, a te wpadały w boisko po stronie rywali.
Końcówki były w tym spotkaniu niezwykle istotne, w nich bowiem rozgrywały się losy setów. Przez wcześniejsze minuty gra była wyrównana, choć nieco szarpana. Przewagę osiągał jeden zespół, żeby za chwilę drugi mógł do dogonić.
W pierwszym secie KB-Warta zwyciężyła 25:20, a w drugim i trzecim - 25:21. Równie dobrze paść mogły jednak odwrotne wyniki. Deutsche Bank rozegrał naprawdę dobry mecz, a tak wyrównana walka z zespołem, który z pewnością aspirował będzie do walki o medale, wstydu nie przynosi. - Mimo to nie jesteśmy zadowoleni - podsumowywali bankowcy.
Na koniec pochwalić należy zwycięzców. Poza Michałem Lizińczykiem z dobrej strony zaprezentowali się również Krzysztof Klocek i libero Piotr Piasecki. Wraz z pozostałymi kolegami pokazali, że w pierwszej lidze mogą sporo namieszać, a awans do Ekstraklasy jest w ich zasięgu.
Deutsche Bank - KB-Warta 0:3 (20:25, 21:25, 21:25)
2011-01-27 22:59:56
Drużyna Compa za dwa punkty pokonała reprezentację HSBC w drugiej kolejce spotkań PlayVolley i awansowała na trzecią pozycję w tabeli I ligi.
Pierwszy set spotkania rozpoczął się bardzo dynamicznie. Standardowo już chyba licznie przybyły Comp, wiódł w meczu prym, ale zawodnicy HSBC skutecznie mu przeszkadzali; w szczególności czynił to ich kapitan - Grzegorz Wydmański, który popisywał się niezłym atakiem i obroną. Na szczególną uwagę zasłużył również Krzysztof Kuśnierz, zdobywca 6 asów serwisowych. Nie można pominąć też bardzo dobrego przyjęcia Tomasza Jackowskiego i rewelacyjnej obrony Agaty Sadowskiej, której jeden z padów w stronę piłki wyglądał niesamowicie efektownie, a co najważniejsze był skuteczny.
Po drugiej stronie siatki byliśmy świadkami świetnie zorganizowanego natarcia pod dowództwem kapitana Piotra Szczepanka, który niewątpliwie podnosił morale w drużynie. Dzielnie wspierał go Marcin Ligenza. To ten duet poprowadził komputerowców do zwycięstwa, w pierwszej partii wyraźnego, w drugiej natomiast "wyszarpanego". Trzecia partia była równie zacięta jak poprzednia, a jej losy rozstrzygnęły się dopiero w samej końcówce. HSBC nie zraziły przegrane w dwóch setach, reprezentanci banku dalej ambitnie walczyli. I opłacało im się to! Przy remisie 23:23 ekipa HSBC Volley wygrała dwie akcje z rzędu i zakończyła seta na swoją korzyść. W meczu jednak lepsi byli gracze Compa.
Comp - HSBC Volley 2:1 (25:19, 28:26, 23:25)
2011-01-31 11:00:00
WIChiP PW i KB-Warta - to liderzy tabel Ekstraklasy i I ligi PlayVolley po drugiej kolejce meczów. Nie zabrakło w niej niespodziewanych wyników.
W Ekstraklasie zaskoczyła reprezentacja firmy Asseco Poland. Co prawda przegrała ona z PKO BP, ale kapitalna walka i urwany set mistrzom z poprzedniego sezonu to naprawdę świetny rezultat. Równie dobrze, co Asseco, wypadł drugi z beniaminków - ING Volleyball Team. „Lwy” w pięćdziesiąt osiem minut 3:0 pokonały SMG/KRC. W pozostałych spotkaniach bez straty setów zwyciężali faworyci: WIChiP PW pokonał Andrę, a Klub Kibica AZS PW - Decathlon Team.
W I lidze sprawcą największej niespodzianki była drużyna Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych, która 2:1 pokonała zawsze mocną ekipę Komisji Nadzoru Finansowego. KNF grał w osłabieniu, bez liderów - Piotra Orczykowskiego i Bartłomieja Kurzei, ale w niczym nie ujmuje to WSiP-owi, który rozegrał naprawdę dobre zawody. Na plus zaskoczyła także Polskapresse Mediówka Team, która 2:1 wygrała z Neckermannem. Takim samym rezultatem zakończyły się potyczki ZBP i Clear Volley Team oraz Compa i HSBC Volley. Jedynie KB-Warta „zgarnęła” komplet punktów, bo 3:0 pokonała zaskakująco dobrze spisujący się Deutsche Bank.
Na miano zawodników „szóstek kolejki” zasłużyli: Ekstraklasa: Wojciech Grabowski (WIChiP PW), Piotr Pochwała (ING Volleyball Team), Piotr Białek, Wojciech Bakuła (obaj PKO BP), Kamil Hamelusz (Asseco Poland), Cezary Amberski (Klub Kibica AZS PW), najlepsza zawodniczka kolejki: Katarzyna Janiszewska (Klub Kibica AZS PW); I liga: Paweł Sadowski (ZBP), Bertrand Jasiński (Neckermann), Tomasz Dokowicz (Polskapresse Mediówka Team), Łukasz Czekalski (WSiP), Michał Lizińczyk (KB-Warta), Grzegorz Wydmański (HSBC Volley); najlepsza zawodniczka kolejki: Aneta Rypiak (KB-Warta).
Wyniki II kolejki edycji ZIMA 2011:
Ekstraklasa:
WIChiP PW - Andra 3:0 (25:17, 25:23, 25:9)
Klub Kibica AZS PW - Decathlon Team 3:0 (25:21, 25:14, 25:11)
SMG/KRC - ING Volleyball Team 0:3 (21:25, 22:25, 18:25)
PKO BP - Asseco Poland 2:1 (25:23, 25:18, 23:25)
I liga:
Neckermann - Polskapresse Mediówka Team 1:2 (18:25, 25:18, 22:25)
ZBP - Clear Volley Team 2:1 (25:18, 25:19, 14:25)
WSiP - KNF 2:1 (25:23, 15:25, 25:19)
Deutsche Bank - KB-Warta 0:3 (20:25, 21:25, 21:25)
Comp SA - HSBC Volley 2:1 (25:19, 28:26, 23:25)